http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Felietony

Felietony (305)

Jubileusz

Dawno, dawno temu, lat 10 z okładem, za górami, za lasami, za szeroko rozlanymi rzekami – wszystko oczywiście w zależności od tego, z której strony się patrzy - na wielkopolskich równinach, u stóp gnieźnieńskiego Wzgórza Lecha, założył Karol portal informacyjny „informacjelokalne.pl”. Tak, tak, dokładnie ten sam, w którym czyta(sz) Pani/Pan właśnie niniejszy felieton. Trudno uwierzyć, a jednak!

Etykiety

Kość z kości…

Od paru lat, przy ulicy która przebiega obok domu w którym mieszkam, każdego 27 dnia grudnia, gdy tylko się ściemni rozpoczyna się uroczystość patriotyczna. Grupa młodych ludzi rozpoczyna spektakl ku pamięci Tych, których nie mieli okazji poznać osobiście, bo z racji biologii wszyscy oni odeszli już do wiecznej chwały. Ja jestem z tego pokolenia, że wielu z nich miałem za sąsiadów i znajomych. Teraz, ku ich czci, zgromadzona na ulicy młodzież wznosi patriotyczne okrzyki, pali kolorowe race i inicjuje wybuchy. Dziękuję Wam młodzieńcy za to, że wam się jeszcze chce, Im też się chciało, chociaż wtedy to nie była zabawa…

Święto Trzech Króli

Kilka lat temu pewien znany polski satyryk skwitował lawinę życzeń, jaką z okazji świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku przekazują sobie nasi rodacy, krótkim, aczkolwiek niezwykle trafnym i dobitnym stwierdzeniem, które brzmiało „wszyscy wszystkim wszystkiego”. Uczciwie przyznaję, że jeszcze dwa tygodnie temu również i ja byłem jednym z kamyczków owej „życzeniowej” lawiny. Byłem maciupkim trybikiem w ogromnej, wielomilionowej machinie, której kwintesencją były słowa „wszystkiego najlepszego...”.

Etykiety

„Świenta prawda, tys prowda i g… prowda”

Według  góralskiej teorii poznania, zdefiniowanej przez ks. Józefa Tischnera, tak właśnie ma się sprawa z prawdą. Problem z tą wartością nie jest nowy ani prosty, bo już Poncjusz Piłat sądząc Chrystusa zadał kardynalne pytanie o to, czym ona właściwie jest. Przyznaję lojalnie, że sam nie mam ambicji zdefiniowania pojęcia prawdy absolutnej, a w tej sytuacji powiem, że moja wersja „prawdy”, będzie bazowała na tej drugiej, patrząc na tytuł mojego artykułu.

Na ten Nowy Rok

Za kilka dni powitamy Nowy Rok, który rozpocznie nowy – 2018 – rok. Przełom starego i nowego z pewnością upłynie – podobnie jak i minione święta Bożego Narodzenia – pod hasłem „wszyscy wszystkim wszystkiego”. I właśnie z najzwyklejszej troski o wypełnienie się powyższej formuły, nieśmiało sugeruję, aby na styku 2017 i 2018 wykonać kilka tradycyjnych czynności, które zapewnią nam szczęście, powodzenie i dostatek.

Etykiety

Min. Szyszko to nie moja ciotka, ale…

Prawem i przywilejem obywatela wolnego kraju jest to, że może on publicznie i bezkarnie wyrażać swoje poglądy, jeżeli tylko w sposób rażący i nie budzący wątpliwości nie przekracza tym  podstawowych praw innych ludzi, oraz nie propaguje skompromitowanych przez historię systemów politycznych. Mam nadzieję, a raczej pewność, że temat który podejmuję, do zakazanych nie należy, chociaż na pewno nie wszystkim się spodoba.

Gwiazdka 2017

Za 3 dni wigilia Bożego Narodzenia. Czy to się nam podoba czy nie, musimy przywyknąć do jesienno – wiosennych (bezśnieżnych i bezmroźnych) świąt. A przecież co jak co, ale śnieg i mróz akurat w te szczególne dni, bardzo by się przydał. Ba, przychodzi nam też  godzić się z wieloma innymi rzeczami, powodującymi, że dzisiejsze święta znacznie różnią się od tych z dzieciństwa. Ot, weźmy chociażby taką globalizację czy komercjalizację, która sprawia, że łatwiej dzisiaj o coca – colę czy hamburgera niż sianko pod obrus na wigilijnym stole. A czemu niby mają służyć pasterki odprawiane o godz. 22.00? Pewnie naszej wygodzie. A jeżeli tak, to równie dobrze  można i ją odprawić w pierwszym tygodniu grudnia, kiedy wszyscy mają więcej czasu, a ciśnienie przedświąteczne jest zdecydowanie mniejsze.

Etykiety

„Najgłupsza wojna nowoczesnej Europy”

Myślę, że starsi Czytelnicy tego artykułu bez trudu odgadną, że tytuł jest parafrazą nazwy serialu  TVP o walce Wielkopolan z Germanizacją. Mój tytuł od oryginału różni tylko jedno słowo – zamieniłem najdłuższa na najgłupsza, a gwoli prawdy, to nie ja jestem autorem tej metamorfozy. Tak swego czasu nazywali Polacy wprowadzony 13 grudnia 1981 Stan Wojenny.

Przedświątecznie...

O, tempora! O, mores! Nikomu już nie można wierzyć. Zapowiadany od dłuższego czasu ostry atak zimy nie nastąpił. Miało powiać chłodem i zdrowo sypnąć śniegiem, tymczasem i jednego i drugiego, ani widu, ani słychu. Owszem, śniegu w niedzielny wieczór, to nawet trochę spadło, ale co z tego, skoro w poniedziałek rano nie było już po nim śladu…

Etykiety

Epizody wielkiej wojny – zdradziecki pakt z diabłem, czy też bohaterstwo?

Każde wydarzenie historyczne, a tym bardziej takie, które trwało kilka lat, bez wątpienia składało się z wielu epizodów o rozmaitym kalibrze i znaczeniu. Zarówno miejsce jak i forma cyklu, nie aspirują jednak do poruszania tematów o najbardziej zasadniczym znaczeniu. Z uwagi na powyższe, mnie interesują tylko  sprawy w jakiś sposób powiązane z naszym regionem i do jednego z nich tutaj nawiążę.

Subskrybuj to źródło RSS