http://informacjelokalne.pl/images/banners/baner01a.jpg

„Wielkopolska wieś – tradycja i nowoczesność”

Wyróżniony „Wielkopolska wieś – tradycja i  nowoczesność”

W jaki sposób odbywa się wiejska produkcja i do czego służą poszczególne jej plony? Na takie i inne pytania odpowiadali liczni wystawcy, którzy przybyli do Gniezna przy okazji zorganizowanych a naszym mieście dożynek. My oczywiście przewędrowaliśmy od stoiska do stoiska, by także poznać kilka nieznanych zagadnień związanych z rolną produkcją.


Jedną z kilku atrakcji, które uświetniły organizowane w Gnieźnie Dożynki Wojewódzko-Archidiecezjalne była wystawa rolnicza, która zagościła w tylnej części Placu Świętego Wojciecha, a targi otworzył jej gospodarz, czyli Marek Woźniak Marszałek Województwa Wielkopolskiego: – To jest czas trudny, bo przecież jesteśmy dwa tygodnie po tej nawałnicy, która dotknęła Wielkopolskę, a przede wszystkim powiat gnieźnieński i samych rolników. Tym niemniej staramy się kultywować starą polską tradycję Święta Plonów, a jednym z elementów tej tradycji, którą wypracowaliśmy sobie przez lata jest ta prezentacja dorobku polskiej wsi w postaci wystawy. Myślę, że w tym dniu jest dobra okazja, żeby poznać oferty instytucji, które są gotowe pomagać polskiej wsi i ją wspierać w wielu działaniach, a dzisiaj uprawa roli, to nie tylko miłość do ziemi, to także wiedza i umiejętności, znajomość najnowocześniejszych technologii i konieczność zmierzenia się z wieloma wyzwaniami rynku – mówi Marek Woźniak.

Wystawa była także okazją poznania dokonań rolników z Wielkopolski i tutejszych instytucji zajmujących się przetwórstwem produktów rolniczych czy też sadowniczych i pszczelarskich. – Ja chcę wszystkim, którzy wystawę przygotowali, podziękować. Ten tytuł wystawy: „Tradycja i Nowoczesność”, oddaje wszystko, co tutaj możemy zobaczyć, czyli maszyny służące rolnikom, ale również są obecni producenci, których specjalności można będzie spróbować, to są dobre produkty, o które dzisiaj bliżej można dopytać – zauważa Beata Tarczyńska, starosta gnieźnieński.

- Dzisiaj jest także okazja, żebyśmy my, mieszkańcy miasta mogli zobaczyć, jak wygląda ta rolna produkcja, jak wygląda i powstaje to, co potem konsumujemy. Życzę, by ta wystawa była także platformą wymiany myśli, wiedzy, doświadczeń i to nie tylko pomiędzy rolnikami, ale także między rolnikami a mieszkańcami, którzy zwyczajnie konsumują te dobra, byśmy wszyscy się bliżej poznali – wskazuje Tomasz Budasz, prezydent Gniezna, również uczestniczący w otwarciu ekspozycji.

Wreszcie docieramy do samych wystawców, którzy przekazali nam kilka ciekawych informacji na swój temat, jak chociażby przedsiębiorstwo skupujące zboża. – Skupujemy w zasadzie wszystkie zboża dostępne na rynku krajowym, począwszy od żyta, rzepaku, pszenicy, pszenżyta, a kończąc na kukurydzy. U nas odbywa się cały proces technologiczny i to potem składujemy, a następnie sprzedajemy to podmiotom zewnętrznym, które z tego produkują różne rzeczy – mówi Miłosz Buciora, specjalista ds. technicznych w spółce Elewarr z Kępna. – Z rzepaku produkować można biopaliwa, bo nie tylko oleje, czyli rzepak nie zawsze musi trafić do zakładów tłuszczowych – dopowiada Kinga Bazela, specjalista ds. obrotu towarem w Elewarr.

Z kolei produkty mleczne wytwarzane w naszym powiecie mają często okazję trafiać do bardzo prężnie działającej firmy przetwórczej we Wrześni. – To jest firma jeszcze z tradycjami przedwojennymi i w tej chwili produkujemy: masło, mleko w proszku, twarogi, maślanki tradycyjne i maślanki smakowe. Do tego służy nam oczywiście lokalny surowiec, mamy swoich stałych dostawców, są to głównie gospodarstwa z powiatu wrzesińskiego i powiatu gnieźnieńskiego, obecnie korzystamy z 330 źródeł dostawczych, a do produkcji zatrudniamy ok. 100 osób – mówi Dariusz Goliński, prezes Spółdzielni Mleczarskiej we Wrześni.

A czego można było jeszcze doświadczyć i posmakować w czasie zwiedzania ekspozycji? Niektóre dzieci np. mogły zobaczyć, w jaki sposób się odbywa pozyskiwanie mleka od krowy, dorośli natomiast dużo chętniej oglądali i co nieco popróbowali, np. bigosu, zupy gulaszowej na dziczyźnie, czy różnych słodkich wypieków, a także coś mocniejszego.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.