http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Kto zabija człowieka?

Wyróżniony Kto zabija człowieka?

Trudno pojąć ekstremalne okrucieństwo, choć zło fascynuje i przykuwa uwagę od zawsze... Dlaczego ludzie torturują, gwałcą i mordują? Dlaczego troskliwi rodzice przed odebraniem sobie życia zabijają swoje dzieci? Co musi dziać się w umyśle człowieka, który z zmianą krwią zadaje cierpienie i morduje niewinne osoby? W tym tekście nie znajdziecie Państwo poleceń książek „miłych i przyjemnych”. Są za to książki brutalne, oparte na oficjalnych dokumentach i dziennikarskich śledztwach. Właśnie to, że opisują zdarzenia autentyczne wywołuje prawdziwe przerażenie.


Autorzy literatury faktu i beletrystyki wychodzą naprzeciw oczekiwaniom czytelników i chętnie opisują wydarzenia związane z seryjnymi mordercami, psychopatycznymi osobowościami i dewiantami.

Ewa Ornacka, dziennikarka śledcza i scenarzystka w jednej ze swoich książek „Zrozumieć zbrodnię”, ostrzega: – „Błąd naszego społecznego myślenia polega na tym, że sądzimy innych według siebie. Jeżeli ja bym czegoś nie zrobił, bo coś takiego nawet nie przyszłoby mi do głowy, to każdy, kto to zrobił, musi być chory. Przez takie podejście dajemy się omotać oszustom, budujemy relacje z ludźmi, których powinniśmy unikać. Tracimy czujność…”

To nie prawda, że potwory istnieją tylko w bajkach. Żyją wśród nas. Swoim wyglądem nie przypominają kosmatych bestii z pazurami i wystającymi kłami. Bestia skrywa się w ludzkiej postaci i czeka, kiedy będzie mogła dać upust swojej chorej naturze. Media chętnie i często podają do publicznej wiadomości informacje o zdarzeniach, które dla zdrowego człowieka są nie do pojęcia. Trudno jest ocenić, co jest normą, a co chorobą psychiczną. Przed tym trudnym zadaniem stają m.in. biegli sądowi z zakresu psychiatrii.

Przychodzi mi na myśl morderstwo prezydenta Gdańska popełnione na początku tego roku, jako przykład tego, co mogło narodzić się tylko w chorym umyśle bestii.
Paweł Adamowicz rządził Gdańskiem 21 lat. Nie był politykiem gabinetowym. Mieszkał na gdańskim Starym Mieście i codziennie chodził do pracy piechotą. Chciał być blisko ludzi. W ostatnich wyborach samorządowych został wybrany na kolejną kadencję. W niedzielę 13 stycznia 2019 roku kwestował na ulicach miasta na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wieczorem, na scenę podczas Światełka do Nieba wszedł Stefan W. Zadał prezydentowi trzy ciosy nożem, po czym skakał na scenie z uśmiechem. Triumfował.

Dr Jerzy Pobocha – najlepszy w Polsce biegły sądowy z zakresu psychiatrii – w rozmowie z Ewą Ornacką – zapytany o ocenę postępowania Stefana W. po zabójstwie prezydenta Gdańska, opisał jego zachowanie jako „teatralne i absurdalne”. U Stefana W. stwierdzono schizofrenię paranoidalną. To wydarzenie pokazuje, że w codziennym życiu najzwyczajniej tracimy czujność…

Łukasz Wroński specjalizujący się w zagadnieniach związanych z psychologią sądową, jest autorem książki „W umyśle mordercy”, w której opisuje sylwetki najokrutniejszych zabójców z całego świata. Autor nie oszczędza czytelnikowi drastycznych i sugestywnych scen okrucieństwa. Książka zawiera akapity tak przerażające, że trudno było mi je chwilami czytać, a co dopiero uświadomić sobie, że działy się naprawdę.
Rozdział „Maminsynek. Historia Edwarda Theodore’a Genia” opisuje życie seryjnego mordercy, który stał się pierwowzorem postaci psychopatycznego Normana Bates’a w książce Roberta Blocha „Psychoza”. Postać Geina zainspirowała Thomasa Harrisa do napisania zekranizowanej w 1991 roku książki „Milczenie owiec”. Oglądałam zarówno „Milczenie owiec” jak i „Psychozę” Hitchcocka kilkanaście lat temu. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że przedstawione sytuacje, które nie tylko wywoływały strach, ale i obrzydzenie, wydarzyły się naprawdę.

