http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Usłyszeć Polskę. Niezwykła wystawa w Muzeum Początków Państwa Polskiego

Wyróżniony Usłyszeć Polskę. Niezwykła wystawa w Muzeum Początków Państwa Polskiego

Niedzielny wernisaż wystawy w Muzeum Początków Państwa Polskiego zgromadził wielu miłośników historii i muzyki. Na ekspozycję „Kultura Muzyczna Początków Państwa Polskiego” przyjechali goście nie tylko ze świata naukowego i środowisk muzycznych Poznania. Jeden z zainteresowanych przejechał 600 kilometrów by zobaczyć te pionierską wystawę.


Niedzielny wernisaż sprawił, że jeśli nawet pojawili się przedstawiciele urzędów i instytucji to tylko Ci, którzy po prostu chcieli zobaczyć to w jaki sposób gnieźnieńscy muzealnicy wraz współorganizatorami próbują pokazać muzykę naszych ziem. Rozpoczęcie na klatce schodowej poprzez śpiew Stanisława Mazurka i towarzyszącej mu Małgorzaty Kamczyc zapowiadało niezwykle pierwotną tajemnicę kultury muzycznej początków Polski. Niezwykle prosty tradycyjny śpiew wprowadził wspaniały klimat. Zarówno dyrektor MPPP Michał Bogacki, jak kurator z ramienia Muzeum Magdalena Robaszkiewicz nie przedłużali otwarcia. Padły jedynie niezbędne słowa powitania i podziękowań.

- Ta wystawa, która dziś otwieramy o tyle jest szczególna, że poświęcona jest  muzyce, tak rzadko prezentowanej poza muzeami wyspecjalizowanymi w tej tematyce. Myślę że jeszcze istotniejszą sprawą jest fakt, że nie jest to wystawa zbudowana jedynie z zabytków, ale także i przede wszystkim chyba rekonstrukcji zabytków i instrumentów muzycznych sprzed kilkuset lat. Większość tych rekonstrukcji to dzieło właśnie Stanisława Mazurka – mówi Michał Bogacki, dyrektor MPPP.

Jak przyznała Magdalena Robaszkiewicz kuratorka i współtwórczyni koncepcji wystawy, szczególnego zadanie podjął się dr Tomasz Janiak archeolog tutejszego muzeum. - Ta część oparta na zabytkach archeologicznych to w dużej mierze dzieło właśnie Tomasza Janiaka, który nie tylko odnalazł poszczególne eksponaty w muzeach Polski, ustalił zasady wypożyczenia ale też osobiście je przywoził. Nie ukrywajmy, że to właśnie zestawienie rekonstrukcji ze zbiorów Staszka Mazurka z zabytkami pomogło nam stworzyć pełniejszy obraz kultury muzycznej początków państwa polskiego, traktowanej szerzej – mówi Magdalena Robaszkiewicz.

- Zdołaliśmy zgromadzić unikatowe obiekty archeologiczne, w tym instrumenty, uznawane za najstarsze pochodzące z ziem polskich. To wszystko znaleziska archeologiczne, jednym z nich jest gwizdek z Jaskini Mamutowej z miejscowości Wierzchowie, gwizdek ten pochodzi z górnego paleolitu, możemy go datować na około 25-30 tysięcy lat przed naszą erą. Służył on najprawdopodobniej do komunikowania się grup ludzkich, polujących w zespołach na wielkie zwierzęta, jak mamuty, niedźwiedzie, również renifery. Tu ciekawostka jest materiał, bo zabytek jest wykonany z paliczka renifera – opowiadał z pasja Tomasz Janiak.

Wartość wystawy to jednak nie tylko zestawienie olbrzymiej kolekcji rekonstrukcji wykonanych i zebranych przez Stanisława Mazurka i pracy jaką wykonał zbierając zabytki archeologiczne Tomasz Janiak. Novum tej wystawy jest przede wszystkim właściwie pierwsza poważna próba odtworzenia nie tyle instrumentów co świadomości muzycznej naszych przodków jeszcze z czasów kultury słowiańskiej czy przedchrześcijańskiej często nazywanej niesłusznie pogaństwem. W tej pracy ideowej nad wystawą ujęto także moment pojawienia się w kulturze muzycznej naszych ziem muzyki liturgii chrześcijańskiej.

Ciekawym elementem aranżacji wystawy zarówno dla wtajemniczonych w znaczenie tegoż elementu jak laików jest ruchoma mandala z wizji Hildegardy z Bingen, która nie tylko tworzyła pieśni ale też formy zachodnich mandali. Instalacja z kilku obracających się kół, może być forma zabawy i dynamizowania wystawy, ale też forma medytacji. Już dziś stała się inspiracją dla grupy Malarzy Ulotnych, których przedstawiciele przygotowują oparte na niej działanie z kolorowym piaskiem.

Nowoczesna aranżacja, odpowiednie podświetlenie to przede wszystkim dzieło grupy YOS pod kierunkiem Karola Pawełka. Niezwykle istotną w tej wystawie jest przestrzeń dźwiękowa. Podczas samego otwarcia nie wybrzmiała ona w pełni, kolidując nieco z oprowadzaniem kuratorskim, które cieszyło się zainteresowaniem. To jednak działanie w dźwiękowej przestrzeni, które poczynił Marcin Kłusak pozwala nie tylko zobaczyć instrumentarium, które dawało początek bogatej kulturze muzycznej terenów Polski, ale je przede wszystkim usłyszeć.

Dziś podczas otwarcia po oprowadzaniu kuratorskim uczestnicy wernisażu wysłuchali blisko półgodzinnego koncertu w wykonaniu Stanisława Mazurka i Małgorzaty Kamczyc. Klimat jaki wyczarowali tradycyjnym śpiewem sprawił, że spora grupa widzów – słuchaczy, pozostała wokół sceny będącej częścią aranżacji pozostała długo po koncercie. Długo też toczyły się rozmowy na temat wystawy i samej muzyki. Ludzie zwłaszcza młodzi nie tylko z Gniezna, ale i ci którzy przyjechali z Poznania czy Bydgoszczy po prostu czuli się dobrze w muzeum.

Zapewne niebawem pojawią się działania edukacyjne inspirowane wystawą. Zgodnie z tradycja już muzeum na samej wystawie pojawiają się elementy związane ze stałymi ekspozycjami MPPP. W gablotach nie tylko pojawiły się średniowieczne kafle piecowe z motywami muzycznymi, ale także Stanisław Mazurek wykonał instrumenty na podstawie przedstawień z tychże kafli. Na wystawie dominują flety, fujarki, gwizdki dzwonki i bębny sporą część ekspozycji stanowią także instrumenty strunowe.

Już dziś przyjazd na wystawę zapowiadają także muzycy i eksperci z całego kraju.       



Fot. Edukacja MPPP

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.