„Na wsi spotykamy się z masową dezinformacją prowadzoną przez działaczy PSL”

Wyróżniony „Na wsi spotykamy się z masową dezinformacją prowadzoną przez działaczy PSL”

Sporo emocji budzi projekt ustawy o sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Zaskoczony tym faktem jest między innymi poseł Krzysztof Ostrowski.


- Ustawa ma chronić polski zasób rolny, czego my nie ukrywamy – mówi Krzysztof Ostrowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości. - Ziemia ma być przeznaczona dla rolników i służyć produkcji żywności. Nie rozumiem, dlaczego ta ustawa wzbudza szczególne emocje. Na wsi spotykamy się z masową dezinformacją prowadzoną przez działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego – dodaje.

Na czym owa dezinformacja polega? - Rolnicy za pośrednictwem ulotki byli informowani na przykład o tym, że nie będą mogli powiększać swoich gospodarstw, co jest nieprawdą, bo ustawa dotyczy tylko Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, który jest mniejszy. Nic się absolutnie nie zmieni, jeżeli chodzi o obrót ziemi prywatnej to pozostaje w gestii rolników. Rolnicy będą mogli powiększać swoje gospodarstwa nie poprzez zakup ziemi będącej w zasobach Skarbu Państwa, ale dzierżawiąc ją – wyjaśnia K. Ostrowski. Podstawowy okres dzierżawy ma wynieść pięć lat, a po trzech latach rolnik będzie miał prawo pierwokupu.

Pojawiają się także informacje, że Prawo i Sprawiedliwość chce znacjonalizować ojcowiznę. Jak podkreśla gnieźnieński parlamentarzysta, w kwestii dziedziczenia nic się nie zmieni. - Zgodnie z projektem ustawy, nabycie nieruchomości rolnej przez osoby bliskie w drodze dziedziczenia nie podlega żadnym ograniczeniom. Oznacza to, że syn będzie mógł odziedziczyć po ojcu ziemię – bez względu na to, czy mieszka w mieście, czy na wsi – przekonuje.

Zdaniem Krzysztofa Ostrowskiego, jest to ustawa napisana przez rolników dla rolników. - Urzędnicy Unii Europejskiej ocenili, że w ciągu ostatnich ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego dwieście tysięcy hektarów zostało w Polsce sprzedanych na tak zwane „słupy”, czyli osoby podstawione najczęściej przez obywateli krajów zachodnich. Chcemy chronić polską ziemię – jeszcze raz przekonuje poseł.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.