http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Co się dzieje z jakością powietrza na Skiereszewie?

Wyróżniony Co się dzieje z jakością powietrza na Skiereszewie?

Dzięki całemu przedsięwzięciu mamy stawać się coraz bardziej świadomi, jakim powietrzem w Gnieźnie oddychamy. Dzisiaj podano wyniki pierwszego etapu pomiarów w ramach systemu monitorowania. Jakie płyną z nich wnioski? O tym poinformowano w Urzędzie Miejskim.


Od siedmiu tygodni na terenie Gniezna funkcjonuje system monitorujący jakość powietrza w naszym otoczeniu. Czujniki powietrza zamontowano na pięciu budynkach w różnych częściach miejskiej przestrzeni: Urząd Miejski przy ulicy Lecha, Rektorat PWSZ - obok skrzyżowania ulic Wyszyńskiego i Sobieskiego, wydział PWSZ przy ulicy Słowackiego, Szkoła Podstawowa nr 3 przy ulicy Czarnieckiego, Szkoła Podstawowa nr 8 przy ulicy Cymsa. – Dzięki systemowi mieszkańcy mają teraz lepszą informację, a do tej pory informacja ta docierała z dużym opóźnieniem, tygodniowym, dwutygodniowym, a nawet miesięcznym. Teraz dostajemy informację na bieżąco i co nas cieszy najbardziej, są one bardzo zbliżone do tych wyników, które otrzymujemy ze stacji manualnej, które dostarcza na Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska – zauważa Jarosław Grobelny, wiceprezydent Gniezna.

Dziś przedstawiono krótki raport z dwóch pierwszych tygodni pomiarów. - Jeśli chodzi o te pięć naszych stacji pomiarowych, to największe przekroczenia miały miejsce na budynku Szkoły Podstawowej nr 3 przy ulicy Czarnieckiego i to jest sześć dni przekroczeń na 13 dni pomiarowych – mówi Bartosz Kołodziej, student Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. Hipolita Cegielskiego w Gnieźnie, który system pomiarowy o nazwie „Airbox” wymyślił i na bieżąco jego wyniki analizuje. – Największe przekroczenie dobowe wynosiło 100 mikrogramów na metr sześcienny, czyli 200 proc. ponad normę. Najczystsze powietrze było na budynku Szkoły Podstawowej nr 8 przy ulicy Cymsa – dodaje B. Kołodziej.

Najgorsze wyniki czujniki pokazały 6 stycznia w Święto Trzech Króli. – To wynikało z tego, że to był dzień wolny od pracy, ale nie tylko. Duża inwercja temperatury i wysokie ciśnienie, to sprawiło, że powietrze było mocno przyduszone, a zanieczyszczenie powietrza nie mogło zostać przewietrzone przez wiatr i dlatego właśnie wszystkie nasze czujniki świeciły na czerwono i bardzo alarmowały nas wysokimi parametrami pomiarowymi – podkreśla twórca Airboxa.

Wyniki pomiarów i sam fakt prowadzenia ich jest ważny dla budowania świadomości wśród wszystkich mieszkańców, jak również osób używających niewłaściwych paliw opałowych. – Z jednej strony otrzymujemy przecież komunikat, że jakieś miejsce jest szczególnie zanieczyszczone i to jest sygnał, by szukać źródła tego zanieczyszczenia, a z drugiej dowiadujemy się czegoś o tych godzinach, kiedy możemy już wyjść z domu i zaczerpnąć świeżego powietrza. Dodatkowo mamy także więcej wiedzy, np. że przy wietrze to stężenie zaczyna spadać i to samo się dzieje w przypadku opadów deszczu – objaśnia prof. Jerzy Siepak z PWSZ.

Z pomiarów wyczytujemy też, kiedy możemy świadomie skorzystać z czystego powietrza, a to mamy we wczesne poranki i we wczesnych godzinach popołudniowych. – Są takie określone godziny, gdzie jakość powietrza jest gorsza, bo ludzie rano wstają i zaczynają rozpalać w swoich piecach, a potem również po powrocie z pracy do domu na nowo to robią. Następnie na chwilę ta jakość powietrza znów się nam poprawia i następnie wieczorem, ok. godz. 22.00 ponownie jest zwiększona ilość spalania – zauważa J. Grobelny.

Straż Miejska też stara się mocniej filtrować te miejsca, w których pomiary są jakoś szczególnie niepokojące. – Do tej pory nasza Straż Miejska przeprowadziła ok. 500 interwencji, które głównie wynikały ze zgłoszeń odbieranych od samych mieszkańców. To jest 55 już nałożonych mandatów na kwotę ponad 10 tys. złotych i 4 wnioski skierowane do sądu – dopowiada wiceprezydent.

- Myślę, że to też przyczynia się do tego, że ta jakość powietrza nieznacznie, ale jednak się poprawia. Dzięki systemowi pomiarowemu dostaliśmy informację, że najgorzej z tym jest w okolicy Skiereszewa, a tam gdzie myśleliśmy, że będzie najgorzej, czyli bliżej osiedla Grunwaldzkiego, jest najlepsza jakość powietrza. W tym pierwszym przypadku Straż Miejska będzie musiała podjąć działania, żeby dowiedzieć się tego, dlaczego ta jakość powietrza w tym rejonie jest tak słaba – podsumowuje J. Grobelny.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.