„Każdy klient ma prawo podejmować swobodnie decyzje, nawet jeśli wydają się one innym błędne” Poniedziałek, 06/09/2010, 10:00 Od czwartku opisujemy historię, jak proboszcz parafii pw. bł Radzyma Gaudentego zamierza wybudować kotłownię węglową, która miałaby ogrzewać kościół, jak i budynki parafialne. Informowaliśmy już o protestach mieszkańców, o zgodzie prezydenta, o odwołaniu się spółdzielni mieszkaniowej na tę decyzję i o zmianie owej decyzji przez prezydenta. Dzisiaj na ten temat rozmowiamy z Jarosławem Grobelnym, prezesem Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Gnieźnie.
Historia naszego regionu jest ważnym punktem w działalności naszego serwisu. Dlatego staramy się wyjaśniać wszelkie zagadki, które zgłaszają nam Czytelnicy, lub do których sami docieramy. Tak jest i w tym przypadku. Nasz redakcyjny kolega, Szczepan Kropaczewski przygotowuje się do wieczoru swojej poezji (szczegóły już wkrótce). Jednym z punktów programu tego spotkania – odbędzie się 12 września – bedzie prezentacja multimedialna pt. „Czerniejewo na starej fotografii”. Zbierając materiały do tej prezentacji nasz kolega wszedł w posiadanie dwóch zdjęć. Fotografii, które nas bardzo zaintrygowały.
Pomimo tego, że obiekt, o którym dzisiaj napiszę, tylko połowicznie spełnia założony standard – nie jest mianowicie usytuowany sensu stricte na terenie powiatu gnieźnieńskiego – to jednak, jest - jak na mój gust - dość dziwny i leży tak blisko powiatowej granicy, że postanowiłem uznać go za swego. „Okop” leży w lesie, a tutaj wytyczenie granicy – przynajmniej dla laika, nie jest rzeczą prostą. Drzewa w każdym powiecie wyglądają podobnie...
Po artykule Karola Soberskiego rzeczywiście można zastanowić się i wysnuć kilka ciekawych hipotez na temat ewentualnych związków Piotra Skargi z Kłeckiem, skoro do dnia dzisiejszego popiersie królewskiego kaznodziei, z nieznanych powodów, znajduje się we wnęce miejscowego kościoła pw. św. Jerzego i św. Jadwigi. Czy jest to pamiątka z dawnych czasów po wizycie Piotra Skargi w Kłecku, czy możne upamiętnienie innego wydarzenia?
Kłecko od zawsze mnie fascynowały, bo jakby nie było spędziłem w tym miasteczku dwadzieścia lat swojego życia. Miasto pełne piękna i tajemnic roztacza magiczną aurę dokoła siebie. Dlatego zdecydowałem się po dwóch latach powrócić do tego tematu i jeszcze raz zachęcić zarówno obecnych mieszkańców, jak i tych, którzy w Kłecku spędzili swoje dzieciństwo (a los rzucił ich w inne rejony naszego powiatu, a nawet kraju), by podzielili się z naszymi Czytelnikami swoją wiedzą na tematy o których piszę. Tym bardziej, że jest ogromna szansa, by jedną z opisywanych zagadek wyjaśnić już jesienią tego roku…
Pisałem tu kiedyś o tajemniczej budowli ziemnej, tzw. „Grobli”, która biegnie sobie przez czerniejewski las. Popularnie, nazywa się ten niewątpliwie sztucznie utworzony nasyp groblą, chociaż, ni jak nie spełnia on podstawowej cechy przypisywanej tego typu konstrukcji, bo wcale nie dzieli ona żadnego mokradła. Owszem, na przestrzeni wielu kilometrów które sobie liczy, są i miejsca podmokłe, ale nic nie wskazuje na to, że powodem jej usypania była jakakolwiek woda. Dzisiaj jednak nie będzie o budowli mamuciej. „Lisia Górka” jest przy niej prawdziwym liliputem i nic pewnie z nią jej nie łączy.
Wielu z nas ruszając na wakacyjne wojaże pragnie powrócić naładowany pozytywną energią. W tym celu wielu turystów szuka specjalnych miejsc, które – wedle legend i podań – zapewniają przypływ sił witalnych. Dzisiejsze punkt mocy – jak je nazywają radiesteci – to w większości miejsca prastarych obrzędów. Nierzadko są to wzgórza, gdzie oddawano cześć bożkom lub też kamienne kręgi różnego pochodzenia. Takimi punktami są również ogromne głazy niewiadomego pochodzenia. Mieszkańcy tych miejsc, radiesteci i bioenergoterapeuci przekonują o obecnej tam energii. Czy rzeczywiście tak jest? O tym musimy przekonać się sami. Prezentujemy dzisiaj trzy takie miejsca w powiecie gnieźnieńskim.
