http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Platforma ocenia negatywnie pracę Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego

Wyróżniony Platforma ocenia negatywnie pracę Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego

Radni opozycji już zapowiedzieli, że nie będą głosowali za udzieleniem absolutorium dla Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego, na czele którego stoi starosta Beata Tarczyńska. Kluczowe  głosowanie w tej sprawie zostało zaplanowane na czwartkowe posiedzenie Rady Powiatu Gnieźnieńskiego, które  będzie odbywało się w godzinach popołudniowych.


Przypomnijmy, że roczne absolutorium jest przegłosowywane bezwzględną większością głosów, czyli 14 na 27 członków Rady Powiatu Gnieźnieńskiego musi głosować przychylnie, by jej Zarząd mógł dalej pracować. Na chwilę obecną koalicja rządząca dysponuje teoretycznie 15 głosami: PiS ma 9 radnych, PSL i Ziemia Gnieźnieńska ma po trzech swoich reprezentantów. Nie od dziś jednak wiadomo, że temu ostatniemu ugrupowaniu było ostatnio bardzo daleko do głównego koalicjanta. Tym razem jednak to właśnie od Ziemi Gnieźnieńskiej zależy dalszy byt Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego.

Władze powiatowe jednoznacznie ocenia opozycja, która w środę zwołała briefing prasowy, by do tego tematu się ustosunkować. - Ja chciałbym przypomnieć, że pani starosta na samym początku tej kadencji miała bardzo duży kredyt zaufania. Niestety zarówno przewodniczący Zarządu, czyli pani starosta, jak i pozostali członkowie tego Zarządu nadużyli tego zaufania, to widzimy i w stylu, i w formie sprawowania tej władzy – podkreśla Dariusz Pilak, radny Platformy Obywatelskiej i były starosta gnieźnieński. - Jak wygląda ta koalicja? Czy to w ogóle można jeszcze nazywać koalicją? Ten mandat zaufania właściwie został nadszarpnięty już wśród samych koalicjantów – dodaje.

- To, w jaki sposób i w jakim stylu te sesje przebiegają, pokazuje jednoznacznie, że idziemy po takiej równi pochyłej, a powiat gnieźnieński w ostatnich latach coraz bardziej odpływa od realnych kwestii, które trzeba podejmować. Te decyzje powinny być skuteczne, a ja przypomnę, że kwestie, które zgodnie popieraliśmy, przecież to nie kto inny, jak pani starosta z panem posłem tutaj występowała o zmianę nazwy dla szpitala, gdzie miały płynąć środki. Tych środków do dzisiaj nie widzimy i brakuje obecnie pieniędzy na największa inwestycję, nie ma informacji, czy one w ogóle się znajdą, a te modele my już przerabialiśmy, czyli żeby rozpocząć, a potem to jakoś będzie. W związku z tym po analizie w klubie radnych Platformy Obywatelskiej w kwestii dotyczącej absolutorium nasz klub nie poprzez absolutorium dla pani starosty i tego Zarządu – informuje D. Pilak.

- Nie jesteśmy zadowoleni z działań podejmowanych przez panią starostę Beatę Tarczyńską. Jako argumenty, które widzimy negatywnie jest zapewne likwidacja Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4 i że nastąpiło to połączenie z ZSP nr 1. Wiadomo, że ZSP nr 4 to była prężna jednostka, mająca bardzo szerokie zainteresowanie wśród uczniów, teraz oni są co prawda w ZSP nr 1, ale atmosfera, która na ówczesny czas panowała i na pewno obecnie nadal panuje, na pewno nie służy rozwojowi oświaty i edukacji w naszym mieście – mówi Radosław Sobkowiak z klubu radnych powiatowych Wielkopolanie, blisko współpracującego z Platformą Obywatelską. - Drugim elementem jest powierzenie dyrektorom po konkursach, które ustawa ewidentnie zapowiada i mówi o tym, że po konkursie dyrektor powinien mieć powierzone stanowisko na 5 lat, a tu jest zupełnie odmienne, bo widać inne podejście tego Zarządu i takie upoważnienie wybrani dyrektorzy otrzymali tylko na 2 lata. Czy w takim razie planowanie jakiś działań jedynie na 2 lata jest korzystne dla jednostki? Ja uważam, że nie jest – ocenia R. Sobkowiak.