Wroński analizuje zaburzenia osobowości, dewiacyjne skłonności seksualne, strach i przerażenie społeczeństwa. Czytając tę książkę, poznając sylwetki kilkunastu zabójców, zastanawiałam się, dlaczego autor tak szczegółowo i brutalnie opisuje wydarzenia? Odpowiedź znalazłam w posłowiu do książki, w słowach skierowanych bezpośrednio do czytelnika: „strach będzie waszym Aniołem Stróżem”.

Magdalena Omilianowicz w książce „Bestia. Studium zła” relacjonuje życie Leszka Pękalskiego upośledzonego, pozbawionego ludzkich uczuć potwora, którym rządziły najbardziej prymitywne instynkty. Autorka krok po kroku odkrywa przed czytelnikiem proces, w którym rodziła się bestia. Czytając o małym Lesiu, którego nikt nie kochał i nikt nie zauważał, można by chcieć odnaleźć w sobie iskrę empatii. Na chwilę. Brnąc dalej w mroczną fabułę tej książki, ta iskra gaśnie bezpowrotnie.
Pękalski to potwór, który krzywdził dzieci, kobiety, mężczyzn i niemowlęta. Wędrując po całej Polsce w poszukiwaniu ofiar do zaspokojenia swojego popędu seksualnego, był nieuchwytny przez lata. Pękalski znany jako Wampir z Bytowa do 2018 r. odsiadywał karę 25 lat więzienia za zabójstwo jednej kobiety. Przed procesem przyznawał się aż do 70, a według niektórych źródeł nawet do 90, jednak w jego trakcie odwołał zeznania. Jest jednym z najbardziej znanych polskich zabójców.

Przemysław Semczuk dziennikarz i publicysta historyczny napisał książkę o kolejnym znanym polskim seryjnym mordercy. To Karol Kot, młody chłopak, o niewinnym wyglądzie i głupim uśmiechu, którego marzeniem było dowodzić obozem koncentracyjnym. W książce Semczuka „M jak morderca” jest wszystko, co śledztwo dziennikarskie mogło ujawnić. Dziennikarz przekopał dokumenty w krakowskim Archiwum Narodowym, by móc opisać makabryczne szczegóły z życia Wampira z Krakowa. Drobiazgowe odtworzenie wydarzeń z września 1964 i lutego 1966 roku pozwalało na wiarygodne relacjonowanie nie tylko morderczych czynów Kota, ale i społecznych nastrojów ówczesnego Krakowa.
Książka ma pewien dodatkowy smaczek. Otóż Semczuk, 50 lat po morderczych czynach Kota, zabiera czytelnika w podróż śladami tamtych wydarzeń po ulicach Krakowa. Padają też nazwiska Zdzisława Marchwickiego, Joachima Knychały, Katarzyny W, mamy Madzi z Sosnowca, Mariusza Trynkiewicza. Kontekst jest znany.

Według Ewy Ornackiej ludzki umysł to jedna z największych zagadek, a niepojęte zachowania zawsze mają swoje wytłumaczenie.
Nie wiem czy tak jest, bo w moim pojmowaniu rzeczywistości wytłumaczenia na odebranie komuś życia nie ma.
Zgadzam się jednak ze słowami, że zbyt często budujemy relacje z ludźmi, których powinniśmy unikać jak ognia.

Ewa Ornacka „Zrozumieć zbrodnię”, Wydawnictwo Rebis, 2019;
Przemysław Semczuk „M jak morderca”, Wydawnictwo Świat Książki, 2019;
Łukasz Wroński „W umyśle mordercy”, Wydawnictwo Skarpa Warszawska, 2019;
Robert Bloch „Psychoza”, Wydawnictwo Vesper, 2019;
Magdalena Omilianowicz, „Bestia. Studium zła”, Wydawnictwo Od Deski do Deski, 2016.

3 komentarzy

  • Marek Nowak
    Marek Nowak czwartek, 24, październik 2019 16:00 Link do komentarza Raportuj

    Pani redaktor pyta: Kto zabija człowieka? Odpowiedź jest prosta: drugi człowiek: chory, zazdrosny, sfrustrowany, itp.

  • TT
    TT czwartek, 24, październik 2019 15:05 Link do komentarza Raportuj

    A ja nie będę czytał książek, szkoda czasu

  • Viola Nowakowska
    Viola Nowakowska czwartek, 24, październik 2019 11:53 Link do komentarza Raportuj

    Zbyt krwawe książki są dzisiaj polecane...

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.