http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Śniadanie wielkanocne w „Domu Tęcza”

Wyróżniony Śniadanie wielkanocne w „Domu Tęcza”

Gotowane jaja, tradycyjny żurek, własnoręcznie wypiekany chleb i słodkości, pasztet nadziewany marchewką, sałatki, paszteciki oraz inne wspaniale wyglądające i smaczne potrawy zagościły na stole wielkanocnym, przy którym ugoszczono zaproszonych przyjaciół.


We wtorkowe przedpołudnie w Środowiskowym Domu Samopomocy „Dom Tęcza” w Gnieźnie odbyło się uroczyste śniadanie wielkanocne, na które zaproszeni zostali goście. - U nas to jest już taka tradycja, że na śniadanie wielkanocne zapraszamy gości, którzy współpracują z nami przez cały rok. Są to ludzie z urzędów i innych instytucji, jak również zaprzyjaźnieni z nami wolontariusze, którzy przez cały rok się z nami spotkają i pomagają – mówi Magdalena Szot, kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy „Dom Tęcza”, który mieści się przy ul. Sikorskiego w Gnieźnie.

Jak dodaje, podopieczni długo przygotowują się do tego śniadania i wszystko starają się zrobić sami. - Mamy przede wszystkim upominki dla wszystkich zaproszonych gości, żeby nikt nie wyszedł od nas z pustymi rękoma. Wszyscy dekorują specjalnie salę i własnoręcznie przygotowują wszystkie potrawy. Oczywiście nie może zabraknąć typowych wielkanocnych potraw, takich jak: żurek, biała kiełbasa i sałatki, ale również będzie ciasto – wymienia z satysfakcją kierownik ośrodka. Pytamy też przy okazji, czego należy życzyć „Domowi Tęcza”. - Należy życzyć dalszego rozwoju i rodzinnej atmosfery. Aby było tak, jak jest teraz, bo u nas jest rozwój i dobra atmosfera – zapewnia M. Szot.

„Dom Tęcza" otacza opieką i rehabilitacją społeczną dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu znacznym, umiarkowanym i lekkim, które ukończyły 16. rok życia. Jak ważne jest takie śniadanie i możliwość spotkania się z innymi przy wspólnym stole ludźmi tłumaczy nam członkini stowarzyszenia, które od stycznia 2009 roku prowadzi ten ośrodek.

- Możemy się integrować i zapraszamy gości, aby widzieli, jak pracujemy i jak nasze dzieci żyją. Jest to także dla mieszkańców Gniezna, aby widzieli, co się tutaj dzieje. Są instytucje i  osoby, które nam pomagają, a my w ten sposób też dziś mamy możliwość im podziękować – zaznacza Anna Trawińska-Małek, wiceprezes Stowarzyszenia MAKI, której słowa rozwija jeden z podopiecznych ośrodka. - Życzenia wesołego śmigusa, lanego. Zaprosiliśmy was tutaj przez naszych terapeutów i naszego kierownika. Zrobiliśmy dla was te upominki, które sami malowaliśmy. Wszystko tutaj w „Tęczy” mi się podoba, jest to szansa dla mnie na lepsze życie. Wam dziękujemy, że przyszliście do nas i fajnie, że nas tutaj nagrywacie – zwraca się do obecnych podczas śniadania dziennikarzy Arkadiusz Kuś, który w maju skończy 26 lat.

Zadowolenia z obecności na spotkaniu nie kryli także przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Gnieźnie i Starostwa Powiatowego w Gnieźnie, których reprezentowali podczas uroczystego śniadania Michał Powałowski, wiceprezydent Gniezna i Elżbieta Pilarczyk, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. - Jestem po raz pierwszy w tym roku na śniadaniu wielkanocnym i jest to śniadanie w szczególnej rodzinie, bo w rodzinie naszych mieszkańców, którzy przez wspaniałą działalność stowarzyszenia MAKI, opiekunów i rodziców tworzących to stowarzyszenie, którzy spowodowali, że ten ich „Dom” z roku na rok jest coraz piękniejszy – stwierdza M. Powałowski.

Jego zdaniem czuje się w tym miejscu atmosferę domowego święta i z tego należy się cieszyć. - Dzisiaj możemy popróbować tych dań, które oni sami przygotowywali podczas zajęć. Myślę, że jest to wspaniała możliwość przekazania sobie wzajemnych życzeń – dodaje.

 

 

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.