Logo
Wydrukuj tę stronę

Łańcuch światła w Gnieźnie

Wyróżniony Łańcuch światła w Gnieźnie

Łańcuch świateł zebrał się w Gnieźnie spontanicznie. Lakoniczne wiadomości na facebooku, potem smsy do znajomych z godziną i miejscem zbiórki na Rynku. Żadnych politycznych przemówień, spotkanie ze świecami i przejście pod budynek sądu.


O godz. 20.45 zebrali się ci, którzy chcieli wyrazić swój sprzeciw, przyszli pokazać, że się solidaryzują się z protestującymi w Warszawie i jak się okazuje w całym kraju. Łańcuch świateł to wyraz dezaprobaty wobec tego co dzieje się w legislacji dotyczącej sądownictwa. Nieco ponad 300 osób, które przyszły tu z własnej woli i kilku działaczy partii opozycyjnych (Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej), dwie biało-czerwone flagi świece i kartki z napisami #wolność, #wolne sądy, protestujący w cichym marszu przeszli z Rynku ulicą Tumską pod budynek sądu.

Tu zostawili świece na schodach i powoli rozeszli się. Pojawiły się okrzyki: „Precz z Kaczorem dyktatorem!”, „Wolne sądy” ale też: „Raz sierpem raz młotem PiSowską hołotę”, tego ostatniego na szczęście tłum nie podchwycił.

Kto protestował? Zapewne było tu paru graczy, którzy zbierają kapitał polityczny, kilku byłych aparatczyków, sporo studentów Gnieźnieńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, ale większość stanowili rozgoryczeni ludzie.

Informacjelokalne.pl