„Nie trzeba szukać nowej drogi do swego domu, ale trzeba tam wrócić z nowym sercem”

Wyróżniony „Nie trzeba szukać nowej drogi do swego domu, ale trzeba tam wrócić z nowym sercem”

Dziś ulicami centrum Gniezna przeszedł Orszak Trzech Króli, w którym uczestniczyła rekordowo duża liczba mieszkańców. Podczas przemarszu zaprezentowano też dwie scenki związane z rocznicowymi wydarzeniami roku liturgicznego. Na koniec przemawiał także Prymas Polski i metropolita gnieźnieński - ks. abp Wojciech Polak, który udzielił zgromadzonym błogosławieństwa.


Gnieźnianie po raz piaty pomaszerowali za trzema grupami pielgrzymujących do żłóbka nowo narodzonego Dzieciątka Jezus. - W niektórych miejscach Polski takie orszaki organizowane są już po raz dziewiąty. Idziemy złożyć dary Dzieciątku Jezus wspólnie z Trzema Królami na koniach i licznie zgromadzoną publicznością, która chętnie włącza się w śpiew kolęd. Cieszy to, że tworzymy w tym dniu taką szczególną wspólnotę, a więc miasto w pewien sposób się łączy i tę atmosferę tutaj czuć – mówi Ewelina Goździewicz ze Stowarzyszenia  Civitas Christiana w Gnieźnie.

Każdy z trzech orszaków w myśl tradycji przymaszerował z innego miejsca, a potem wszystkie wspólnie ruszyły z placu pokoszarowego przy ul. Sobieskiego w kierunku gnieźnieńskiej katedry. Zaplanowano również dwa postoje, podczas których zaprezentowano krótkie scenki związane z nowym rokiem liturgicznym. - Przy pomniku św. Wojciecha została przygotowana scenka związana z 100. rocznicą Objawień Fatimskich i tam pojawią się dzieci fatimskie, w które wcielają się dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Gnieźnie oraz młodzież z technikum Towarzystwa Edukacji Bankowej w Gnieźnie – opowiada E. Goździewicz.
Na małej scenie, którą zamontowano na Rynku wystąpili znani aktorzy: Andrzej Malicki i Bogdan Ferenc. Mamy rok św. brata Alberta Chmielowskiego, a więc pojawia się tutaj scenka związana z tym patronem. - W krótkim przedstawieniu w wykonaniu aktorów Teatru Fredry w Gnieźnie i tam będzie przekaz związany z dzieleniem się tym, co mamy, czyli przede wszystkim chlebem i radością – dodaje.

Na koniec do wiernych przemówił także Prymas Polski i metropolita gnieźnieński – ks. abp Wojciech Polak, który udzielił następnie wszystkim zgromadzonym błogosławieństwa. - Bardzo się cieszę, że widzę tutaj tyle twarzy i że wszyscy przyszliśmy do Jezusa Chrystusa, aby oddać Mu cześć i pokłon. Mając na swoich głowach te piękne korony wyglądamy, jak jeden wielki Królewski Szczep Piastowy, bo chcemy wszyscy tu przychodzić do tego, który jest Królem i Panem naszego życia. Przynosimy złoto w dowód naszej miłości. Przynosimy kadzidło, żeby się dym tego kadzidła jak nasza modlitwa do nieba wznosił. Przynosimy mirrę, w której zawarte są wszystkie nasze trudy, trudy naszego życia, trudy naszego cierpienia, trudy naszych realnych codziennych ludzkich dni – przypomina hierarcha.

- Życzę wam, byście dzisiaj odchodzili od tego Jezusa Chrystusa tak samo, jak odchodzili od Betlejem ci mędrcy, którzy wracali wtedy nową drogą do domu. To nie znaczy, że trzeba poszukać nowej ulicy czy nowej drogi do swego domu czy mieszkania, ale trzeba tam wrócić z nowym sercem, które będzie bardziej kochało Boga i drugiego człowieka. Pamiętajcie, że w twarzach tych trzech mędrców ze wschodu widzimy twarze wszystkich naszych sióstr i braci, którzy dzisiaj przychodzą do Jezusa Chrystusa, a zwłaszcza tych, którzy cierpią i doświadczają wojny lub uciekają przed wojną – zauważa abp Wojciech Polak.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.