http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Fundacja Historyczna uporządkowała grobowiec Franciszka Saskowskiego

Wyróżniony Fundacja Historyczna uporządkowała grobowiec Franciszka Saskowskiego

W przededniu 129. rocznicy urodzin Franciszka Saskowskiego, przedwojennego właściciela Popowa Ignacewa, które przypadają 25 października, członkowie Fundacji Historycznej „Przywracamy Pamięć” postanowili uporządkować grobowiec F. Saskowskiego znajdujący się przy kościele w Popowie Ignacewie. Grobowiec tego wielkie człowieka, zasłużonego dla naszego regionu, od wielu lat zarastał krzewami i był zaniedbany.


– Od kilku lat, gdy zbierałem materiały do książek „Skarb Dziedzica” i „Złoto Dziedzica”, książek poświęconych Franciszkowi Saskowskiemu i jego bratu Antoniemu, zawsze bolało mnie, że grobowiec Franciszka przy kościele w Popowie Ignacewie jest coraz bardziej zaniedbany. Dopiero pojawienie się nowego proboszcza ks. Krzysztofa Kawalerskiego, który wyraził zgodę na uporządkowanie grobowca, sprawiło, że mogliśmy wraz z koleżankami i kolegami z mojej Fundacji Historycznej „Przywracamy Pamięć”, zmienić ten stan rzeczy – mówi Karol Soberski, prezes Fundacji Historycznej.

Dzisiaj w godzinach przedpołudniowych grupa członków Fundacji Historycznej pojawiła się w Popowie Ignacewie, by uporządkować grobowiec tak wielkiego człowieka, zasłużonego dla naszego regionu. Zanim o tym, co się dzisiaj działo w Popowie, kilka słów o F. Saskowskim

Kim był Franciszek Saskowski?
Franciszek Saskowski urodził się 25 października 1890 r. w Turzy (dzisiejsza gmina Damasławek). O jego edukacji i latach młodzieńczych wiemy tyle, że studiował na Akademii Rolniczej w Niemczech. Przez całe swoje życie był mocno związany był z Popowem Ignacewem – majątkiem, który w 1913 roku nabył od Niemca Hermana Beyera ojciec Franciszka – Jan Saskowski. Majątek liczył wówczas 238 hektarów, w tym 201 ha gruntów ornych, 23 ha łąk oraz pastwisk i 9 ha lasów. Hodowano tam konie, bydło, owce i świnie.

Gdy w 1926 r. umiera Jan Saskowski, Franciszek obejmuje po nim majątek Popowo Ignacewo, który pod jego rządami rozkwita. Warto chociażby podkreślić, że ze wspomnianych 248 hektarów, w 1939 r. majątek liczył już ponad 720 hektarów. W swoim majątku prowadził nowoczesną jak na dwudziestolecie międzywojenne gospodarkę i nie bał się wprowadzać nowych metod uprawy podpatrzonych na zachodzie Europy, szczególnie jeśli chodzi o uprawę ziemniaków. Był człowiekiem bogatym, ale jednocześnie skromnym i pamiętającym o najuboższych. Do tego był wielkim patriotą a tę swoją działalność pogłębiał w Towarzystwie Powstańców i Wojaków w Mieleszynie, gdzie pełnił funkcję komendanta.

Doskonale prowadzony majątek i patriotyczna postawa F. Saskowskiego została też dostrzeżona przez mieszkańców gminy. Dlatego też, gdy w 1933 r. dokonano wielu zmian w funkcjonowaniu gmin wiejskich w Polsce i powstały Zarządy Gmin na czele z nowym stanowiskiem – wójtem – funkcję tę zaproponowano właśnie Franciszkowi Saskowskiemu, który społecznie kierował gminą Mieleszyn do wybuchu II wojny światowej. Był pierwszym wójtem gminy Mieleszyn, która swoim kształtem była zbliżona do obecnych granic. Ponadto F. Saskowski był też członkiem Rady Powiatu w Gnieźnie.

