http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Magiczny wieczór muzyczny w Stodółce Bluesowej Matylda w Borzątwi!

Wyróżniony Magiczny wieczór muzyczny w Stodółce Bluesowej Matylda w Borzątwi!

Ten sobotni wieczór na bardzo długo zapadnie w pamięć tych, którzy zdecydowali się go spędzić w Stodółce Bluesowej Matylda w Borzątwi! Wszystko za sprawą „Duetu 67”, czyli Joanny Pilarskiej i Andrzeja Kownackiego. Ich nastrojowy i klimatyczny koncert, trwający ponad 3 godziny, sprawił, że wszystko co działo się dookoła, nie miało znaczenia...


Stodółka Bluesowa Matylda to miejsce wyjątkowe, a dla wielu fanów muzyki od wielu lat wręcz kultowe. Miejsce znajdujące się nad pięknym jeziorem Kłeckim w miejscowości Borzątew (w gminie Mieleszyn) jest pełne magii i skryte za pięknie kwitnącą zielenią. Ma swoje fascynujące dzieje i panuje tam błoga cisza, przerywana tylko śpiewem ptaków i… koncertami bluesowymi.

Te prywatne koncerty od wielu lat organizuje twórca i gospodarz tego miejsca, człowiek wielkiej pasji – Maciej Gąsiorowskiego i jego przyjaciele. Miejsce to pulsuje życiem przez cały rok, jej główna atrakcją są koncerty w trakcie których występują największe gwiazdy polskiego bluesa. Koncerty te są imprezami zamkniętymi, dla wąskiego grona odbiorców (przyjeżdżają fani bluesa z całej Polski) dlatego są ekskluzywne i mają swój czar.

Wczorajszy wieczór na scenie w Stodółce Bluesowa Matylda należał do Joanny Pilarskiej i Andrzeja Kownackiego.

„Duet 67”
Joanna Pilarska, śpiewająca autorka związana z poznańską sceną artystyczną. Charyzma, osobowość, dziewczęcy urok, artystyczne roztrzepanie ale przede wszystkim prawda, szczerość i duża dawka emocji – to cała J. Pilarska – dziewczyna z gitarą. Jej kompozycje utrzymane są w szeroko pojętej stylistyce folkowej. I taki repertuar można było usłyszeć wczoraj w Stodółce Bluesowej Matylda w Borzątwi

J. Pilarska występowała zarówno w Polsce, jak i za granicą. Wielokrotnie nagradzana w ogólnopolskich i międzynarodowych konkursach bluesowych, poezji śpiewanej i piosenki autorskiej. Dwukrotnie uplasowała się na 3 pozycji w kategorii „Bluesowa Wokalistka Roku” w ankiecie kwartalnika „Twój Blues”. Współtworzyła żeńskie trio Woman Blues Band (2005), współpracowała z zespołem Na Drodze, z którym nagrała płytę „Tam, gdzie zaczyna się mój świat” (2007).

Piosenki z jej autorskiej płyty „Something Good” (2013) znalazły się na ścieżce dźwiękowej do filmu Miguela Gaudencio „Pragnienie Piękna”. W 2014 roku pojawiła się kolejna płyta - Pilarska & Gąszewski „Blues Live in Poznan”. W 2015 r.  J. Pilarska jako jedyna polka wygrała plebiscyt międzynarodowej platformy Artist Signal. Obecnie J. Pilarska pracuje nad kolejną płytą.

Z kolei Andrzej Kownacki to perkusista o wielu twarzach – gra zarówno z orkiestrami symfonicznymi i dętymi, chórami gospel, jazzowymi big-bandami, zespołami grającymi muzykę etniczną, jak i zespołami rockowymi czy bluesowymi. Koncertował w kraju i zagranicą m.in. w Niemczech, Holandii, Belgii, Francji, Czechach i we Włoszech. Występował na takich festiwalach jak: „Satyr Blues Festival”, „Jimmiway Festival”, „Polish Boogie Festival” czy „Olsztyńskie noce bluesowe”. Na co dzień związany jest z zespołami Hot Lips oraz Fingerstyle Bob Trio.

Magiczne połączenie
- Mówią, że przeciwieństwa się przyciągają. Tak było i tym razem, gdy tych dwoje spotkało się na muzycznej ścieżce. W duecie tym Andrzej Kownacki pokazuje zupełnie inne oblicze perkusji, które najlepiej ujął Robert Kordylewski nazywając go „malarzem rytmicznych struktur”. Joanna Pilarska odkrywa zaś swoje nieznane dotąd drugie „ja”. J. Pilarska i A. Kownacki to magiczne połączenie wzajemnie inspirujących się ale jakże różnych osobowości, które niejednokrotnie pozytywnie zaskakują nie tylko publiczność ale i siebie nawzajem - czytamy na stronie internetowej J. Pilarskiej (www.jopil.com.pl).

Takiego ducha miał też wczorajszy koncert w Stodółce Bluesowej Matylda. Podzielony był na trzy części. W pierwszych dwóch J. Pilarska zaśpiewała piosenki angielskojęzyczne, a w ostatniej polskie utwory swojego autorstwa. Koncert przeplatany był ciekawymi anegdotami i historiami z życia obojga muzyków. Nie brakowało też dialogu z publicznością, która żywo reagowała na opowieści płynące ze sceny. Koncert, który zakończył się tuż po godz. 23.00, był wyjątkowy i na długo zapadnie w pamięć publiczności.  

Na koniec wyjaśnienie, skąd nazwa duetu? Okazuje się, że Joanna i Andrzej razem mają 67 lat, czyli osiągnęli wiek emerytalny a to idealny czas na rozpoczęcie nowego etapu w życiu pełnego nowych muzycznych przygód.

Muzyka to nie wszystko...
Muzyka była głównym daniem wczorajszego wieczoru w Stodółce Bluesowej Matylda, ale nie jedynym. W przerwach koncertu, dla wszystkich chętnych było również coś dla ciała, w tym przepyszne leczo i klopsiki w sosie koperkowym.

Stodółka Bluesowa Matylda i koncerty tam organizowane – po raz pierwszy w koncercie w tym miejscu wziął udział piszący te słowa – pokazała, że w naszym regionie jest wiele niezwykłych i nieodkrytych jeszcze muzycznie miejsc. Miejsc, w których prywatne osoby potrafią zorganizować fantastyczne koncerty.

Fot. K. Soberski
Informacje o muzykach pochodzą ze strony: jopil.com.pl

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.