Wakacje w pełni. Wakacje to też doskonały czas na… zagłębienie się w historię naszego powiatu. Przerzucając karty licznych dzieł na temat historii Polski, regionu jak i naszego powiatu, możemy zauważyć, że prezentuje nam się starannie uporządkowany, należycie opracowany wycinek przeszłości, który zgadza się z ogólnie panującymi przekonaniami. Same odpowiedzi. Brak znaków zapytania. Ale nie zawsze tak jest.
Kościół parafialny pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w Czerniejewie, jest świątynią dość szczególną – posiada aż trzy krypty grzebalne. Historia czerniejewskich budowli sakralnych jest bardzo wiekowa i ciekawa. Niewielkie Czerniejewo miało bowiem na przestrzeni swoich udokumentowanych dziejów, przynajmniej cztery takie budowle, w tym trzy chrześcijańskie i dwie katolickie. Dzisiaj jednak nie o tym. Dzisiaj schodzimy pod ziemię...
Gorzuchowo to duża wioska w gminie Kłecko, położona po drugiej stronie Jeziora Gorzuchowskiego. Najstarsza wzmianka o tej miejscowości pochodzi z 1388 roku. Do historii Gorzuchowo przeszło na trwałe w roku 1761 kiedy odbył się tam jeden z ostatnich w Rzeczypospolitej procesów o czary. Kronika kryminalna sprzed 249 lat.
Zupełnie przypadkowo, ale z zainteresowaniem, przeczytałem artykuł Szczepana Kropaczewskiego pt. „Tajemnicza Grobla. Kto ją zbudował i po co?" z 3 sierpnia 2009 roku. Nigdy nie widziałem opisywanej grobli, co skłania mnie do odwiedzenia tego, niewątpliwie uroczego, miejsca. Może latem – napisał do nas nasz Czytelnik, pan Janusz.
Ileż niezbadanych miejsce jest w powiecie gnieźnieńskim, ile skarbów skrywa ziemia wokół Gniezna, ile nieopisanych tajemnic możemy usłyszeć od naszych babć i dziadków? Jakie ciekawe historie skrywają leżące na strychach w starych pudłach kawałki papieru, przewiązane sznurkiem listy, zakurzone walizki, niepotrzebne już przedmioty codziennego użytku? A wśród nich zasuszone kwiaty i świadectwa naszej przeszłości… O tym wszystkim ponownie już wkrótce w informacjachlokalnych.pl
O historii zatopionego w jeziorze Turostowskim w gminie Kiszkowo niemieckiego samolotu pisaliśmy na naszych łamach już dwukrotnie. Wczoraj do tematu wróciliśmy już bardziej praktycznie. Na dno jeziora Turostowskiego zeszli bowiem płetwonurkowie z Klub Miłośników Architektury Militarnej i Archeologii Podwodnej z Poznania, by spenetrować znaczy obszar tego akwenu w celu zweryfikowania informacji do których dotarliśmy. Ale od początku…
Tematy reporterskie można podzielić rozmaicie, ja dzielę je na dwie grupy - ważne i nośne, a z krótkiego i amatorskiego doświadczenia w tym rzemiośle wnoszę, że dla wizerunku piszącego lepsze są te drugie... Dzisiaj znów będzie historia prawdziwa i dobrze udokumentowana, ale aby była „nośna” autor posłuży się również elementami zasłyszanych w młodości opowieści o okolicznościach tragedii która wydarzyła się naprawdę...
Prawdziwy Lasek Buloński jest jedną z atrakcji pięknego Paryża. Historia tego miejsca jest bogata i obfituje w wiele zakrętów, pierwotnie był podmiejskim lasem dębowym a potem wszystkim po kolei, ale tutaj ważne jest to, że był również siedliskiem bandytów... Lasek o którym myślę i piszę, leży wśród pól - trochę na wschód od Fałkowa, a żartobliwa nazwa jaką mu tutaj przypisałem, funkcjonowała kiedyś pośród koleżeńskiego grona w czasie gdy tam polowałem...
Trzydziestego lipca w naszym cyklu „Skarby i tajemnice powiatu gnieźnieńskiego” opisaliśmy historię samolotu niemieckiego, który w 1945 roku miał się rozbić na terenie gminy Kiszkowo. Po naszej publikacji pt. „Czy w okolicach Dąbrówki Kościelnej i Turóstówka znajduje się wrak niemieckiego samolotu?” otrzymaliśmy list od jednego z mieszkańców tejże gminy, który rzuca nowe światło na tę sprawę. Poniżej fragmenty tego listu.
