http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Zgoda i kompromis to przepis na dobre małżeństwo

Wyróżniony Zgoda i kompromis to przepis na dobre małżeństwo

Dziś w Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie odbyła się uroczystość Złotych Godów, czyli spotkanie z parami małżeńskimi, które obchodzą w tym roku 50-lecie małżeństwa. Wszyscy jubilaci zgodnie potwierdzają, że w tym wieku myśli się przede wszystkim o zdrowiu, swoim i współmałżonka. Jako przepis na udane małżeństwo wskazują natomiast na dwa elementy, którymi są zgoda i kompromis.


Podczas uroczystości zorganizowanej z myślą o tym, aby przebiegała ona w sympatycznej atmosferze, przy stołach zastawionych słodkościami zasiadło siedemnaście par obchodzących jubileusz złotych godów, a jedna para świętuje w tym roku nawet 60 lat małżeństwa, czyli diamentowe gody. - Podczas tej uroczystości jest tradycyjnie wręczane są medale za długoletnie pożycie małżeńskie nadawane przez prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. To jest w praktyce też takie spotkanie, w którym te wszystkie osoby po przeżyciu ze sobą tego pół wieku chcą być w jakiś sposób dowartościowani – mówi Mariusz Kabaciński, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Gnieźnie, który z praktyki już wie, że podczas tego typu imprez pojawiają się miłe chwile wzruszeń i refleksji, ale też spora ilość uśmiechu. - To są pary z roczników lat sześćdziesiątych, kiedy zawierano bardzo dużo związków małżeńskich, tym bardziej cieszy, że tyle tych par dożyło tego jubileuszu i to jest też ich bardzo duży sukces – kontynuuje Mariusz Kabaciński, który życzył jubilatom, aby nie martwili się dniem codziennym, tylko żyli ze sobą tak, jak przez te wszystkie wspólne lata. - Myślę, że słowem kluczem jest tutaj słowo miłość – dodaje.

- Po pięćdziesięciu latach małżeństwa można powiedzieć tyle, że szybko to zleciało. Teraz marzy się tylko o dobrym zdrowiu – uważa Zdzisław Śliwiński, który dobrze pamięta wszystkie te wspólnie spędzone lata, które można podzielić zawsze na łatwiejsze i trudniejsze. - Jeśli jest kompromis, to znaczy, że jest też przyjaźń, wspólne zrozumienie i miłość, to jest bardzo ważne w małżeństwie. Jeśli jedno drugiemu potrafi wybaczać, to wtedy jest dobrze i można przeżyć nawet 50 lat – mówi nam Alina Śliwińska, która najpierw mieszkała wspólnie z mężem przez pięć lat przy ul.  Pstrowskiego, obok Garbarni pod „trzynastką”, a od 45 lat mieszkają przy ul. Sobieralskiego również pod „trzynastką” i jest to ich wspólna szczęśliwa liczba.

- Rzeczywiście szybko i nam minęło te pół wieku, jesteśmy bardzo szczęśliwi, że przez  wszystkie te lata łączyła nas miłość i porozumienie – opowiada Genowefa Wilkosz, która również potwierdza, ze w tym wieku myśli się tylko o dobrym zdrowiu oraz o dobrej przyszłości w Polsce dla swojego potomstwa. - Ja myślę, że choć różnie to w życiu bywało, ale to szukanie wzajemnego porozumienia tę więź małżeńską umacniało i podtrzymywało. W poprzednich latach było jakoś łatwiej, bo ludzie nie byli tak często rozdzielani, nie wyjeżdżali tak często zagranicę, nie było tego całego „wyścigu szczurów”, a łatwo było też mieszkanie dostać, my po trzech latach otrzymaliśmy mieszkanie – wspomina Mirosław Wilkosz, który mieszka wspólnie z żoną od 47 lat w mieszkaniu spółdzielczym przy ul. Budowlanych.

W imieniu prezydenta Polski, który przyznaje odznaczenia za długoletnie pożycie małżeńskie, tradycyjnie już medale jubilatom wręczał prezydent Gniezna. - Na pewno należy podziękować takim ludziom za pięćdziesiąt lat małżeństwa, jak to się mówi „na dobre i na złe”. Myślę, że oprócz życzeń zdrowia i podziękowań, to też taka chwila refleksji dla tych ludzi, ale i również dla nas, że małżeństwo to musi być wspaniała przygoda, która trwa przez całe życie. Naśladujmy tych ludzi, bo chyba warto, a nawet ich miłość pokazuje, że na pewno warto – mówi Tomasz Budasz, prezydent Gniezna.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.