Felietony

Felietony (278)

„Celibat - opowieści o miłości i pożądaniu”

Cudzysłów wskazuje, że tytuł dzisiejszego materiału, jest wykorzystaniem własności intelektualnej innej osoby. Dla jasności sprawy wyjaśniam, że jest to tytuł książki Marcina Wójcika, absolwenta Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, tudzież Polskiej Szkoły Reportażu w Warszawie. Z powyższego zaś wynika, że Autor wspomnianej pozycji, jest osobą dobrze przygotowaną do wyrażenia opinii o sprawie, która jest przedmiotem mojego spojrzenia na ten problem.

Odwieczna rzeczy kolej...

Co prawda jeszcze jej nie widać, jeszcze jej nie słychać i jeszcze jej nie czuć, ale ona jest już bardzo blisko, czai się tuż za rogiem i w najmniej odpowiednim zapewne momencie – ni stąd, ni zowąd – objawi się nam w całej swej krasie i  z całą swą potęgą. Zacznie się niewinnie – jak co roku zresztą – od pierwszych poważniejszych nocnych spadków temperatur, pierwszych niespodziewanych przymrozków, a przede wszystkim pierwszych przypadków porannego skrobania szyb oraz pierwszych poślizgów.

Etykiety

3.XI. – Huberta

Trzeciego listopada były imieniny Huberta, patrona myśliwych i koniarzy a ja myślę, że ten żyjący dawno temu w Ardenach człowiek, aczkolwiek uznany przez Kościół za świętego, pierwszy odkrył, że pod Dekalogiem który jest fundamentem europejskich praw i wartości, Pan Bóg zrobił dopisek następującej treści: Nie bądź głupi! Kochaj swoich braci mniejszych ale pamiętaj, że łowiectwo jest częścią życia i zaprzeczanie temu, jest prawdziwą głupotą.

Zulugulandia...

Poczciwy Zulu – Gula już bardzo dawno temu mawiał, że Polska to jest bardzo ciekawa kraj. Niestety, miał on całkowitą rację! Oto bowiem wystarczyła katastrofa jednego samolotu, by duży (nie mylić z wielki, a już na pewno nie teraz!) kraj, w samym sercu Europy, momentalnie pozbył się co najmniej połowy swoich najważniejszych i najbardziej prominentnych obywateli.

Etykiety

Dzik – postrach naszej kniei

Sezon grzybowy się kończy, ale do lasu zawsze warto iść, a tam szansa na spotkanie z dzikiem zawsze jest realna. Co o nim wiemy i jak powinniśmy reagować, kiedy taki „diabeł” stanie na naszej drodze.  Dzik (Sus scrofa) jest jednym z protoplastów udomowionej świni i w wielu swoich cechach oraz nawykach, nie wiele się różni od popularnej cioci hrum, hrum mieszkającej w naszych chlewikach…

Sygnalista

Szanowny Panie Prezesie, Szanowna Pani Premier, Szanowne Panie Ministerki i Szanowni Panowie Ministrowie właściwych resortów, uprzejmie sygnalizuję, iż w Gnieźnie, Pierwszej Stolicy Polski, Mieście św. Wojciecha, mieszka wróg publiczny naszej socjalistycznej – tfu, wróć! – naszej prawej i sprawiedliwej oczywiście Ojczyzny, niejaki p. Boguś.

Etykiety

Zero polityki

Napisanie jakiegokolwiek materiału i opatrzenie go swoim nazwiskiem, wymaga jakiegoś tam wysiłku i odpowiedzialności za słowo. Kiedy zaś jedyną „zapłatą” za w/w pracę jest co najwyżej widomy znak tego, że ktoś to co napisałeś przeczytał - bo skomentował, to trzeba przyznać, że oczekiwania autora tekstu nie są wielkie. Cóż, bywa tak, że licznik odwiedzin strony przekracza tysiąc, a licznik komentarzy wskazuje 0. Pod moim ostatnim tekstem pojawiły się jednak dwa komentarze, negatywnie oceniające wybrany temat, który – nie wiedzieć czemu - uznano za polityczny.

Inny wymiar

Okazuje się, że inne wymiary jednak istnieją, a do czwartego, nad którym kiedyś już snułem tutaj rozważania, być może dochodzi jeszcze piąty albo nawet i szósty. Naukowcy co prawda podkreślają, że wszelkie rozważania na temat dodatkowego wymiaru/-ów oraz jego/ich właściwości są ciągle jeszcze tylko teoretyczne, ale udowodnienie jego/ich istnienia jest, jak się wydaje, tylko kwestią czasu. No bo, tak na zdrowy rozum, gdzie niby miałyby się podziewać rzeczy, których jakże często nie możemy odnaleźć w naszym normalnym trójwymiarowym świecie. Gdzie podziewają się – dajmy na to – skarpetki (sztandarowy przykład), których ubywa po każdym praniu? Regułą jest przecież, że na oddanych dziesięć par wraca góra siedem i pół. Co ciekawe, u inwalidów – osób pozbawionych nóg – współczynnik ten jest jeszcze wyższy. A przecież pralka ich nie pożera! A gdzie podziewają się pozostałe rzeczy, których szukamy i nie znajdujemy? I to nawet pomimo żarliwej modlitwy do św. Antoniego.

Etykiety

Pisanie i bajanie

Pisanie czegokolwiek tym się różni od bajania, że słowo napisane można w każdej chwili poddać dowolnej egzegezie i stwierdzić obiektywnie, co ono oznacza, a bajanie jest jak dym, który trwa, póki wietrzyk go nie rozwieje. Bajanie jest ulubioną formą twórczości polityków, ale nazwanie konkretnego z nich „bajarzem” bywa bardzo ryzykowne i kosztowne, o czym dobrze wiedzą stali czytelnicy naszego portalu, więc ja nie popełnię tego błędu i nikogo tak nie nazwę. Ja tylko opiszę swoje doświadczenia z Panem posłem Zbigniewem Dolatą, jako widomy przykład traktowania szeregowego obywatela przez polityka, a ocenę tego przypadku pozostawię Czytelnikom. Nawiasem, słowo „Bajarz” posiada aż 21 synonimów z których niektóre są doprawdy wspaniałe…

Wszystkich Świętych

Już tylko trzy tygodnie dzielą mnie od dnia, kiedy znowu pójdę cmentarną aleją, szukając jego, mojego przyjaciela, który odszedł, bo był słaby, jak suchy liść. Każdego roku  jest to samo. Rok w rok, nieustannie myślę o tym samym. Oto bowiem myślę, że święto Wszystkich Świętych to jedno wielkie show, pokaz mody – zazwyczaj najnowszej jesiennej kolekcji – strojów, fryzur, makijażu itp., a także zasobności portfeli, ludzkiej pomysłowości, gustu (lub bezguścia) i smaku (lub jego absolutnego braku)...

Etykiety
Subskrybuj to źródło RSS