http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Robert Makłowicz gwiazdą Truskawiska w Czerniejewie!

Wyróżniony Robert Makłowicz gwiazdą Truskawiska w Czerniejewie!

Połączenie truskawek z pokazem zabytkowych samochodów okazał się po raz kolejny dobrym zabiegiem w myśl zasady, żeby nacieszyć oko i dobrze zjeść. W Czerniejewie zaprezentowały się pojazdy z Fordem A z 1930 roku na czele. Poznaliśmy także dwa pomysły na potrawy z udziałem truskawek, które zaproponował Robert Makłowicz. Na koniec wystąpił zespół GoodNight oraz odbyła się aukcja charytatywna na rzecz Funduszu Stypendialnego „Młody Wielki”.


Po raz czwarty na terenie Wielkopolski odbyła się impreza pod nazwą „Truskawisko”. Tym razem została ona zorganizowana w Czerniejewie. Na początek spod miejscowego pałacu wyruszył Rajd Pojazdów Zabytkowych, który przebiegł 130-kilometrowy odcinek odwiedzając okoliczne miejscowości. W tym czasie na placu rozpoczynały swoją działalność stoiska z lokalnymi produktami, babska szafa, kącik dla najmłodszych oraz przejażdżki bryczką i na kucyku. Zaczęto także przyjmować potrawy z truskawkami w roli głównej, które wzięły udział w konkursie kulinarnym. Około godz. 17.00 samochody zaczęły finiszować swój rajd i ustawiały się kolejno pod pałacem przyciągając coraz większe tłumy publiczności.

Największą furorę wśród oglądających robił oczywiście samochód Ford A, który został wyprodukowany w 1930 roku. Jego właściciel nie chciał odpowiedzieć na pytanie, ile kosztowała go przyjemność wejścia w posiadanie tego zabytkowego pojazdu. - Mogę powiedzieć tylko tyle, że dużo. Kupiłem go na aukcji w Stanach Zjednoczonych cztery lata temu. Samochód był już w takim stanie, że wymagał przeznaczenia do remontu. Całkowicie został rozkręcony na tzw. śrubki, potem wypiaskowany i na nowo złożony. Oddałem go w dobre ręce kogoś, kto zna się na tego typu pojazdach – opowiada Piotr Matuszek z Poznania, właściciel samochodu.

Dokąd takim autem, oprócz „Truskawiska” można podróżować? - Mamy co tydzień w Poznaniu tzw. spotkania „Nocne Klasyki Nocą” i to jest tylko dla samochodów, które mają więcej niż 25 lat. Poza tym staram się każdą tego typu imprezę wykorzystać do prezentacji tego pojazdu. Na piknik czy zakupy, to raczej nie. Raz chyba małżonkę udało się na randkę zabrać – dopowiada P. Matuszek, dla którego jest to pierwszy zabytkowy model w prywatnej kolekcji. Dzięki temu stał się także członkiem Automobilklubu Wielkopolskiego.

Gwiazdą wydarzenia był niewątpliwie słynny propagator gotowania Robert Makłowicz, który cieszył się z największej liczby rozdanych autografów i zrobionych wspólnie zdjęć. Czy można stwierdzić, że truskawka jest polskim produktem narodowym? - Jest wiele krajów, które rodzą truskawki, jesteśmy rzeczywiście w tym mocni, ale nie jedyni, natomiast truskawka do niedawna kojarzyła się wyłącznie z deserem, a ona jest używana również do celów wytrawnych. Dzisiejszy konkurs, w którym miałem przyjemność być w jury i zjadłem kilkadziesiąt potraw na bazie truskawek i były to nie tylko desery – mówi R. Makłowicz.

Jakie danie zgłoszone do konkursu zrobiły na mistrzu największe wrażenie? - Był fenomenalny chutney, to jest konfitura łącząca różne smaki, to się z Indii wywodzi. Były truskawki z papryczką habanero, która jest bardzo ostra z kolei, to jest idealny dodatek do mięs pieczonych. Z klasycznych słodyczy był fantastyczny tort z bezami i truskawkami, taki Pavlova, klasyka kuchni anglosaskiej w Australii zrodzony. Był też jeszcze jeden sos do mięs, sos truskawkowy z polędwiczką pieczoną – dzieli się wrażeniami podczas krótkiej rozmowy z dziennikarzami.

Zdaniem Roberta Makłowicza myślenie o truskawkach idzie w dobrym kierunku. - Wystarczy spróbować truskawki skropionej tylko octem balsamicznym i ze świeżo zmielonym pieprzem, by zobaczyć, że nadaje się nie tylko do deserów. Ja będę robił dzisiaj także dwa dania z udziałem truskawek, jedno na słodko, ale drugie nie. Będę robił risotto ze szparagami i truskawkami i takie klasyczne grzanki francuskie w truskawkami na deser – dodaje.

Przed zmrokiem odbył się jeszcze koncert zespołu GoodNiht, a chwilę potem przeprowadzona została aukcja charytatywna. Jedną z myśli przewodnich tegorocznego „Truskawiska” było zbieranie środków na Fundusz Stypendialny „Młody Wielki”. Większość dochodów z całej imprezy oraz pieniądze zebrane podczas specjalnej aukcji trafi właśnie na ten cel. - Muszę powiedzieć, że już otrzymaliśmy dotację w wysokości 6 800 złotych z „Agrafki Agory”. Teraz mamy wyzwanie podczas zbiórki, aby dobić do tej kwoty, żeby mieć dwa razy tyle pieniążków na ten cel – informuje Katarzyna Jórga, prezes Stowarzyszenia Światowid.

Organizatorka imprezy wymienia szybko fanty, które udało się pozyskać na licytację: - Obrazy artystów z naszego powiatu, pięknie kwitnące róże ufundowane przez gminę Niechanowo, nocleg w ośrodku wypoczynkowym w Skorzęcinie ufundowany przez gminę Witkowo, weekend pobytu w Pałacu w Czerniejewie ufundowany przez właścicieli tego obiektu. Na aukcji pojawią się także książki Roberta Makłowicza, które zostaną opatrzone potem dedykacją od samego autora. Mamy także pamiątkowe ręczniki i pościele z logo „Truskawiska” - dodaje.

 

 

Ostatnio zmienianyponiedziałek, 20 czerwiec 2016 20:40

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.