http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Chór Szpaki będzie świętował 50-lecie działalności!

Wyróżniony Chór Szpaki będzie świętował 50-lecie działalności!

Przez blisko pół wieku przez zespół przewinęło się ponad dwa tysiące chórzystów. Kierowały nim dwie wielkie postacie: Wiesław Kiser i Roman Nowak, a od roku dyryguje mu Paulina Kuczyńska-Siwka, która ocenia rok swojej pracy z Chórem Szpaki i opowiada o planach na przyszłość.


- To zapewne ogromne wyzwanie, bo musi Pani chyba sprostać tym dwóm wielkim poprzednikom, którzy dyrygowali chór Szpaki, a do tego Pani jest kobietą, a chór tworzą sami mężczyźni. Nie było obaw przed podjęciem się tego zdania?  
- Nie jest powiedziane, że na czele zespołu męskiego musi zawsze stać mężczyzna., nie myślałam tymi kategoriami. Uważam, że w muzyce mamy założony pewien cel, bez podziału na kobiety, mężczyźni. W pracy ważny jest profesjonalizm, wymagania i cel, do którego dążymy. Na początku podeszłam do tego z małą dozą nieśmiałości, tym bardziej że chór śpiewa utwory w opracowaniu samego pana Wiesława Kisera, ale moje doświadczenie w pracy z chórami przydało się i pokazało, że dzisiaj mogę powiedzieć -  warto było. Wbrew temu, co niektórzy sądzą o chórze męskim, śpiew w niskim rejestrze basowym w połączeniu z lirycznym tenorem potrafi dotknąć i zafascynować każdego słuchacza. Mnie złapało i to mocno.                                       

- Jak Pani  ocenia ten już prawie rok współpracy? Były sukcesy?
- Fakt, to prawie rok od pierwszego spotkania i mojej decyzji, naszej wspólnej decyzji. No cóż, tak, jestem zadowolona i myślę, że panowie są również. Już od początku określiliśmy kryteria, plany i oczekiwania naszej współpracy i muszę powiedzieć, że byliśmy raczej zgodni. Myślę, że takie jasno określone cele są potrzebne do budowania  klarownej sytuacji,  dobrych i wspólnych relacji z domieszką  kompromisu. Dowodem na to jest udział chóru w dwóch konkursach; tj IV Ogólnopolskim Konkursie Chóralnym Muzyki Dawnej im. Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego w Poznaniu, na którym zdobyliśmy Brązową Longę oraz VIII Ogólnopolskim Konkursie „Ars Liturgica”, na którym wyśpiewaliśmy Brązowy Dyplom. Te fakty jeszcze bardziej utwierdzają mnie w tym, że podjęłam słuszną decyzję godząc się na współpracę. Oceniam ten rok pozytywni, na piątkę z plusem.

- Wiem, że przepis na sukces leży gdzieś pomiędzy nie robieniem nagłej rewolucji a poszukaniem jednak czegoś nowego. Czy jest  w Pani głowie już taki plan?
- Planów mam mnóstwo, ale takim najważniejszym, łączącym się z dalszą naszą współpracą jest poszukanie nowych głosów, młodszych brzmień w chórze. Pomyśleliśmy o naborze i zarażeniu chęcią śpiewania chłopców z gnieźnieńskich szkół i nie tylko. Taki powrót do źródeł, do tego co było prawie 50 lat temu. Mam nadzieję że znajdziemy wielu młodych pasjonatów i miłośników muzyki chóralnej.

- Czy chóralny repertuar jest trudny w odbiorze? Takie głosy da się często usłyszeć od samych chórzystów. Jest dobry pomysł, żeby wyjść temu naprzeciw?
- Chór pięknie brzmi, ale bywa czasem niezrozumiały dla przeciętnego odbiorcy, nie tyle harmonicznie czy melodycznie, ale pod kątem tekstu, który czasem trudno zrozumieć. Specyfika ustawienia aparatu głosowego czasem zniekształca głoski na rzecz właściwej barwy dźwięku i dochodzi jeszcze o język, to jest bardzo często łacina. Myślę jednak, że środowisko odbiorców tego typu muzyki się powiększa, a pomocna jest w tym różnorodność repertuaru, dzięki czemu każdy może znaleźć coś dla siebie.

- W przyszłym roku chór męski Szpaki będzie obchodził 50-lecie swojej działalności. Kiedyś wspomniała mi Pani o swoim pomyśle na ten rok jubileuszowy. Może powiedzmy w kilku słowach na ten temat.
- Jak już wspomniałam jesteśmy „bliscy pięćdziesiątki” i mam nadzieję, że wszystko odbędzie się tak jak sobie zaplanowaliśmy. Nie chcę zdradzać na razie szczegółów dotyczących tej rocznicy, ale mamy w najbliższych planach powiększenie składu osobowego i małej innowacji brzmienia zespołu.

- I chce Pani postawić na młodych, a ich trudno namawiać do śpiewania w chórze?
- Czy trudno zaszczepić w młodym człowieku miłość do śpiewania? Myślę, że bardzo ważne jest środowisko w którym dorastamy i muzyka, której słuchamy oraz przykład idący często od rodziców, dziadków i rówieśników. Oczywiście nie można tutaj pominąć kwestii pasji, miłości do muzyki oraz samej chęci pracy, bo to jest trudna praca. Nie każda próba przynosi zamierzone efekty, bo wpływ na to mają takie nasze prozaiczne rzeczy i codzienne obowiązki. Ale chęci i systematyczna praca przynosi sukcesy i co ważne, zespół powinien ze sobą współpracować i jak to mówią, rozumieć się bez słów.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.