http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Noc Muzeów w Gnieźnie, czyli „Niezły Cyrk”

Wyróżniony Noc Muzeów w Gnieźnie, czyli „Niezły Cyrk”

Wystawy, ekspozycje, zabawy, konkursy, prelekcje, warsztaty, tak wyglądało zwiedzanie Muzeum Początków Państwa Polskiego w ramach Nocy Muzeów. W sobotnie popołudnie wszystkim zainteresowanym zaproponowano tutaj bezpłatne zwiedzanie. Drzwi niemalże wszystkich zakamarków tej instytucji były szeroko otwarte do późnych godzin wieczornych.


Tematyka tegorocznej Noc Muzeów została sprowadzona w niemal każdym aspekcie do okresu dwudziestolecia międzywojennego. Szczególne zainteresowanie u gości wzbudzała ścianka tematyczna, na tle której można było zrobić sobie zdjęcie po wcześniejszym przyozdobieniu się kilkoma rekwizytami z garderoby pochodzącej z tego okresu. Niedaleko stąd mieściło się stoisko z książkami, a niektórym odwiedzającym nawet udało się zabrać darmowe egzemplarze książki Elżbiety Urbaniak, opowiadającej historię oficyny wydawniczej Jana Bernarda Langego, który założył pierwszą w Gnieźnie drukarnię i księgarnię i dzieło  którego dotrwało co tych czasów.

Wreszcie mamy jedyne w swoim rodzaju zaproszenie do tańca przy muzyce z okresu lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku pod okiem dobrze znanego u nas instruktora. – To w dużej mierze jest walc i tango, bo one wtedy się pojawiły na tej międzynarodowej scenie tanecznej i powoli zaczynały się rozwijać w tym okresie. Dodatkowo pojawiły się tańce swingowe oraz charleston, Lindy Hop też, ale już w okresie trochę późniejszym. Wybrałem je na dzisiejsze warsztaty ze względu na dość prostą strukturę – mówi Marcin Kuźlak ze studia tańca w Gnieźnie. – Te rytmy obecnie powracają i to już jest taka forma bardzo odświeżona, aniżeli klasyczna orkiestrowa, jaką mamy w Walcu Wiedeńskim. Wielu artystów sięga obecnie po tego Walca Wiedeńskiego, a dzisiaj można było zauważyć, że łatwo do niego zaprosić też osoby odwiedzające Noc Muzeów – dodaje M. Kuźlak.    

Przygotowano też strefę zabawy dla najmłodszych. – Dla dzieci mamy warsztaty. One dostają od nas zdjęcia, na których odnajdują stare Gniezno sprzed 100 lat i to, które jest teraz. Potem wycinają te elementy, których nie mamy na tym nowym zdjęciu i wklejają je na nie – tłumaczy Weronika Nowak, wolontariuszka z I Liceum Ogólnokształcącego w Gnieźnie. – Te zdjęcia przedstawiają różne miejsca i między nimi można zauważyć diametralne różnice, a największe zainteresowanie wśród dzieci wzbudziła fotografia parku miejskiego, w którym stał pomnik armaty oraz synagoga przy ulicy Mieszka I – zauważa Klaudia Wiśniewska, która pomagała dzieciom wycinać elementy do przyklejania.

Starsi w tym czasie mogli odwiedzić podziemia i piętro muzeum, gdzie mieszczą się wystawy czasowe. Przy wyjściu jest jeszcze zaproszenie na następną muzealną ekspozycję, która będzie dostępna od lipca. – Dziś mamy namiastkę tej wystawy, którą zaproponujemy za chwilę, czyli kilka zdjęć, które ilustrują badania prowadzone w okresie międzywojennym, a właściwie u jego końca. One pochodzą z 1936 roku i to był początek tych badań, które potrwały do 1938 roku. To były prace archeologiczne, które prowadzono tu pod kierunkiem prof. Józefa Kostrzewskiego, a wykonawcami tej woli pana profesora byli inni znani fachowcy w tej dziedzinie, tj. Wojciech Koczka i Zbigniew Rajewski, późniejsi profesorowie, którzy prowadzili te całe wykopaliska na terenie Gniezna. Efekty tych prac będą stanowiły ekspozycję, na którą już dziś wszystkich zapraszamy – mówi Tomasz Sawicki, zastępca dyrektora w Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.

Noc Muzeów w Gnieźnie finalnie okazała się także idealnym miejscem na randkę. – Jestem tu po raz pierwszy i jako 29-letni gnieźnianin, który nigdy nie był w muzeum, chciałem zobaczyć, co tutaj można zobaczyć. Dziś jestem w towarzystwie mojej narzeczonej, która nie pochodzi z Gniezna i chcemy wspólnie zobaczyć, co to muzeum proponuje od początku do końca – zauważa Szymon Frank. – Jestem z Podlasia i dopiero poznaję Gniezno, a tu sporo można się dowiedzieć o historii tego miasta, więc pomysł idealny na randkę – dodaje Katarzyna Mieczyńska, która pochodzi z Hajnówki.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.