http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Otwarcie lodowiska w Gnieźnie z wypadkiem w tle!

Wyróżniony Otwarcie lodowiska w Gnieźnie z wypadkiem w tle!

Nie czekając na zimę, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami w niedzielny wieczór otwarte zostało lodowisko miejskie w Gnieźnie. Można je będzie odwiedzać codziennie do końca lutego z własnymi łyżwami lub wypożyczonymi na miejscu. Niestety podczas otwarcia obiektu doszło także do małego wypadku.


Drugi rok z rzędu lodowisko miejskie w Gnieźnie zainstalowane zostało na płycie stadionu żużlowego przy ul. Wrzesińskiej. Tym razem jednak, oprócz wypożyczalni łyżew i punktów gastronomicznych lodowisko zostało zadaszone, a dla poprawy bezpieczeństwa jeździć ma po nim od czasu do czasu specjalna maszyna do wyrównywania lodu. Przewidziano także od tego sezonu możliwość wykupienia karnetów na więcej wejść, co jednoznaczne jest z możliwością zaoszczędzenia wydanych na ten cel pieniędzy. Wśród innych nowości wymienić można pojawienie się boiska do gry w curling. - Dodatkową atrakcją będzie w tym roku boisko do gry w iStock'a. To taka gra austriacka zbliżona regulaminem do curlingu, bardzo popularnego w krajach skandynawskich. Tam będzie możliwe rozegranie pojedynku w osiem osób – wyjaśnia Jacek Mańkowski, dyrektor Gnieźnieńskiego Ośrodka i Rekreacji i jednocześnie zarządca obiektu przy ul. Wrzesińskiej.

Około 160 par łyżew czeka na wszystkich chętnych w wypożyczalni, od najmniejszego rozmiaru (28) do największego (48). - Dużo łyżew mamy nowych, dobrych i sprawdzonych włoskich firm, które używamy na innych naszych lodowiskach. Te łyżwy są bardzo wygodne i sprawdzają się w wypożyczalni także jako dość odporne. Nie niszczę się i nie rozpadaj się, tak jak bywa to z tańszymi zamiennikami – tłumaczy Michał Jędrzejewski, pracownik firmy, która zbudowała i wydzierżawiła Gnieznu lodowisko oraz uruchomiła wypożyczalnię łyżew. - Staramy się nasze wypożyczalnie systematycznie uzupełniać w nowe i trochę droższe łyżwy. Jest także najnowsza rzecz, która pojawiła się w tym sezonie, to są pomoce łyżwiarskie, czyli takie chodziki dla dzieci zwane „pingwinami”, mamy ich na razie dwie sztuki, ale w miarę zainteresowania dowieziemy więcej, jeśli będzie taka potrzeba – informuje M. Jędrzejewski, którego firma ma także wypożyczalnie łyżew w piętnastu innych miejscach na terenie całej Polski. - Bardzo fajna rzecz dla małych dzieci, to jest taki chodzik z rączkami. Dziecko pcha przed sobą tego „pingwina” i dzięki temu nie traci równowagi, może sobie jechać bezpiecznie – dodaje Michał Jędrzejewski.

Okazuje się, że wiadomość o otwarciu lodowiska w Gnieźnie przyciągnęła na stadion żużlowy tłumy zainteresowanych i chętnych do pierwszych przejażdżek po lodzie. - Jestem na lodowisku już drugi raz w tym roku, ale pierwszy raz w Gnieźnie. Myślę, że radzę sobie z łyżwiarstwem bardzo dobrze, choć traktuję ten sport trochę rekreacyjnie, ale też jako pomoc dla poprawnej kondycji i sylwetki – zdradza nam szykująca się do wejścia na lodowisko Daria Szymańska, uczennica pierwszej klasy III Liceum Ogólnokształcącego w Gnieźnie, grająca na co dzień regularnie w siatkówkę.

Niestety podczas pierwszego dnia otwarcia lodowiska nie obyło się bez przykrego incydentu, do którego doszło jeszcze podczas próbnego spaceru gości po tafli bez łyżew. Jeden z młodszych uczestniczek tej pierwszej wizyty upadł tak niefortunnie, że stracił przytomność i niezbędne okazało się wezwanie karetki pogotowia ratunkowego.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.