http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Gniezno było pierwszym centrum handlowym

Wyróżniony Gniezno było pierwszym centrum handlowym

Jak wyglądały początki działalności gospodarczej w Polsce? Odpowiedź na to pytanie poznaliśmy dziś podczas prelekcji z cyklu Gnieźnieńskie Konwersatoria Historyczne. Okazuje się, że Gniezno najprawdopodobniej było centrum szlaku handlowego, a na to przynajmniej wiele wskazuje.


Za nami kolejne spotkanie z cyklu Gnieźnieńskie Konwersatoria Historyczne, których tematem była działalność targowa naszego miasta, a jej geneza sięga aż XV wieku. Istotne znaczenie dla Gniezna miało nadanie specjalnych przywilejów królewskich i przywileju organizacji jarmarków, jakie uzyskaliśmy jeszcze za czasów Władysława Jagiełły. Czwartkowy wykład w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury poprowadził Jakub Magrian z działu naukowego Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie.

- Gdyby chcieć określić Gniezno, jako miejscowość o charakterze targowym, to nie byłoby wielkiej przesady, gdyby stwierdzić, że od początku istnienia Gniezna czy osadnictwa wczesnośredniowiecznego na terenie dzisiejszego Gniezna, to takie punkty mające tradycje wymiany handlowej, miejsca targów i transakcji kupieckich już wtedy istniały. W pierwszym rzędzie tutaj trzeba wspomnieć o osadzie kupieckiej na Wzgórzu Panieńskim, ta nazwa oczywiście jest późniejsza, bo powstała w czasie istnienia zakonu klarysek w XIII wieku, a wcześniej miejsce to nosiło nawet nazwę Góra Jarna, to było wtedy, gdy na Wzgórzu Lecha już istniał pogański ośrodek kultowy, a dziś to jest Rynek – mówi Jakub Magrian.

W momencie, kiedy Mieszko I wznosi centralne cztery grody miasta piastowskiego, czyli Gniezno, Poznań, Ostrów Lednicki oraz Giecz, odtąd będziemy dostawali takie pierwsze wzmianki o charakterze tych osad. – Do dziś znane są nazwy dzielnic tych miast, zarówno większych, jak i pomniejszych, np. Garbary w Poznaniu, gdzie istniała osada garbowników skór zwierzęcych czy ulica Szczytnicka, gdzie tworzono te szczyty, czyli tarcze dla drużyny książęcej. Inne osady zajmowały się wytwarzaniem konkretnych dóbr dla danego grodu, produkcją żywności albo hodowlą określonych zwierząt, w celach konsumpcyjnych albo w celach roboczych, bo kiedyś przecież wół był zwierzęciem pociągowym i był zbyt drogi, żeby przeznaczać go na ubój. Potem zajmowano się już końską hodowlą w wielu gospodarstwach – opowiada prelegent.

- Archeolodzy przebadali nasz teren bardzo dokładnie i tu nie odnaleziono śladów żadnej hodowli czy jakiegoś rzemiosła konkretnego. Więc należy założyć, że tutejsi mieszkańcy zajmowali się rolnictwem, ale nie na cele handlowe, a na własne potrzeby. Stąd właśnie przypuszczenie, że osada miała inne przeznaczenie, a co za handlowym charakterem tej osady przemawiają, to przede wszystkim bezpośrednie połączeniu grodów, z którymi tworzyła wspólny system i co wreszcie sugeruje dość jednoznacznie, że ta osada na pewno była miejscem wymiany handlowej, to dobre połączenie na styku szlaków handlowych, które przecinały się właśnie na tym Wzgórzu Panieńskim. Do dzisiaj zresztą wędrując po Rynku, to widać, że jest on takim węzłem komunikacyjnym, a w latach sześćdziesiątych, co niektórzy mieszkańcy jeszcze pamiętają, jak tam stały jeszcze tabliczki wskazujące kierunki do różnych miast Polski. Rynek jest zatem pretendowany do bycia takim węzłem centralnym – uważa J. Magrian.

Potem miasto, które dzisiaj uważamy za Pierwszą Stolicę Polski powoli stawało się rynkiem typowo lokalnym, ale zaczęto organizować w tym miejscu jarmarki. – To wtedy, w XV wieku oficjalnie pojawiła się nazwa Targowiska, które jednak mogło powstać nawet 100 lub 200 lat wcześniej, a o jarmarkach natomiast możemy mówić nawet od XIV wieku i one dawały też ogromne możliwości dalszego rozwoju, który stopniowo następował – podsumowuje.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.