Szlak Piastowski 2014+, czyli nowy model koordynacji Szlaku
sobota, 25 października 2014
alt   Przedstawiciele 22 jednostek samorządu terytorialnego z terenu Wielkopolski podpisało w Poznaniu, podczas III Międzyregionalnej Konferencji, porozumienie o wspólnej koordynacji Szlaku Piastowskiego na terenie województwa wielkopolskiego. Dla Szlaku uważanego za jeden z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych szlaków turystycznych w Polsce jest to milowy krok w kierunku do nowoczesności i podniesienia konkurencyjności regionu.

REKLAMA




OGŁOSZENIE WYBORCZE

Operacja „Turostowo”, czyli jak szukaliśmy niemieckiego samolotu PDF Drukuj
Historia - Skarby i tajemnice powiatu gnieźnieńskiego
piątek, 09 października 2009 11:15    (9338 odsłon)
altalt









   O historii zatopionego w jeziorze Turostowskim w gminie Kiszkowo niemieckiego samolotu pisaliśmy na naszych łamach już dwukrotnie. Wczoraj do tematu wróciliśmy już bardziej praktycznie. Na dno jeziora Turostowskiego zeszli bowiem płetwonurkowie z Klub Miłośników Architektury Militarnej i Archeologii Podwodnej z Poznania, by spenetrować znaczy obszar tego akwenu w celu zweryfikowania informacji do których dotarliśmy. Ale od początku…

Tak się zaczęło… 
   Historia wraku samolotu który w końcówce II wojny światowej miał awaryjnie lądować na zamarzniętym jeziorze Turostowskim pierwszy raz napisaliśmy 30 lipca. Potem – po raz drugi do sprawy wróciliśmy – gdy po naszej publikacji zgłosił się do redakcji Leszek Olejniczak, miłośnik historii naszego regionu z ciekawa informacją. 
   - Wrak samolotu? Ta historia jest raczej prawdziwa... Kiedyś z kolegą zajmującym się historią niemieckich wojsk na naszych ziemiach troszkę „grzebaliśmy” w tym temacie. Jako że moje dzieciństwo spędziłem w Turostowie, miejscowości położonej opodal Turostówka i Dąbrówki Kościelnej troszkę faktów było mi znanych. Efekt naszej pracy był taki: w Bednarach w czasach II wojny światowej było niemieckie lotnisko bombowców... w chwili obecnej pozostały tylko betonowe pasy startowe i trochę infrastruktury: transzeje, schrony, ostrokoły itd. Wystarczy troszkę się pokręcić po lasach w okolicy Bednar a Turostówka i Dąbrówki Kościelnej – mówi Leszek Olejniczak i dodaje, że jednego roku, ale nie pamięta dokładnie kiedy, był świadkiem jak rybacy łowiący ryby sieciami na jeziorze w Turostowie od strony Karczewka wyciągnęli część statecznika od samolotu...

altalt








   
  
   - Nie pamiętam co się z nim stało, wiem jednak że tego lata w jeziorze w Turostowie pojawiło się bardzo wielu nurków... Efekt był taki, że faktycznie leży na dnie samolot jednak wystaje tylko ogon i jego wyciągniecie jest nieopłacalne – podkreśla L. Olejniczak.
   Temat nas bardzo zainteresował, ponieważ mieliśmy jeszcze relacje innych osób, które twierdziły, że gdzieś w okolicach Turóstówka i Dąbrówki Kościelnej w styczniu 1945 roku rozbił się niemiecki samolot. – Okoliczni mieszkańcy mówią, że ów samolot rozbił się na podmokłym terenie i gdy przyszła wiosna i roztopy, wraz samolotu zaczął się zapadać. Wraz tej niemieckiej maszyny może więc do dzisiaj znajdować się w tamtych stronach – twierdzą.

altalt









Mielno a sprawa samolotu 
   Do tematu zupełnie przypadkowo wróciliśmy, gdy podczas prac badawczych w lasach koło Mielna (cała sprawa opisana w zakładce „Hitlerowskie zbrodnie”) okazało się, że jeden z pracujących na miejscu archeologów już 10 lat temu interesował się sprawą zatopionego w jeziorze Turostowskim samolotu. 
   I wczoraj właśnie – na zaproszenie redakcji gazety codziennej informacjelokalne.pl – nad jezioro Turostowskie przyjechali płetwonurkowie z Klub Miłośników Architektury Militarnej i Archeologii Podwodnej z Poznania. Ich celem było spenetrowanie tego fragmentu akwenu, gdzie według licznych zeznań miał się znajdować wrak samolotu.

altalt









Przyjazd do Puszczy Zielonki 
   Była godz. 9.00, gdy do Gniezna przyjechali płetwonurkowie, miłośnicy historii Robert Kasztelan i Piotr Gręda. Na miejscu czekali autor tego tekstu oraz Leszek Olejniczka. Do naszej grupy dołączył jeszcze Marek Krzemiński z TV Gniezno. I tak silny zespół udał się do Dąbrówki Kościelnej na spotkanie z 77-letnim dzisiaj Marianem Żakiem, który – według mieszańców gminy Kiszkowo – ma ogromną wiedzę na temat wydarzeń, które rozgrywały się w okresie II wojny światowej w okolicach, jak i w samej Puszczy Zielonka.

altalt









   Wraz z panem Marianem, przez ponad dwie godziny jeździliśmy po Puszczy i szukaliśmy miejsc, w których – zdaniem pana Mariana – rozbijały się samoloty. Łącznie okazuje się, że do zbadania będziemy mieli, ale to już na wiosnę, przynajmniej jeszcze dwie dosyć ciekawe historie związane z rozbiciem się w czasie II wojny światowej niemieckich samolotów.
   Na koniec pan Marian wskazał nam miejsce, gdzie w 1970 roku rozbił się polski samolot. - Ten las był niziutki, a tu był ściana wysoka i on leciał nad tym lasem. Jak się zorientował, że tu jest wysoko, samolot od razu podbił w górę, ale ogonem zahaczył i grzbietem poleciał sto metrów dalej. Zginął tutaj pilot-instruktor – opowiada Marian Żak, mieszkaniec Dąbrówki Kościelnej.

