http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Szczun z Kareji: Wew Skoju, na Rynku rajwach i tymczasowe 3600

Zapraszamy na kolejne spotkanie ze Szczunem z Kareji. Jest to felieton gwarowy. Forma pisana nie oddałaby całego kolorytu pięknej gwary wielkopolskiej, tak dziś zapomnianej i przez lata dyskredytowanej. Dlatego zdecydowaliśmy się na formę audio. Mamy nadzieję, że ta trochę żartobliwa forma choć czasem sprawi, że się państwo uśmiechną, bo pewnie tego nam też potrzeba. W dzisiejszym wydaniu m.in. o pikniku w Skorzęcinie, KFA na gnieźnieńskim Rynku, muzycznym podpaleniu miasta i drzwiach za 3600.

Bełkot kwalifikowany

Normalnie i po polsku - bełkot - to wygłaszanie „mów uroczystych” przez osobnika będącego „pod dobrą datą”. Czasem tego typu wystąpienie bywa co prawda wkurzające, ale zdarza się najczęściej u cioci na imieninach, więc raczej do nijakich mediów nie trafia. Gorzej, jeżeli zdarzy się inaczej…

Noblesse oblige

Piękne czasy hrabiów i swojskich „mocium panów” - których pierwszym skarbem był honor wprawdzie przeminęły, ale czasy, gdy każdy człowiek chcący uchodzić za reprezentanta jakiejś większej grupy - o całym narodzie nie wspominając - nie może bezkarnie swym zachowaniem i wypowiedziami konkurować z pospolitym prostakiem i gburem, nie miną nigdy.

PRL wiecznie żywy

Różne, dziwne rzeczy z przeszłości chodzą człowiekowi po głowie w kontekście manipulacji władz województwa przy środkach dla naszego powiatu. Najpierw przypomniała mi się gospodarka centralnie planowana, później „towarzyszu, wicie, rozumicie, wy nam trochę, my wam nic”, a jeszcze później przykleił mi się pod czaszką chrapliwy głos Kazika i jego jakby wciąż aktualne „Wałęsa, dawaj moje sto milionów!”. Nie jest wesoło, bo nigdy nie jest wesoło, jak się zazwyczaj pięknie odzianą w politykę prawdę, nagle ujrzy zupełnie nagą.

Na co liczyliśmy?

Jaśnie panujący nam prezydent był łaskaw publicznie się zdziwić, że tylko czterech kandydatów zgłosiło się do jak najbardziej uczciwego konkursu na dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury. A mnie dziwi, że jakichś trzech niedoinformowanych kamikadze jeszcze się w tym mieście znalazło, skoro od dawna mówiło się, kto ma wygrać, a co bystrzejszym to nawet wprost odradzało się składanie aplikacji. Widocznie każdy ma takie zdziwienia na jakie zasłużył...

Subskrybuj to źródło RSS