Jego największym dziełem jest jednak kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Popowie Ignacewie. O zgodę na budowę świątyni wystąpił w1932 r., a konsekracja kościoła odbyła się 21 czerwca 1936 r. z udziałem Prymasa Polski ks. kard. Augusta Hlonda (pierwszą homilie w tym kościele wygłosił dzisiaj już błogosławiony ks. Michał Kozal – zamęczony później, w 1943 roku w Dachau). Oprócz kościoła, F. Saskowski wybudował też plebanię, budynki gospodarcze oraz zakupił ziemię pod cmentarz. Planował jeszcze zbudować dom dla sióstr zakonnych, ale wybuch wojny zniweczył te plany. Z kolei w 1937 r. rozbudował XIX-wieczny pałac w Popowie Ignacewie, Franciszek Saskowski zmarł 22 lipca 1940 r. i został pochowany w grobowcu rodziny Paruszewskich na miejscowym cmentarzu. Dopiero w 1972 r., z inicjatywy ówczesnego proboszcza parafii Popowo Ignacewo, ks. Stanisława Różniaka, odbywa się ekshumacja Franciszka i jego matki Anny (zmarła w 1946 r. ) i oboje zostają pochowani w grobowcu przy kościele, gdzie spoczywają do dzisiaj. (Więcej o życiu i działalności F. Saskowskiego w książkach „Skarb Dziedzica” i „Złoto Dziedzica”.)

Uporządkowanie grobowca
Dzisiaj około godz. 10.00 grupa członków naszej Fundacji zawitała do Popowa Ignacewa. W prace przy porządkowaniu grobowca zaangażowali się: Dorota Kilichowska, Karol Soberski, Arkadiusz Gaca, Jarosław Jaskulski, Maciej Bosak, Michał Glanc, Szymon Raith, Hubert Cwojdziński, Roman Basta i Włodzimierz Biront.

Nasze działania polegały przede wszystkim na wycięciu potężnego krzewu, który coraz bardziej zakrywał grobowiec F. Saskowskiego i sprawiał, że miejsce jego spoczynku było niewidoczne. Po wycięciu wywieźliśmy wszystkie gałęzie i zalegające dookoła liście. Następnie usunęliśmy chwasty rosnące wokół grobowca, wyrównaliśmy i pograbiliśmy teren, a na koniec także umyliśmy cały grobowiec. Wkrótce wokół grobowca posadzimy ulubione kwiaty F. Saskowskiego – róże.

W trakcie naszych prac odwiedziły nas właścicielki pałacu w Mielnie (sąsiadującego z Popowem Ignacewem): Sylwia Cholewicka i Elizabeth Valborg Gundersen, które dwa dni temu przyjechały do Polski z Norwegii.

Na koniec prezes K. Soberski i wiceprezes A. Gaca zapalili – w imieniu Fundacji – znicze na grobowcu w którym spoczywa F. Saskowski i jego matka Anna.

Spotkanie przy grillu
Po zakończeniu prac, zmęczeni ale zadowoleni, udaliśmy się na podwórko za plebanią, gdzie rozpaliliśmy naszego fundacyjnego grilla i w obecności proboszcza ks. Krzysztofa Kawalerskiego, odbyliśmy mini-piknik na którym nie zabrakło słodkich wypieków, chleba ze smalcem oraz kiełbasek z grilla. Nie zabrakło też opowieści o historii regionu.

Po dwóch godzinach, udaliśmy się do kościoła, gdzie K. Soberski opowiedział o historii świątyni, a wszyscy razem mogliśmy zobaczyć m.in. chór i kościelną wieżę.

Gdy opuściliśmy mury kościoła, udaliśmy się jeszcze raz na grób F. Saskowskiego, a następnie podziękowaliśmy księdzu proboszczowi za możliwości uporządkowania grobowca i udaliśmy się do swoich domów.

Wkrótce zaś czekają nas kolejne ciekawe przedsięwzięcia.


Fot. K. Soberski, W. Biront, M. Glanc

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.