Wielkopolska – nasza mała Ojczyzna, rodzicielka naszej państwowości, chluby i dumy Polaków – Polski. Kraina historyczna której zasługi i znaczenie dla zaistnienia i utrzymania wolnego państwa i narodu są nie do przecenienia. Wiedzę o tym temacie zgromadzono w tysiącach tomów papieru i na wielu arkuszach pergaminu, czy wiemy o niej wszystko? Ile tej wiedzy posiadają mieszkańcy Czerniejewa, stolicy jednej z 226 wielkopolskich gmin chociażby o niej samej, swojej własnej małej ojczyźnie, z czego jest sławna, może i dumna a czego o niej nie wiemy, chociaż wiedzą o tym ludzie w całej Polsce, by nie powiedzieć że w Europie? Czy jest coś takiego? Owszem jest, i to bynajmniej nie jest żaden żart w kiepskim stylu.
Drogi Czytelniku, pewnie nie jest to dla Ciebie tajemnicą, że mieszkam w Czerniejewie, mieście starym i nie pozbawionym atrakcji. Mamy tutaj piękny i wielki zespół pałacowy w którym znaleziono kiedyś „skarby” zamurowane w piwnicach (ten cudzysłów to tylko dla tego, że tak do końca to nikt nie wie co ukradli złodzieje). Następne – bez wątpienia cenne porcelany, to już wydobyto komisyjnie i ponoć ze wskazania starzejącego się sługi, ale według oficjalnej wiedzy i tak los wielkich pałacowych zbiorów i kolekcji nie jest znany nikomu. Mamy tutaj też legendy o podziemnych tunelach i „gankach” których nikt nigdy nie widział i temu podobne dziwy, ale ja chcę dzisiaj napisać o rzeczy zupełnie realnej i wielkiej – o tzw. „Grobli”- tej z lasu, bo drugą, małą, to mamy w mieście...
O tej sprawie po raz pierwszy usłyszeliśmy pod koniec kwietnia tego roku. Wówczas przy okazji publikacji tekstu pt. „Skąd się wziął granat z II wojny światowej w Turostówku?” otrzymaliśmy informacje, że obszarze pomiędzy Turostówkiem, a Dąbrówką Kościelną w gminie Kiszkowo są dziesiątki takich granatów w ziemi. Ale co ciekawsze otrzymaliśmy maila, że w tamtej okolicy w 1945 roku rozbił się niemiecki samolot…
Większość opowieści o wszelkiego rodzaju „skarbach”, jest ględzeniem o rzeczach rzekomo byłych, tajemniczych i dawnych... Przystępując do pisania tego materiału też muszę zastrzec, że nie dołączę do niego tajnej mapy z krzyżykiem wskazującym miejsce ukrycia przynajmniej jednej skrzyni, ale też zgodnie ze swoim zwyczajem, nie napiszę bajek...
Kłecko od zawsze mnie fascynowało. Być może dlatego, że spędziłem w nim 22 lata swojego życia. A może dlatego, że miasto to - pełne piękna i tajemnic - roztacza magiczną aurę dokoła siebie. Dlatego zdecydowałem się napisać ten tekst, by zachęcić zarówno obecnych mieszkańców, jaki i tych, którzy w Kłecku spędzili swoje dzieciństwo (a los rzucił ich w inne rejony naszego kraju), by podzielili się z naszymi Czytelnikami swoją wiedzą na tematy o których piszę.
SPRZEDAM: Fiat Punto II 1.9 JTD r. 2000 Tel. 516148532
NIERUCHOMOŚCI: Sprzedam mieszkanie 55m2 + działka 700m2 + garaż na dwa samochody (murowany). Bieślin (5km od Trzemeszna). Cena do uzgodnienia. TEL.607 458 073
PRACA: Firma Auto Sanok poszukuje pracownika na stanowisko sprzedawca samochodów. Kontakt: 0509-800-065 oraz 0 605-408-458
SPRZEDAM: Film DVD pt. "Room 6" USA (2006), horror, 94 min. reżyseria Michael Hurst, Dolby Digital 5.1, polski lektor, Cena 21 zł, tel. 511765779 lub gg. 3934150
SPRZEDAM: Sprzedam ławę z blatem szklanym wymiary: wys. 42cm szer. 130cm, gł. 70cm, w komplecie 2 pufy, cena 350 zł, zainteresowanym wyśle zdjęcia, tel 785 588 737