http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Czy ten problem jest tylko kwestią czasu?

Wyróżniony Czy ten problem jest tylko kwestią czasu?

Czy naprawdę nie wiemy, co należy wrzucać do brązowego pojemnika na odpady komunalne? Świadczy o tym nigdzie niepublikowany raport dotyczący segregacji bioodpadów. Z niego jasno wynika, że próżno poszukać ich właśnie w dedykowanych im kubłach.


Nowe zasady segregacji odpadów komunalnych w Polsce weszły w życie od stycznia 2018 roku i odtąd wprowadzono piąty strumień składowania, którym objęte zostały tzw. bioodpady. Trzeba przyznać, że wymiana pojemników na naszych posesjach nastąpiła praktycznie błyskawicznie. Dużo gorzej z nowymi zaleceniami radzą sobie mieszkańcy.

Porażające są wyniki zbiórki, którą przeprowadzono w pierwszej połowie stycznia przez Zakład Oczyszczania Miasta w Gnieźnie. Z niej wynika, że ok. 80 proc. odpadów wrzucanych do brązowego pojemnika nie powinny tam nigdy trafić, a zaledwie 20 proc. z nich to rzeczone bioodpady, dla których właśnie te kubły są przeznaczone.

Co zrobić z tym problemem? Być może wszystko jest kwestią czasu, który mieszkańcy w takich sytuacjach zazwyczaj potrzebują, by do nowych wytycznych się przyzwyczaić. Trochę niepokoi nas jednak niski poziom świadomości w tym zakresie, bo kampanie społeczne na tego typu tematy prowadzone są niemal na każdym kroku w naszej codziennej rzeczywistości.

Mając na uwadze ów wynik zbiórki sprzed kilku tygodni, z którego wynika zresztą, że gorzej już być chyba nie może, dziś przypominamy o tym, czym zapełniać powinniśmy brązowe pojemniki do segregacji odpadów komunalnych. Powinny tam trafiać wyłącznie odpady biodegradowalne, tj. nieprzetworzone produkty pochodzenia roślinnego, tj. obierki z owoców i warzyw oraz przeterminowane owoce i warzywa, resztki żywności (ale bez mięsa), skorupki po jajach, fusy po kawie i herbacie (wraz z filtrami), cięte kwiaty i inne rośliny, liście, trawa, drobne gałęzie i trociny.

Nie trudno jednak o małą pomyłkę, jak alarmował przed kilkoma miesiącami wiceprezydent Jarosław Grobelny: - Obrazowo przedstawiając, możemy powiedzieć, że ziemniaki ugotowane, które nam zostaną z obiadu i nie są zmieszane z sosem, będą teraz wrzucane do kosza z bioodpadami, natomiast to wszystko, co będzie zmieszane z sosem i jakąś surówką, to już wrzucać będziemy do opadów zmieszanych – instruował w czasie jednej z konferencji dotyczących nowych zasad segregacji.

2 komentarzy

  • Marek  ZYGMUNT
    Marek ZYGMUNT poniedziałek, 26, luty 2018 07:46 Link do komentarza Raportuj

    i JESZCZE JEDNA PODPOWIEDZ DO PAŃ ZARZĄDZAJĄCYCH KUCHNIAMI. By prowadzić w miarę uporządkowana gospodarkę śmieciami w małych kuchniach potrzebne są minimum cztery pojemniki. Jeden mały 30 litrowy zamykany klapą i trzy większe 50 litrowe , które mogą pozostawać otwarte. Mały na obierki wykładamy czarnym 35 litrowym workiem. Pierwszy duży na śmieci zmieszane wykładamy niebieskim workiem foliowym 60 litrowym, a kolejny duży na śmieci suche , metale i plastiki wykładamy różowym 60 litrowym workiem . Do butelek PET i do butelek szklanych proponuję oddzielny duży 60 litrowy, worek czarny z uszami. Takie wkładanie kolorowych worków do poszczególnych pojemników bardzo ułatwia pracę dzieciom wynoszącym te worki do śmietników. Po kolorach worków widzą który worek do którego kontenera maja wrzucić ( bez zaglądania do środka każdego worka ).

  • Wawrzyniec
    Wawrzyniec sobota, 24, luty 2018 19:52 Link do komentarza Raportuj

    Pytanko, gdzie podziały się kosze na plastiki i szkło. Dwa były na ul. Św. Wawrzyńca. Po reformie znikły.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.