Na złodzieju czapka gore, czyli jak Marszałek Woźniak próbuje uniknąć odpowiedzialności za swoje decyzje

Wyróżniony Na złodzieju czapka gore, czyli jak Marszałek Woźniak próbuje uniknąć odpowiedzialności za swoje decyzje

Marszałek M. Woźniak tak się przejął moim tekstem pt. „Cała prawda o tym, jak Platforma zabrała 50 mln na gnieźnieński szpital”, że napisał polemikę. Obwieścił mieszkańcom naszego powiatu, że się cieszy, iż „łączy nas”, czyli rzekomo mnie z Nim „troska o dobrą opiekę zdrowotną mieszkańców Ziemi Gnieźnieńskiej”. Szkoda tylko, że nie wyjawił na czym ta Jego troska polega. Bo ja skutecznie zabiegałem o środki zewnętrzne na rozbudowę szpitala.


W wyniku tych działań w 2016 r. budżet rozbudowy szpitala powiększył się o 5 mln zł z rezerwy budżetowej pozostającej w dyspozycji Pani Premier Beaty Szydło, a w roku bieżącym kolejne 3 mln z tego samego źródła oraz 5,6 mln zł środków unijnych z Ministerstwa Zdrowia na SOR i budowę lądowiska. Łącznie to prawie 14 mln zł, które zasiliły rozbudowę. A czym może się pochwalić „troskliwy” Pan Marszałek?... No właśnie! Niczym… Ale próbując się bronić i mając nieczyste sumienie nie umie ukryć lęku przed zdemaskowaniem i oczywiście swoim tekstem potwierdza moje zarzuty. Jak dawniej mówiono „na złodzieju czapka gore”… Stwierdza bowiem, że środków na służbę zdrowia „nie ma w ramach żadnego OSI w województwie wielkopolskim”, bo ich nie zaplanowano. Nie wyjaśnia tylko, kto nie  zaplanował… Przecież to nie krasnoludki zaproponowały taki kształt programu dla Wielkopolski, w którym w ramach OSI nie przewidziano wydatków na służbę zdrowia, tylko marszałek Woźniak we własnej osobie. Do tego sam przyznaje, że można było postąpić inaczej i podaje przykład marszałka województwa mazowieckiego, który rzeczywiście troszczy się o jakość służby zdrowia na swoim terenie i w ramach OSI zaplanował wydatkowanie 124 mln zł na służbę zdrowia. Podobnie jest w innych województwach, ale nie w Wielkopolsce, gdzie marszałek Woźniak „troszczy się” inaczej… Nie poprzez przeznaczenie części z ogromnych środków finansowych, którymi dysponuje na ochronę zdrowia, tylko pustymi deklaracjami… Do tego jeszcze próbuje stworzyć wrażenie, że samorządowcy z powiatu gnieźnieńskiego są współodpowiedzialni za to, że 34 mln zł nie trafiły na rozbudowę naszego szpitala. „Zapomniał” tylko, że to właśnie nasi wójtowie, burmistrzowie, prezydent Gniezna i starosta zdecydowali o tym, że na pierwszym miejscu listy inwestycji realizowanych w ramach OSI umieszczono 34 mln na szpital, a on sam – czyli marszałek Woźniak –  postawił samorządowcom ultimatum, iż nie podpisze programu OSI dopóki będą tam środki na rozbudowę szpitala. I dlatego zostały z listy wycięte…

Jestem pewien, że mieszkańcy powiatu gnieźnieńskiego nie zapomną Platformie, iż przez jej skandaliczne decyzje musieli tyle lat czekać na dokończenie rozbudowy szpitala. Za zwrot 16 mln zł odpowiada koalicja PO-SLD ze starostą Pilakiem i senatorem Gruszczyńskim na czele (na szczęście nawet marszałek Woźniak nie kwestionuje tego faktu), a za odebranie 34 mln zł w ramach OSI odpowiada sam marszałek Marek Woźniak i Zarząd Województwa z PO i PSL. Najlepsze, co oni wszyscy mogliby teraz zrobić, to zamilknąć, posypać głowy popiołem i prosić mieszkańców naszego powiatu o wybaczenie. Tylko, czy ich na to stać?...

Zbigniew Dolata
Gniezno, dnia 22 listopada 2017 r.

2 komentarzy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.