http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Remis na własne życzenie

  • Napisane przez Maciej Maciejewski
  • Dział: Sport
  • 0 komentarzy
Wyróżniony Remis na własne życzenie

Piłkarze Mieszka podejmowali Chemika Police. Faworytem meczu byli gnieźnianie. Niestety, na własne życzenie mecz zaledwie zremisowali.


Remisem 2:2 zakończył się pojedynek ligowy pomiędzy Mieszkiem a Chemikiem z Polic. Pierwsza połowa bez bramek i bez przysłowiowych fajerwerków. Mówiąc krótko – wiało nudą. Po zmianie stron coś drgnęło. Oba zespoły wzięły się do piłkarskiej roboty.  Pierwsza bramka z rzutu karnego padła dla Mieszka. Pewnym egzekutorem okazał się Tomasz Bzdęga i gospodarze wyszli na prowadzenie. Radość  nie trwała długo. Pięć minut później za bardzo  szybkim Szymonem Kapeluszem nie zdążył Hubert Kantorowski i pomocnik gości ładnym uderzeniem pokonał Sławomira Janickiego. W 67 minucie Bartosz Kalupa faulował w polu karnym Jakuba Sobeckiego i goście dostali jedenastkę, która na bramkę zamienił Mariusz Bedliński.

W tym momencie podopiecznym trenera Bekasa zajrzało w oczy widmo porażki przed własną publicznością. Jednak szczęśliwym trafem udało się doprowadzić do remisu. W 82 minucie Bartosz Kalupa zagrał w pole karne Chemika, a tam głową piłkę do siatki skierował Łukasz Zagdański. Zatem wywalczony w bólach, po nędznym meczu  tylko jeden punkt meczowy.  Najjaśniejszym punktem pojedynku była arbiter Ewa Augustyn z Gdańska, która bardzo dobrze sędziowała sobotni pojedynek.

Skład Mieszka: Sławomir Janicki, Hubert Kantorowski, Michał Steinke, Adrian Kaliszan, Radosław Jasiński, Krzysztof Biegański (74 Krzysztof Bartoszak), Filip Fiborek (54 Jakub Hoffmann), Bartosz Kalupa, Tomasz Bzdęga, Radosław Mikołajczak (60 Damian Sędziak), Łukasz Zagdański.

Teraz, już w sobotę, przed gnieźnianami trudny mecz wyjazdowy w Kleczewie z miejscowym Sokołem. Początek zaplanowano na godzinę 13.00.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.