Jakie są najlepsze sposoby na długie małżeństwo?

Wyróżniony Jakie są najlepsze sposoby na długie małżeństwo?

Diamentowe, Szmaragdowe, a także Złote Gody były dzisiaj obchodzone w sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury w Gnieźnie. Państwowe odznaczenia otrzymały pary, które mówią, że mają w sobie nie tylko piękne wspomnienia, ale także plany na dalsze wspólne pożycie.


W corocznie organizowanej przez Urząd Stanu Cywilnego uroczystości, tym razem wzięło udział 20 par z terenu Gniezna i okolic. Dla jubilatów przygotowano słodki poczęstunek i program artystyczny, w ramach którego kilka szlagierów muzycznych zaprezentowały zespoły Fantazja i Retro z Miejskiego Ośrodka Kultury. W taki sposób dostarczono gościom kilku chwil wspomnień, wzruszenia i wprowadzono odpowiedni nastrój. - Mamy jedną parę diamentową, czyli 60-lecie pożycia małżeńskiego i jedną parę szmaragdową, czyli 55-lecie pożycia małżeńskiego, a 18 par świętuje „Złote Gody” czyli 50 lat małżeństwa – mówi Mariusz Kabaciński, kierownik USC w Gnieźnie.

Odznaczenia trafiły m.in. do: Łucji i Henryka Gazdów (Diamentowe Gody), Janiny i Wincentego Łykowskich (Szmaragdowe Gody). Za 50 lat pożycia małżeńskiego ponadto odznaczono pozostałych jubilatów: Bożena i Jerzy Badynowie, Irena i Czesław Budni, Zdzisława i Zbigniew Cieślińscy, Janina i Zbigniew Gregorowiczowie, Maria i Jerzy Gręczowie, Janina i Stanisław Gromadzcy, Elżbieta i Stanisław Humeniukowie, Kazimiera i Telesfor Leśni, Bożena i Stanisław Makowscy, Marianna i Bogdan Mazurkowie, Jadwiga i Edmund Olszewscy, Bogumiła i Tadeusz Piechoccy, Wanda i Marian Pietrzakowie, Bogumiła i Franciszek Święcichowscy, Aleksandra i Jerzy Tanasiowie, Barbara i Michał Wachowscy, Włodzimiera i Bronisław Woźniakowscy, Bożena i Adam Zoblowie.

W imieniu Andrzeja Dudy – Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, państwowe odznaczenia, tj. noty gratulacyjne i medale pamiątkowe jubilatom wręczał Tomasz Budasz, prezydent Gniezna, który życzył wszystkim zgromadzonym dużo zdrowia i kolejnego spotkania jubileuszowego. - Dzisiaj słuchałem takiej bardzo ciekawej audycji w III programie Polskiego Radia, gdzie przez godzinę rozmawiano o recepcie na sukces i wytrwałość w związku monogamicznym. Tam dominowały dwa wątki: wzajemny szacunek, wzajemne zrozumienie i myślę, że to są chyba podstawy do zbudowania trwałego związku, który potrafi przetrwać 50 lat, a nawet więcej. Więc oprócz zdrowia, będę życzył, żeby takie osoby pokazywały i opowiadały nam, ludziom młodszym, jak przetrwać we wzajemnym zrozumieniu, szacunku i miłości te 50 lat albo więcej – zapowiedział jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości Tomasz Budasz, prezydent Gniezna.

A jak sami jubilaci opowiadali o swoich receptach na długie i zgodne pożycie małżeńskie oraz czego by sami sobie życzyli? - Zdrowia, to przede wszystkim, by się doczekać prawnuków, a te 50 lat szybko zleciało, choć ilość wspomnień jest duża. Jedno drugiemu musi ustąpić i to jest recepta najlepsza, żeby  tyle ze sobą wytrzymać – zaważają w krótkiej rozmowie z nami Wanda i Marian Pietrzakowie, a kolejni zapytani wskazują jeszcze inna zależność. - Kiedyś istniała jeszcze taka metoda, że jak coś się popsuło, to się zaraz naprawiało. Teraz, jak coś się psuje, to żonę albo męża można oddać do lombardu, my tak nie robimy – twierdzi Zbigniew Cieśliński, wieloletni członek Chóru Dzwon, który swojemu zamiłowaniu do śpiewania i występowania zawsze poświęcał sporo czasu. Czy wymagało to od jego żony dużej dawki cierpliwości? - Ja sobie zaczęłam chodzić na zajęcia artystyczne do klubu hafciarskiego, w którym działam nadal – dodaje Zdzisława Cieślińska. - Nasze dzieci z żonami i mężami cały czas jeszcze wpadają w niedzielę do nas na obiady z wnuczętami, jest więc dla kogo żyć – wspomina krotko inna z par.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.