Jedziemy nad jezioro 
   Około godz. 13.00 zjawiliśmy się nad brzegiem jeziora Turostowskiego. Rozpoczęły się przygotowania do najważniejszego tego dnia zadania – badania dna jeziora. - Sprzęt do nurkowania, który na siebie zakładamy waży około 35 kg – mówi przygotowując się do nurkowania Piotr Gręda.
   Niestety, gdy rozpoczęliśmy przygotowania do tej akcji zmieniła się pogoda i zaczął padać intensywny deszcz. To jednak nie było w stanie nas wystraszyć i kontynuowaliśmy naszą operację „Turostowo”.

altalt









   Około godz. 14.00 płetwonurkowie byli już gotowi i popłynęli w miejsce domniemanego zatopienia niemieckiego samolotu. Deszcz padał coraz intensywniej, ale nikogo to nie przerażało. Najważniejszy był cel przyjazdu nad jezioro – niemiecki samolot.

altalt









   Po blisko godzinnym penetrowaniu R. Kasztelan i P. Gręda wyszli z wody która miała temperaturę 14 stopni. – Niestety nie natrafiliśmy na wrak samolotu. Widoczność była na 4 metry więc mogliśmy go przeoczyć, ale też na dnie zalega około 2-metrowa warstwa mułu i być może wrak samolotu znajduje się w tym mule – mówi tuż po wyjściu z wody P. Gręda i dodaje, że trzeba będzie na wiosnę przyszłego roku przebadać jezioro za pomocą sonaru.

altalt









  
   - Sonar ma to do siebie, że przebijają się przez warstwy mułu. Widoczność była na 4 metry, więc jeżeli samolot tam jest, powiedzmy pięć metrów ode mnie to ja go nie widzę. Spenetrowaliśmy znaczny fragment tego jeziora, ale nigdzie nie natrafiliśmy na żaden element metalowy
– wyjaśnia P. Gręda. – To jest szukanie igły w stogu siana. To jest tak jakbyśmy ze świeczką weszli do pomieszczenia 100 na 100 metrów i coś musielibyśmy znaleźć – dodaje.
   Wszyscy obecni nad brzegiem jeziora zgodziliśmy się, że na wiosnę tutaj wrócimy i zbadamy dno jeziora za pomocą sonaru. - Krótko mówiąc: dobry sonar, łódka, i w ten sposób trzeba będzie zweryfikować zdobyte przez nas informację. Możliwe, że coś tam leży, bo z Bednar latały samoloty w dzień i w nocy, tak wynikało z grafika szkolenia Luftwaffe. To kawał historii lotnictwa – mówi L. Olejniczak.

altalt









Kolejne kroki 

   Przed wyjazdem znad jeziora ustaliśmy, że poczynimy kolejne kroki, m.in. spotkamy się z jeszcze jednym żyjącym świadkiem tamtych zdarzeń a na wiosnę przyszłego roku wrócimy nad jezioro w celu dalszych badań.
- My przebadaliśmy tylko znaczny fragment tego jeziora, od tej strony wyspy. Być może jednak samolot znajduje się w tamtym części jeziora, za wyspą – zaznacza R. Kasztelan. – Nurkowaliśmy na tej wysokości wyspy. Samolot jeśli leży na dnie, to on zajmuje fragment o wielkości 10 na 10 metrów, dlatego wrak może się znajdować kilka metrów od miejsca które my badaliśmy – dodaje P. Gręda.
   I te słowa dają nam nadal nadzieję, że samolot jednak leży w jeziorze Turostowskim. Tuż przed naszym odjazdem o godz. 16.30. nad jeziorem Turostowskim pojawił się samolot… Kolejny dobry znak? 
   Do tematu więc na pewno wrócimy.

Karol Soberski

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

REKLAMA






POLECAMY












 



OGŁOSZENIE WYBORCZE










OGŁOSZENIE WYBORCZE



WARTO ZOBACZYĆ




Ogłoszenia Drobne

   NIERUCHOMOŚCI: Sprzedam działki budowlane, blisko lasu, możliwość doboru wielkości działki (woda, prąd)... Wilkowyja k. Kłecka. tel. 796198217
   SPRZEDAM: Posiadam orzechy włoskie świeże, tegoroczne bardzo smaczne i zdrowe, rosną z dala od miasta. 1 kg orzechów włoskich - 7,50 zł 1szt - 500 g - 0,5 kg za 3,75 zł. Posiadam około 90 kg. Odbiór najlepiej osobisty (Mieleszyn koło Gniezna), ale mogę również wysłać! Zadzwoń ile za przesyłkę! Tel. 880944795, 608302639.
   SPRZEDAM: Działki rolne: 1,79 ha lub 3,66 ha - klasa ziemi: III i IV w miejscowości Przysieka, gm. Mieleszyn. kom. 608302639
   SPRZEDAM: Kukurydzę z pnia 500698827
   SPRZEDAM: Jeż pigmejski afrykański samiczka 1 szt. i samczyk 1 szt. sprzedam. Cena 200 zł za sztukę. Tel. 508377175
Więcej


NASI FELIETONIŚCI















 

ODKRYWAMY HISTORIĘ







NASI PARTNERZY:
 

  

 

 
 


PATRONUJEMY KLUBOM: