http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

To FAMA, a nie matura

Wyróżniony To FAMA, a nie matura

FAMA, czyli Feryjna Akademia Maturzysty. W tym roku organizowana w nieco innej formule, choć zadaniem jej jest niezmiennie danie uczniom możliwości symulacji egzaminu maturalnego. Dziś sprawdziliśmy także, jakimi radami chcieliby podzielić się ze swoimi rówieśnikami.


Ta jedyna w swoim rodzaju cisza, połączona z szelestem odwracanych kartek papieru i odgłosami stukających po nich długopisów, pozwoliła tegorocznym maturzystom poczuć atmosferę czekającego ich niebawem egzaminu dojrzałości. Taką symulację przeprowadza od kilku lat już I Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Chrobrego w Gnieźnie. – Ten program funkcjonuje w naszej szkole już kolejny rok, ale w tym roku przybrał on taką formę bardziej zorganizowaną i nazwaliśmy to właśnie Feryjną Akademią Maturzysty – mówi Paweł Matkowski, dyrektor placówki, w której wiosną maturę będzie zdawało ok. 180 uczniów klas trzecich. – Dajemy szansę naszym maturzystom tegorocznym do sprawdzenia, jak przebiega taki egzamin i na co trzeba zwrócić uwagę podczas tego egzaminu. Oni otrzymują także później takie zwrotne informacje od swoich nauczycieli, którzy potem są również egzaminatorami na tych egzaminach i którzy im mówią, co jest dobrze, a co trzeba jeszcze poprawić. My pracujemy na pytaniach z lat poprzednich, a więc sposób odpytywania i egzaminowania jest taki sam, a zmienia się jedynie materiał, który jest objęty pytaniem – tłumaczy P. Matkowski.

Czego maturzyści najbardziej się obawiają przed swoim pierwszym takim ważnym, tzw. egzaminem dojrzałości? – Boję się przede wszystkim ustnej matury z języka polskiego. Tam trzeba wykazać się dużą zdolnością bardzo dobrej analizy i cały zakres tej podstawy jest bardzo szeroki. Komisja egzaminacyjne tak naprawdę może spytać podczas tych pięciu minut wywiadu o różne wiadomości i trzeba mieć dużą wiedzę w tym zakresie – opowiada nam Jakub Meixner z klasy maturalnej o profilu politechnicznym i jedyny w Gnieźnie stypendysta w dziedzinie fizyki na poziomie licealnym. – Ambitny maturzysta przede wszystkim musi codziennie powtarzać to wszystko, bo jeżeli poświęci godzinę dziennie i rozłoży to w takim dłuższym terminie, to potem bardziej procentuje niż podczas powtórzeń takich bardziej intensywnych ośmiogodzinnych w ostatnim miesiącu przed maturą. Te symulacje egzaminu pozwalają się nam oswoić z tym stresem, który  bardzo towarzyszy temu wydarzeniu – zauważa J. Meixner.

Takie intensywne zajęcia przygotowujące były oczywiście nieobowiązkowe, ich uczestnicy pracowali intensywnie przez tydzień i mogli jedynie zrezygnować z połowy swoich ferii zimowych. Dziś przed południem odbywały się dla nich symulacje egzaminów z fizyki oraz języka polskiego. – To jest dobre z jednego powodu, że już teraz możemy zobaczyć, jak to wygląda i potem chyba nie będzie to już dla nas żadnym szokiem i na to liczymy. Osobiście uważam, że sam egzamin maturalny jest stresujący, ale trzeba podejść do niego racjonalnie i takie próby właśnie nam wiele dadzą – podkreśla Anna Wojciechowska z klasy trzeciej o profilu humanistyczno-lingwistycznym, którą spytaliśmy o temat wymarzony na pisemny egzamin maturalny z języka polskiego. – Ostatnio wylosowałam taki temat o marzycielach i myślę, że to byłby wymarzony dla mnie temat i mi akurat byłoby bardzo łatwo przywołać tu różne postaci i teksty literatury, np. Stanisława Wokulskiego z „Lalki” Bolesława Prusa – dodaje. A. Wojciechowska.

Jak ucznia zainteresować tak trudnym przedmiotem, jak fizyka? – Nie są to łatwe zagadnienia, ale wystarczy tylko trochę tą fizyką uczniów zainteresować i oni wtedy bardzo chętnie przychodzą na takie lekcje, a potem chcą nawet zdawać maturę z fizyki. Takich uczniów mamy rocznie ok. dwudziestu – opowiada Joanna Król, nauczyciel fizyki w I Liceum Ogólnokształcącym w Gnieźnie. – Trzeba im najpierw wytłumaczyć, że cały świat, to jedna wielka fizyka, czyli pokazać, że to wszystko, co działa w naszym życiu codziennym, działa właśnie na prawach fizyki i raczej nie tyle jakoś mocno im to tłumaczyć, tylko raczej pokazywać i w taki sposób można dotrzeć z tym do tego piętnasto- czy szesnastolatka. Niestety warunki szkolne nie zawsze na to pozwalają, ale jest dużo takich przedmiotów codziennego użytku i dzięki im też możemy pokazywać, dlaczego w jednym przypadku nie wydziela się ciepło, a w innym się wydziela. Fizyka otwiera młode umysły nie tylko na przedmioty ścisłe, ale także na filozofię, bo myślę, że nowe trendy fizyka, czyli fizyka kwantowa czy astronomia to także trendy idące troszeczkę w filozofię, a więc humanistów też możemy takim zainteresowaniem fizyką zarazić – twierdzi J. Król.

Poziom kształcenia w I Liceum Ogólnokształcącym im Bolesława Chrobrego w Gnieźnie jest bardzo wysoki, a dowodem na to niech będzie fakt, że w jednej z klas maturalnych na ok. 30 uczniów, aż 21 osób ma średnią ocen semestralnych na poziomie od 4,0 wzwyż.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.