http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Finał KFA i jego małomówni wykonawcy

Wyróżniony Finał KFA i jego małomówni wykonawcy

Tłumy gnieźnian żegnały wakacje na Rynku. Dziś wieczorem na finał Królewskiego Festiwalu Artystycznego najpierw zaśpiewała młoda piosenkarka - Edyta Górecka, a po niej wystąpił Grzegorz Hyży, czyli gwiazda wieczoru, wokalista pochodzący z Gniezna.


To było dwanaście weekendów wypełnionych różnymi wydarzeniami artystycznymi w myśl zasady, że tworzy je sześć stanów skupienia, a więc nie były to tylko duże koncerty, bo także mniejsze, ale również kino letnie, teatry uliczne, wystawy plenerowe i jego największe przedsięwzięcie, czyli Koronacja Królewska.

Festiwal chyba powoli zyskuje swoją renomę, bo artyści uzupełniający program koncertowy coraz chętniej wykorzystują tu swoją szansę zaistnienia przed szerszą publicznością. Z takiej możliwości skorzystała dziś wieczorem Edyta Górecka, która śpiewała w pewnym momencie przy prawie pełnym po brzegi Rynku, a jej głos, bardzo liryczny i unikatowy, ujął serca melomanów.

Młoda artystka ma dość ciekawy pomysł na siebie, o czym udało się nam chwilę z nią porozmawiać. – Studiuję teksty kultury, to jest taki kierunek polonistyczny, więc poezja i literatura w moim przypadku jest bardzo szerokim zagadnieniem. Uwielbiam czytać i wiem, jak bardzo to wzbogaca i wyobraźnię, i słownictwo, więc korzystam z tego. To nie jest trudne, ale bardzo ciekawe doświadczenie, gdy wprowadza się elementy literatury do muzyki – mówi Edyta Górecka, która wystąpiła ze swoim zespołem.

– To jest taki mój pomysł i na siebie, i na to, żeby zwrócić większą uwagę słuchacza na tekst piosenki, że ta muzyka jest jednak o czymś i że to jest pewnego rodzaju przeżycie, a nie tylko samo słuchanie. Ja uwielbiam Bruna Schulza, którego można znaleźć w mojej piosence pt. „Sierpień”, ale dzisiaj, gdy tutaj jechałam, to czytałam „Dzikie Palmy” Faulknera, ale Leśmian idealnie się też nadaje – dodaje E. Górecka.

Małym zgrzytem był zapewne brak możliwości porozmawiania z głównymi gwiazdami koncertów, zarówno dzisiejszego, jak również wczorajszego, gdyż obaj panowie odmówili spotkania z mediami. Jeden stwierdził nieskromnie, że podobnie jak Pink Floyd nie udziela wywiadów, a drugi rzucił na odczepne po próbie, że jest nieubrany.

Komentarz z naszej strony? Szkoda!

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.