http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Produkcja zwierzęca tylko z polskim białkiem?

Wyróżniony Produkcja zwierzęca tylko z polskim białkiem?

Blisko 65 osób - rolników z powiatu gnieźnieńskiego oraz uczniów z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 im. Wincentego Witosa, gdzie są klasy o profilu rolniczym – uczestniczyło w sesji naukowej na temat nowych możliwości w polskim rolnictwie. Dyskusję zorganizowano przy współpracy Starostwa Powiatowego w Gnieźnie z Wielkopolskim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Poznaniu. Tematem dominującym była kwestia produkcji białka roślinnego w Polsce.


Temat zwiększania wykorzystywania w produkcji zwierzęcej białka paszowego pochodzenia krajowego oraz podwyższania jakości jego uprawy wysunął się na plan pierwszy. Okazuje się, że nie jest to jedynie sprawa patrzenia na polską gospodarkę przez pryzmat ideologiczny, ale także szansa na rozwój polskiego rolnictwa. – To jest obecnie jeden z tematów najważniejszych w polskim rolnictwie. Nie ulega wątpliwości, że gdybyśmy rozwiązali ten problem, to w kieszeniach rolników polskich nagle znalazłoby się kilka miliardów złotych. Na import białkowych komponentów, które oparte są o soję genetycznie modyfikowaną rocznie wydajemy ok. 4 mld złotych – podkreśla Zbigniew Dolata, poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, który również przewodniczy Nadzwyczajnej Podkomisji Sejmowej do spraw monitorowania programu zwiększania wykorzystania białka roślinnego w paszach polskich. – Gdyby udało się uzyskać chociażby tylko połowę tej kwoty, tj. dwa miliardy, to przy tych wszystkich problemach z rodowodowością w polskich gospodarstwach byłoby niemałym zastrzykiem dla naszego rolnictwa – dodaje Z. Dolata.

Dlaczego białko roślinne w produkcji zwierzęcej jest takim ważnym zagadnieniem? – Przede wszystkim po to, żeby żywność, którą spożywamy na co dzień była lepszej jakości. Z punktu widzenia żywieniowego ten temat jest bardzo strategiczny – mówi Jerzy Berlik, wicestarosta gnieźnieński i przewodniczący powiatowych struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego w Gnieźnie. – Białko, które jest dostarczane przez roślinność i jest później pożytkowane dla zwierząt, powinno być bardzo wysokiej jakości, a na chwilę obecną na rynku polskim ilość roślin, które mają wysoką zawartość białka nie jest wystarczająca. Nasz rynek jest tak naprawdę uzupełniany przez produkty, które pochodzą z zachodu i ta konferencja ma cel taki, żeby wskazać rolnikom takie narzędzia, które spowodują, że białko produkowane w Polsce będzie miało wyższą jakość – przekonuje J. Berlik.  

Program jest wdrażany praktycznie w powiecie gnieźnieńskim przez różne działania. - To jest ważny program, bo my podlegając bezpośrednio pod Ministerstwo Rolnictwa musimy realizować różne wytyczne oraz zadania istotne właśnie z punktu widzenia tego zagadnienia, czyli czynimy starania na rzecz zwiększania tego białka roślinnego w naszych produktach – zaznacza Zbigniew Bręklewicz, radny powiatowy i kierownik Zespołu Doradztwa Rolniczego w Gnieźnie. – Realizujemy również inne zadania w ramach promowania działań prośrodowiskowych, np. poprzez zwiększanie roślin wysokobiałkowych w strukturze zasiewów oraz zwiększanie ich wykorzystania w przemyśle paszowym – tłumaczy Z. Bręklewicz.

Co jeszcze dziś było można usłyszeć podczas prelekcji? – Program zabezpieczenia białka paszowego, białka roślinnego jest bardzo istotny dla rządu polskiego. Teraz mamy kolejny program wieloletni 2016-2020, który ma się zająć zwiększeniem wykorzystania tego białka paszowego. Mówimy rolnikom, jak takie produkty uprawiać, na co należy zwracać uwagę i to, co jest bardzo istotne, że to jest jednak ważna roślina – podsumowuje Wiesława Nowak, dyrektor Wielkopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Poznaniu. Rolnicy, którzy do tego programu przystąpili dostali dotacje ok. 100 tysięcy złotych. – Jest tutaj o czym mówić i o co walczyć, żeby rolnicy w tym planowaniu swoich upraw uwzględniali te rośliny strączkowe – dodaje W. Nowak.

- Zdobywamy potrzebną wiedzę tutaj i na pewno jej nam jeszcze brakuje. W tych czasach z punktu ekonomicznego my musimy rozważać różne aspekty i metody żywienia zwierząt ze względu na coraz bardziej zróżnicowaną opłacalność. Musimy szukać alternatywnych dróg, by uzyskać lepszą opłacalność produkcyjną – mówi Marcin Kubasik, młody rolnik z gminy Trzemeszno.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.