http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

„Kolory i forma. Podróż przez zmysły”

Wyróżniony   Fot. ravosalvatore.wix.com/web Fot. ravosalvatore.wix.com/web

Instytut Kultury Europejskiej gościł przez kilka dni (od 8 do 11 czerwca) włoskiego artystę i plastyka Salvatore Ravo, który we współpracy ze studentami IKE stworzył instalację artystyczną pod tytułem „Kolory i forma. Podróż przez zmysły”. Dzisiaj została ona zaprezentowana wraz z innymi dziełami mistrza w holu Kolegium Europejskiego w Gnieźnie.  


Salvatore Ravo to artysta realizuje się w różnych formach szeroko pojętej sztuki. Jest m.in. malarzem, grafikiem, ilustratorem i scenografem.  Fascynuje się naturą, światłem, kolorem i przestrzenią. Do swoich prac bardzo często wykorzystuje naturalne surowce i barwniki takie jak: drewno, wino i moszcz (osad z wina) itp. Inspiracja dla artysty są również dzieci, jako bezgraniczne źródło kreatywności i otwartości. Jego dzieła są znane na całym świecie, wystawione były w takich krajach jak: Hiszpania, Portugalia, Wielka Brytania, Belgia, Szkocja, a nawet Kuba.

Do Gniezna zawitał już drugi raz. Podczas pierwszej wizyty w 2007 roku zbiór artysty pt. „Czas i pamięć” można było podziwiać w Miejskim Ośrodku Kultury. – W Gnieźnie jestem już drugi raz czuję się tutaj naprawdę bardzo dobrze, wręcz perfekcyjnie. Znam bardzo dużo osób. Jest to swojego rodzaju rodzinne miasto dla mnie. Jak wiadomo lubuję się w  naturze i kolorach. To wszystko znalazłem w tym mieście. Macie piękną przestrzeń – dużo jezior, zieleni i zróżnicowane światło. Czuję się tutaj  jak w domu – mówi S. Ravo. Może przyczyna tych wizyt w Gnieźnie leży w miłości, którą S. Ravo odnalazł w Gnieźnie – jego żona jest rodowitą gnieźnianką.

Całość projektu niesie niesamowitą pozytywną aurę. Nie sposób nie zauważyć optymizmu i pozytywnej energii którą przekazuje autor. Zaprojektowany został cały hol – kolumny, sufit, lampy. To wszystko za pomocą gry kolorów i światła. Obcujemy więc z nieodłączną symbiozą koloru, światła i twórczego narzędzia artysty. Kolor stapia się tutaj z przestrzenią i staje się jej integralną częścią, pobudzając zmysły odbiorcy.  – Niesamowite wrażenie już na samym wejściu do tego pomieszczenia.  Hol na co dzień jest szary, dziś tu jest kolorowo, pozytywnie i wesoło. Widać jak bardzo kolor może zadziałać na nasz odbiór rzeczywistości – mówi student Konrad Ratajczak.  

Główną atrakcją wernisażu była przygotowana wspólnie ze studentami i pracownikami z IKE instalacja artystyczna . Znalazła się ona zaraz przy wejściu do Instytutu. Jej nietypowa forma przyciąga uwagę większości widzów. - Był to projekt, o który mnie poprosili w związku z wydarzeniem w Argentynie. Jest tu mowa o osobach, które były przeciwko danej dyktaturze, danej polityce. Brano ich wówczas na samolot i wyrzucano  z niego w niewiadomą przestrzeń. Stąd też nazwa instalacji „Zaginieni”.  Przedstawia ona ludzi trzymających się za ręce, lustruje moment upadku. Ma ona także głęboki przekaz: powinniśmy się trzymać razem, jednoczyć się i działać wspólnie, ale w sposób praktyczny. Rozprostowane ręce przy ramionach to element obecny w mojej sztuce i oznacza wolność. Fakt ten chciałbym podkreślić przy tym projekcie – wyjaśnia autor.    

Uroczyste otwarcie wystawy dokonał prof. Leszek Mrozewicz, dyrektor naukowy IKE. Swoje wyrazy uznania skierował on do  rodziny Salvatore Ravo – jego żony i córki. Przywitał zaproszonych gości, wśród których znalazł się też były prezydent Gniezna – Jacek Kowalski. Obecność byłego włodarza miasta ma szczególne znaczenie, gdyż w 2009 roku Salvatore Ravo otrzymał właśnie z jego rąk tytuł  Honorowego Obywatela Miasta Gniezna. Na koniec głos zabrał sam autor. Pokrótce przedstawił on zamysł całego projektu i podziękował wszystkim osobom współpracującym przy nim. – Najbardziej mnie cieszy współpraca wielu osób. Jest to niesamowite doświadczenie i ma ogromne znaczenie dla mnie – mówi artysta.

Wydarzenie zasłużyło na uwagę nie tylko wśród gnieźnian, ale również zainteresowało osób spoza granic naszego miasta. – Salvatore Ravo poznałam w 2008 roku. Jego prace robią na mnie ogromne wrażenie, ponieważ  są one liryczne i dotykają jakby drugiego dna, czegoś co nie można powiedzieć tylko trzeba wyczuć - mówi Jadwiga Łońska, germanista z Poznania.   

Otwarciu wystawy towarzyszyła muzyka jazzowa zagrana przez Jana Kalinowskiego, bo jak twierdzi sam S. Ravo: – Muzyka jest nieodłączna częścią mnie i mojej twórczości. Zawsze pracuje przy dźwiękach muzyki. Jej harmonia mnie inspiruje, ma ogromny wpływ na formę, kształt moich dzieł, nadaje im znaczenie.  

Oglądając dzieła Salvatore Ravo, rodzi się wiele pytań, uruchamia się wyobraźnia, a nawet fantazja, zaś odbiorcy mają możliwość nie tylko je zobaczyć, lecz także usłyszeć. Prezentacja ta jest zatem jednocześnie i wystawą plastyczną, i koncertem, która budzi wiele zmysłów na raz. Kolory, światła cienie i optymizm, który proponuje artysta pozwala naładować się pozytywna energia, a świat wydaję się być bez barier.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.