http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Powstanie Wielkopolskie na kartach nowej książki

Wyróżniony Powstanie Wielkopolskie na kartach nowej książki

Dziś została zaprezentowana od dawna zapowiadana książka stanowiąca monografię Powstania Wielkopolskiego pt. „Ziemia Gnieźnieńska w Powstaniu Wielkopolskim 1918/1919”. Autorem publikacji jest prof. Janusz Karwat, praca którego w dużej mierze ma się przyczynić do kultywowania pamięci poległych.


Na łamach publikacji zostały zawarte  wybrane fragmenty mające największe dla nas dziś znaczenie z perspektywy 100 lat, które mijają właśnie od momentu wybuchu powstania wielkopolskiego. Książka ma być swoistym dokumentem podsumowującym tak odświętnie celebrowany w tym roku jubileusz jedynego wygranego zrywu narodowego na ziemiach polskich. – Ta książka jest pewną syntezą, bo na 770 stronach nie można ująć wszystkiego. Moim celem głównym było pokazanie, możliwie największej ilość nazwisk, tych zweryfikowanych nazwisk powstańców i tu już powiem na samym początku, że przerosło to moje oczekiwania, bo myślałem o 400-500 nazwiskach, a tu wyszło ok. 3 tysiące, bo tylu mamy powstańców z ziemi gnieźnieńskiej. Oni byli w różnym wieku, bo najmłodszy miał lat 14, a najstarszy miał 69 lat – mówi prof. Janusz Karwat, historyk w Instytutu Kultury Europejskiej UAM w Gnieźnie. – Musimy także pamiętać o kobietach, no bo o nich nikt jakoś nie pisze i nikt tego wątku nie badał, a to są nasze ciche bohaterki i to one cieszyły się, że ten mąż, syn, zięć, narzeczony po paru latach cało wrócił z frontu, a wtedy przecież były święta i już poszedł na nowo, to takie dramaty tych kobiet. Tu przykład rodziny Kołodzieja, gdzie poszedł na front ojciec z czterema synami i dwóch zginęło, tak było w wielu rodzinach – opowiada prof. Karwat.  

W książce jest także wyraźne zaznaczone, że pierwsze starcia powstańcze i pierwsze ich ofiary po stronie polskiej padły właśnie na ziemiach gnieźnieńskich. – Chciałem pokazać, jak ważna była rola ośrodka gnieźnieńskiego, a zwłaszcza dwa pierwsze wydarzenia tego powstania, czyli Łopienno, to była potyczka i Zdziechowa to już bitwa formatu większego, bo to wtedy udało się po raz pierwszy w tym powstaniu powstrzymać ofensywę niemiecką nadciągającą z Bydgoszczy. Jestem przekonany, że gdyby nie te zwycięstwa, to powstanie nie rozwinęło by się dalej, a później to Gniezno było podstawą operacyjną aż do oswobodzenia innych subregionów, jak Kujaw Zachodnich i później to jeszcze są Pałuki – dodaje.

Są pokazani także zwykli ludzie, którym zawdzięczamy dziś zwycięstwo powstańcze. – Ja chciałem pokazać, kto wyzwolił te nasze ziemie? To byli szarzy zwykli szeregowcy, którzy tam poszli i walczyli, często dowodzenie byli przez starszych szeregowców. Są też opisane pierwsze ofiary powstania i to jest Franciszek Adamczak z Łopienna, który ginie w szturmie na pociąg niemiecki, a druga ofiara już ginie pod Zdziechową i to był Ignacy Dondajewski – wymienia prof. J. Karwat.

Współcześnie natomiast ten zryw sprzed 100 lat też może być dla nas wielką wskazówką. – Powstanie Wielkopolskie dziś pokazuje, że jest to idea, która potrafi Wielkopolan łączyć ponad podziałami, tak jak łączyła przed ponad stu laty tych, którzy stanęli do walki i to jest bardzo dziś cenne. Pod drugie konsekwencją tego wszystkiego jest zaangażowanie we wszystkich jednostkach samorządu terytorialnego na terenie powiatu gnieźnieńskiego oraz Powidza, które także wchodzi w te działania powstańcze, a jest to rzecz nowatorska – uważa Robert Gaweł, senator Prawa i Sprawiedliwości. – I druga kwestia jest taka, że naukowiec pisząc syntezę patrzy szeroką perspektywą, a szczególnie tak trudną syntezę, której tematem są dzieje lokalne. Bez pomocy regionalistów ta książka nie miałaby takiego wymiaru i to mówię z pełna odpowiedzialnością, za co wszystkim państwu, za te maile i uwagi, nawet czasem złośliwe, ale słuszne, dziękuję – dodaje R. Gaweł.

Książkę można zakupić w trzech miejscach: Muzeum Początków Państwa Polskiego (ul. Kostrzewskiego), Miejski Ośrodek Kultury (ul. Łubieńskiego) i księgarnia przy ul. Chrobrego.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.