http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Jezioro Jelonek przez trzy lata bez wędkarzy

Wyróżniony Jezioro Jelonek przez trzy lata bez wędkarzy

Są pierwsze pozytywne wieści dotyczące gnieźnieńskiego jeziora Jelonek, w którym regularnie przez kilka ostatnich lat występowała przyducha i sinica. W wyniku przeprowadzonych działań osiągnięte zostały pierwsze zadowalające efekty oczyszczania popularnego akwenu. Następnym krokiem w przywracaniu równowagi będzie wprowadzenie całkowitego zakazu odłowu ryb.


W czwartkowe przedpołudnie w Urzędzie Miejskim w Gnieźnie zorganizowano specjalną konferencję podsumowującą efekty projektu finansowanego z programu „GEKON”, który od roku jest prowadzony na jeziorze Jelonek. - To był projekt badawczo-rozwojowy, wszyscy mieliśmy na samym początku obawy, ale udało się osiągnąć zadowalające wyniki, które zaskoczyły nie tylko nas, ale także samych wykonawców i realizatorów tego projektu – podkreśla Jarosław Grobelny, wiceprezydent Gniezna. - Mamy opanowany ten dopływ do jeziora Jelonek. To jest niezwykle istotne, bo cały czas był z tym problem, bo jeśli radziliśmy sobie już na samym jeziorze, to zawsze te biogeny dodatkowo nam dopływały przez strugę gnieźnieńską, a w tej chwili mamy to już ograniczone. To jezioro rozpoczęło właśnie walkę o przetrwanie i poprawę jakości wody, co w pewnej perspektywie powinno pozwolić nam na poprawę jakości tego całego terenu, który zaczyna nabierać pewnego kolorytu – dopowiada J. Grobelny.

Efekty podawane w liczbach rzeczywiście są imponujące. - Zostało znacznie zmniejszone stężenie związków azotu i fosforu, zmniejszyła się także liczba fitoplanktonu, poprawiliśmy parametry fizyczne wody i jej stan mikrobiologiczny. Co jest ważne, zostało zmniejszone zagrożenie ze strony cyjanobakterii, które są bezpośrednio odpowiedzialne za sinicę, która na tym jeziorze występowała. To nam będzie w konsekwencji umożliwiało racjonalny wstęp do przeprowadzenia dalszych prac rekultywacyjnych na jeziorze Jelonek i teraz tylko trzeba poszukać środków na realizację kolejnej fazy tego projektu – tłumaczy dr inż. Jerzy Kupiec z Katedry Ekologii i Ochrony Środowiska na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, który kieruje projektem.

Działania były prowadzone od lutego do grudnia 2016 roku. - Ten program, który prowadziliśmy nosił nazwę „Optymalizacja pracy systemu sedymentacyjno-biofiltracyjnego”. Jego celem było odcięcie wszystkiego złego dopływającego do tego jeziora i nasz system zahamował cały przepływ, a dalej stworzone zostały kolejne dwie strefy – opowiada Włodzimierz Żeleźnik, prezes firmy Mikronatura Środowiska, która współpracowała przy projekcie. - Strefa pierwsza, odsedymentacji, to było miejsce, gdzie wpadały wszystkie mikroorganizmy i tam były przerabiane te wszystkie widoczne „brudki”, które tam spływały. Dalej wpływa to na filtr fosforowy, którego celem jest strącenie fosforanów, a to jest główny czynnik zasilający eutrofizację akwenów i potem wchodzi na strefę denitryfikacji i tam jest strącany już azot i azotany, które tez powodują gwałtowny rozkwit w jeziorach. Na końcu jest strefa roślinna i tam posadziliśmy ok. 20 tysięcy tych roślinek i one wyciągają pozostałość azotu, azotanów i fosforanów. To wszystko trafia potem na drugą strugę do drugiego systemu – dodaje W. Żeleźnik.

Kolejnym krokiem, który będzie podjęty na jeziorze Jelonek jest kwestia odłowu ryb z tego jeziora, który zostanie zakazany. - Przede wszystkim zarybiamy jezioro Jelonek drapieżnikami, żeby drapieżniki poradziły sobie z rybą białą, której jest nadmiar, bo ona jest zarybiana poprzez ptactwo, które na swoich skrzydłach przenosi ikrę i to jest pewnego rodzaju problem. Wystąpiliśmy już do Marszałka Województwa Wielkopolskiego o wydanie zakazu połowu na tym jeziorze i chcemy, żeby w okresie najbliższych trzech, a może nawet pięciu lat nie dopuszczać do połowu, szczególnie tej ryby drapieżnej, by ona dobrze się tutaj rozwinęła i stworzyła stabilizację w tym jeziorze, poprawiła ekofunkcjonowanie tych wszystkich elementów żywych jeziora, które samoczynnie w jakiś sposób porządkują stan jeziora, jeżeli chodzi o ichtiofaunę – podkreśla wiceprezydent.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.