Trzeci przedstawiciel opozycji argumentuje, ze nie zostały wytyczone kierunki rozwoju dla powiatu gnieźnieńskiego. - Jaka jest wizja rozwoju dla powiatu gnieźnieńskiego? Ja tego niestety nie usłyszałem do dnia dzisiejszego. Trzeba podkreślić, że w tym budżecie jest znikomy udział środków zewnętrznych, środków unijnych na inwestycje. Poza tym, kiedy pytałem każdorazowo na sesji o tworzenie nowych miejsc pracy i jakie czynności pani starosta poczyniła w tym zakresie, zawsze dowiadywałem się, że żadne i to pokazuje jednoznacznie obraz tego Zarządu – twierdzi radny Rafał Spachacz z PO.

Zdaniem radnego, chaos widoczny jest także w innych działaniach Zarządu Powiatu Gnieźnieńskiego. - Kolejną kwestią jest rozbudowa szpitala, która już dzisiaj nie jest wymogiem stricte formalnym, ale jest w naszej ocenie wyzwaniem politycznym, dlatego że kosztorys tego szpitala wraz z wyposażeniem i adaptacją opiewa na ponad 90 milionów złotych, czyli chcemy rozpocząć tę inwestycję, a powiat nie ma na to środków. Więc pytanie, czy nie należało pochylić się na etapie projektowania nad tym, jakie nowe zakresy działalności i, czym udogodnimy mieszkańcom Gniezna i powiatu nim rozpoczniemy taką inwestycję, która będzie do spłaty na wiele lat i być może nie będzie skończona, bo będzie brakowało na to środków – zauważa.

- Kolejnym poziomem jest jakość usług zdrowotnych w Zespole Opieki Zdrowotnej w Gnieźnie, mamy głównie na myśli Szpitalny Oddział Ratunkowy, a mieszkańcy zwracają się do nas z zapytaniami i troską, że jakość obsługi w SOR nie jest taka, jakiej mieszkańcy by chcieli, a przy jednym lekarzu to jest praktycznie niemożliwe. Według standardów Ministerstwa Zdrowia, do powiatu 150-tysięcznego powinno być trzech lekarzy i co najmniej 10 pielęgniarek oraz ratowników. Wiadomo, że to są koszty, ale nikt o to nas nie pyta, jak my chcemy wydawać te pieniądze i ja, jako przedstawiciel mieszkańców zdecydowanie opowiadam się za tym, żeby podwyższyć jakość opieki zdrowotnej i zwiększyć personel, żeby dzieci i osoby starsze oraz wszyscy poszkodowani nie czekali tyle godzin w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, to nie jest tylko moje zdanie, ale także osób, które pracują w tym zespole – twierdzi R. Spachacz.

Na koniec radny ocenia również, dlaczego jego zdaniem tak źle układają się relacje władz powiatowych z opozycją. - Ze strony starosty nie ma dialogu, bo jeżeli dzisiaj decydujemy się na przeznaczenie 90 milionów złotych bez pokrycia w budżecie na ten szpital, to pytanie, jaka jest racjonalność i czemu ta inwestycja tak naprawdę ma służyć, a pani starosta nie znajduje czasu, żeby porozmawiać z radnymi i posłuchać ich głosu. Styl sprawowania tej władzy jest bynajmniej niezadowalający i w tym momencie, wystawiając negatywną opinię w sprawie absolutorium dajemy czerwoną kartkę i mówimy, że nie godzimy się na takie postępowanie. Ten brak dialogu doprowadził do konfliktu z lekarzami chirurgami i tak samo jest w kontekście szkół, ale martwi nas szczególnie ta indolencja, brak wizji w zarządzaniu tym powiatem. Jeszcze nigdy takiej sytuacji w powiecie gnieźnieńskim nie mieliśmy – podsumowuje.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.