http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Bliżej prawdy o NSZ?

Wyróżniony Bliżej prawdy o NSZ?

Na zaproszenie koła Młodzieży Wszechpolskiej w Gnieźnie dziś gościł z wykładem Leszek Żebrowski, historyk, ekonomista, publicysta i autor licznych publikacji dotyczących Narodowych Sił Zbrojnych, które w wielu kręgach wzbudzają wiele kontrowersji i które mają wręcz przeciwników. Z prelegentem na chwilę przed spotkaniem porozmawiał Wojciech Orłowski, który zapytał o wiedzę, którą badacz dysponuje. Na widowni w salce przyparafialnej niedaleko kościoła pw. św. Wawrzyńca wzięło udział ok. 30 osób.


- Dlaczego znów mówimy o tej organizacji? Minęło już 70 lat od zakończenia jej działalności. Jest potrzeba, by powracać do tej historii?
- Mówimy i mówić będziemy, bo to jest część naszej historii, to ta część chyba najbardziej zakłamana, dlatego że Narodowe Siły Zbrojne stały się takim jakby papierkiem lakmusowym. Stosunek do NSZ-u dziś mówi o tym, jaki jest nasz stosunek do państwa, do przeszłości, do naszej tradycji. Dla komuny to był największy wróg przez kilkadziesiąt lat i to zostało tak wpojone w ludzi, są tak przekonani, że coś w tym jest, bo ludzie operują cały czas nie argumentami, tylko hasłami propagandowymi, czyli zdrada, współpraca z Niemcami, mordowanie Żydów, wojna domowa i wszystko, co najgorsze. I dopiero, jak się to wszystko to rozplątuje i pokazuje, to była to jedna z dwóch organizacji wojskowych, poza Armią Krajową, miały charakter polityczny i takiego pospolitego ruszenia. Tam jest świetna kadra wojskowa przedwojenna, oni mają znakomity program geopolityczny, bo to miała być próba stworzenia po wojnie, co się oczywiście nie udało, takiego sojuszu państw od Finlandii aż po Bałkany, czyli unii państwa Europy środkowo-wschodnich, program graniczny Odra - Nysa Łużycka i w całości wcielenie Prus Wschodnich do Polski, podzielenie Niemiec na strefy okupacyjne. To jest wszystko, co się później sprawdziło i to nie oni mieli oczywiście w tym udział, ale kilka lat przed tymi konferencjami pokojowymi oni już to wszystko planowali i propagowali nawet w gazetkach innych orientacji konspiracyjnych jest przecież o tym mowa, że przyciągają najlepszą młodzież, inteligencję, ponieważ praktycznie to oni mają te dwie rzeczy, których my nie mamy, czyli świetne przeszkolenie wojskowe i program, który jest bardzo atrakcyjny, ludzie wiedzą, o co walczą.  

- Brak akceptacji dla udziału Polaków w Powstaniu Warszawskim, które pochłonęło życie wielu niepotrzebnych ofiar może być określane, jako świetny instynkt polityczny? To jednak trudno nazwać zasługą, ale chciałbym o to zapytać, jakie zasługi Pan dziś przypisywałby NSZ będąc bogatszy o wiedzę na ten temat?
- To jest na pewno przygotowanie ówczesnego społeczeństwa, tamtego pokolenia do tego, że Polska ma być na zachodzie inna niż była przez wcześniejsze kilkaset lat, czyli odzyskanie wszystkiego, co Polska straciła, ale nie jako przejaw imperializmu czy zdobyczy imperialnych, tylko zabezpieczenie Polski na przyszły okres. To dlatego już przecież w 1942 roku pisano w poznańskich gazetkach NSZ-owskich, że jeśli ta wojna nie rozstrzygnie się w ten sposób, że Polska uzyska najkrótszą granicę opartą o przeszkody naturalne, to następnej wojny z Niemcami możemy nie przeżyć. Jeśli chodzi natomiast o powstanie warszawskie, to prawie wszystkie orientacje polityczne były przeciwko temu powstaniu, nie powstaniu w ogóle, jako takiemu, tylko przeciw powstaniu tak przeprowadzanemu i w danym momencie. Gdy powstanie wybuchło, to oni do tego powstania stanęli i obok AK znowu to była jedyna siła walcząca i to było kilka tysięcy żołnierzy, dobrze uzbrojonych i świetnie wyszkolonych, którzy właściwie są wszędzie i to największe zgrupowanie, jakie walczyło w powstaniu warszawskim, czyli Chrobry 2 było stworzone od podstaw,  ono nie było planowane, z ochotników, przez oficerów Narodowych Sił Zbrojnych.

- A teraz druga strona tego papierka lakmusowego, czyli zarzuty, które wciąż jednak są formułowane, co Pan powie na te zarzuty, które mówią, że żołnierze NSZ kolaborowali z Niemcami?
- Oczywiście, że nie kolaborowali i o tym świadczą najlepiej dokumenty niemieckie. Ja dzisiaj specjalnie je będę cytował, bo jak powiem to sam od siebie, to może to być traktowane jako gołosłowne. Opinie niemieckie z lat 1942-1945, to jest najlepsza laurka, jaką można było uzyskać i to nie od swoich, bo swoi mogą być stronniczy, ale od największego wroga, a to na pewno robi wrażenie. Niemcy bardzo mało o NSZ wiedzieli i przyznawali jeszcze w 1945 roku, że jest to organizacja jeszcze niespenetrowana przez nich i to praktycznie, jako jedyna, natomiast wiedzieli o problemie geopolitycznym i wywiadzie głębokim na terenie Rzeszy, a żadna Inn organizacja tak nie jest oceniana. Niemcy szukali wzoru dla siebie po wojnie, też chcieli tworzyć swoje państwo podziemne, to oczywiście im się nie udało, bo jak się Rzesza rozsypała, to całkowicie, ale za wzór stawiały sobie właśnie Narodowe Siły Zbrojne, że był to najlepiej zorganizowany, najbardziej prężny i nielegalny związek polski.

- Co jest największym mitem dotyczącym NSZ?
- Kolaboracja z Niemcami, ale też mordowanie Żydów i te wszystkie zarzuty, które padają cały czas właściwie, to są kłamstwa. Nie mordowali Żydów, a wprost przeciwnie i tu podam przykład, że nawet na najwyższych stanowiskach w szeregach NSZ-u byli oficerowie pochodzenia żydowskiego czy Żydzi, którzy służyli w NSZ byli zawsze dobrze traktowani, a nawet często było tak, że  uciekali z innych organizacji do NSZ-u, a więc trudno uciekać tam gdzie grozi komuś niebezpieczeństwo.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.