http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Słoń, a sprawa polska

W Polsce trwa podobno narodowy sąd nad prawem, piszę że podobno, bo sam uważam, że wcale tak nie jest i temat podnieca tylko niewielki odsetek polskiego społeczeństwa. Skąd więc ten słoń et consortes? Otóż dlatego, że polskim prawem, i to naprawdę,  zajmuje się pół świata, co mnie normalnie wkurza, bo co to ich obchodzi, jak się Polska rządzi, czyli sądzi?

Złote rogi biednej krowy

Coś ten tytuł brzmi trochę nie logicznie. Ano właśnie o logice, a raczej jej braku, chcę dzisiaj napisać, a zapewniam, że to temat nie wyczerpany. Zacznę jednak od tej  szczególnej krowy, która mnie tak zainspirowała.

Bohaterom – chwała! Tym, którzy pamiętają, szacunek i podziękowanie

Motto: Wiedza, którą zapiszemy, stanie się historią, wiedza której nie zanotujemy, stanie się nicością. Każdy człowiek któremu udało się dożyć słusznego wieku, doświadcza w pewnej chwili uniwersalnego dla wszystkich doświadczonych tym dobrem  dylematu. Dlaczego tylu moich bliskich odeszło, a ja nie zapytałem ich o tyle rzeczy? Patrzą teraz na mnie z rodzinnego albumu i uśmiechają się życzliwie, ale nic nie mówią... Ile ja bym dał, żeby wrócił czas, gdy marnotrawiłem go, rozmawiając z nimi o bzdurach, albo też nie pytając o nic.

Okno życia – za i przeciw

Udokumentowana historia „okna życia” jest bardzo długa. Pierwszy przypadek takiego rozwiązania  problemu niechcianego dziecka pochodzi z XII wieku, ale znacznie starszym przypadkiem tego typu jest biblijna historia Mojżesza umieszczonego w koszyku. Wszystko to były działania ratunkowe, ale tutaj muszę wskazać na pierwszy próg opisujący trudność oceny tego zagadnienia, które również dla mnie – zwolennika „okien życia” nie jest wcale tak czarno białe...

„Gospodarka, głupcze!”

Najbardziej bodaj znane hasło wyborcze Bila Clintona i źródło jego wyborczego sukcesu brzmiało bardzo rubasznie - to prawda. Nazwanie kogoś głupcem, nie należy do najprzyjemniejszych „komplementów”. Ja, podejmując temat pozornie bardzo oddalony od gospodarki, czyli ekonomii, nie chcę nikogo nazwać tak dosadnie, ale jestem przekonany, że kluczowe przesłanie prezydenckiego hitu, obejmuje również to współczesne wariactwo do którego chcę nawiązać dlatego, że sensowną  gospodarkę mogą realizować tylko rozwijające się społeczeństwa…

Zrzutka na klimatyzację

To, że upały szkodzą wiadomo od dawna, ale że aż tak? Tego się nie spodziewałem.  Nie ukrywam, że tekst który zamierzam napisać, powstaje pod wpływem nie wygaszonych emocji i chociaż jest on już drugą wersją podjętego na świeżo po lekturze „Zrzutki” tematu, to na pewno będzie on dla kogoś obraźliwy, a dla mnie samego niezręczny ze względu na to, że pewnie zawiśnie obok swego „pierwowzoru”.

Oj, nie dobrze panie bobrze!

Tytuł wskazuje jasno, że jest źle, pytanie tylko: komu? Odpowiedź jest prosta i jednoznaczna – wszystkim! Gdyby bobry potrafiły mówić, z pewnością by złożyły protest w  ONZ, że w Polsce się je prześladuje. Jest to dziwne dlatego, że obecna opcja rządząca deklaruje przecież miłość do wszystkich naszych „braci mniejszych”. Cóż, wygląda to bardzo obłudnie nie tylko w przypadku bobra.  Otóż minister Jurgiel postuluje rozwiązanie Polskiego Związku Łowieckiego za to, że ten za mało morduje dzików. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że to samo oskarżenie spotka wkrótce myśliwych za biedne bobry.

„Polska partia protestująca…”

W Warszawie trwa protest niepełnosprawnych, żal mi tych ludzi i szczerze im współczuję bo sam jestem w kiepskiej kondycji, ale protestować się nie wybieram, bo aczkolwiek uważam, że też mam podstawy do złożenia deklaracji członkowskiej do PPP, to rozumiem, że z samego protestowania budżetowi nic nie przybędzie, a swoją rację to ma każdy.

Subskrybuj to źródło RSS