http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Ich pasją są dzieci...

Wyróżniony Ich pasją są dzieci...

Przyszedł czas na kolejną odsłonę cyklu poświęconego kobietom. Bohaterkami dzisiejszego artykułu są dwie charyzmatyczne, spontaniczne obdarzone nieograniczonym zasobem pomysłów na wychowanie i kontakt z dziećmi osobowości, których wspólną pasją są dzieci. Joanna Michalik i Aneta Berg są założycielkami, funkcjonującego w Miejskim Ośrodku Kultury,  Klubu Rodzica.  Jednak ich działalność nie ogranicza się prowadzenia klubu. Spektrum ich aktywności tworzy wielki krąg, którego epicentrum są nasze pociechy.


    - Kiedy powstał Klub Rodzica  i skąd pomysł utworzenia takiej grupy?
    - Klub działa już cztery lat, pierwsze spotkania rozpoczęliśmy w październiku 2011 roku. Pomysł, konkretnie u mnie, narodził się dużo wcześniej, kiedy jeszcze mieszkałam w Poznaniu. Mieszkałam wówczas w starej kamienicy z wąskim korytarzem, z strasznie niewygodnymi schodami. Kiedy jeszcze chodziłam w ciąży z moim pierwszym synem szukałam innych – bardziej mobilnych rozwiązań, niż wózek dziecięcy. Natrafiłam na świetną inicjatywę – noszenia dzieci w chustach. Na tych zajęciach okazało się, że tworzymy zgraną grupę i zaczęliśmy kontynuować nasze spotkania w ramach już takiego klubu matek. Bardzo szybko się okazało, że taka formuła spotkań, często matek w młodym wieku, dużo nam daje, chociażby wyjście z czterech ścian domów, ale również konfrontacja różnych problemów związanych z wychowaniem i  dzielenie się swoimi doświadczeniami. Po przeprowadzce do Gniezna to moje doświadczenie poznańskie przeniosłam na grunt tutejszy. Najpierw zaczynałam od spotkań w szkołach rodzenia, gdzie promowałam noszenie dzieci w chustach i próbowałam zarazić tą pasją innych. Z czasem z tych kilku mam  „chustowych” utworzyła się zgrana ekipa i stwierdziłyśmy, że chcemy czegoś więcej – mówi Joanna Michalik. – Joannę poznałam w szkole rodzenia, połączyły nas wspólne podglądy, idee i pasje. Okazało się, że każda z nas ma coś więcej do zaproponowania i chęć dzielenia się z innymi rodzicami. W ten sposób powstał pomysł powołania Klubu Rodzica – dodaje Aneta Berg.    

    - Na czym polega działalność klubu, jakie jest jego przesłanie?
    - W ramach klubu spotykamy się, przede wszystkim, by miło, zabawnie spędzić czas. Wyrwać się z codzienności i wypić przysłowiową kawę, ale staramy się też zapewnić rodzicom takie zaplecze wiedzowe  w formie: warsztatów, zajęć, spotkań ze specjalistami z różnych dziedzin. Nasze założenie jest takie, by wydobyć potrzeby mam. Wszelkie działania i organizowane zajęcia wywodzą się z tychże potrzeb, które wychodzą w trakcie cotygodniowych spotkań. Same rozmowy przy wspomnianej kawie już wiele dla nas znaczą, gdyż to co wydaje nam się być „końcem świata”, bardzo często okazuje się być normalną rzeczą w zachowaniu dziecka i naturalną zmianą podczas jego rozwoju.  Na tego typu problemy spróbujemy znaleźć wspólne rozwiązanie – mówi J. Michalik. – To nie są tylko spotkania matek, ale również dzieci.  Spędzają one czas przy wspólnej zabawie. Rodzicom bardzo często brakuję czasu i pomysłu na zabawę z dzieckiem. Tu staramy się w nich obudzić dziecko, dać natchnienie i pobudzać wyobraźnie. Prowadzę zajęcia i pokazuję rodzicom proste sposoby i narzędzia do zabawy z dziećmi.  Apeluje, by dać im przestrzeń do manewru, nie ograniczać ich tylko do siedzenia przed komputerem, telewizorem lub w własnym pokoju, nie bać się bałaganu i hałasu, który przy tym narobią, tylko dać im możliwość na intensywną i aktywną zabawę – uzupełnia A. Berg.

    - Jakie są plany na przyszły sezon rozpoczynający się zaraz po wakacjach?
    - Przede wszystkim zmieniamy strukturę spotkań klubu. To też wynika z potrzeb członków grupy. Jedni wolą spokojne spotkania przy kawie i spontanicznych rozmowach, a drudzy , z kolei, konkretne, tematyczne zajęcia. Postanowiliśmy więc, zamiast cotygodniowych spotkań, zrobić jedno – na początku miesiąca, dla członków zaliczających się do grona tych pierwszych. Drugie spotkanie w miesiącu będzie miało charakter z góry zaplanowany, o danej tematyce, w formie jakichś zajęć praktycznych, warsztatowych, zapewniających wiedzę w obszarze danego problemu. Planujemy tez współpracę z kawiarnią w Gnieźnie, gdzie będziemy organizować spotkania z książką - wspólne czytanie rodziców z dziećmi – twierdzi J. Michalak .
    
   Prowadzenie Klubu Rodzica to  nie  jedyna działalność bohaterek dzisiejszego artykułu. J. Michalak wciąż promuje noszenie dzieci w chustach i prowadzi naukę prawidłowego ich wiązania. – Noszenie dziecku w chuście zapewnia większą mobilność i wygodę. Zapewnia lepsze warunki dla naszego kręgosłupa, pleców i nóg, a dla osób mających z tymi częściami ciała problem, stanowi najlepszą alternatywę – twierdzi.  
  
   Panie bardzo chętnie przyłączają się do wszelkich inicjatyw, gdzie adresatami są dzieci i ich rodzice. Jednym z najważniejszych  celów dla nich są działania charytatywne dla chorych dzieci. – Z ostatniej akcji, mogę szczerze być dumna. Była to cała kampania charytatywna, dzięki której zbierano pieniądze dla chorej dziewczynki - Hani. Przyłączyliśmy się naszym pomysłem, a mianowicie zorganizowaliśmy spotkanie z dziećmi, rodzicami i czytaliśmy wspólnie książki. Impreza cieszyła się tak wielkim powodzenie, że postanowiliśmy kontynuować to w ramach już naszego klubu, o czym wcześniej wspomniałam – mówi pomysłodawczyni projektu, J. Michalak.    

Współczesny  rodzic – wciąż zabiegany zapracowany, jednocześnie dążący do ideału kreowanego przez mass-media. Często traktujemy nasze dzieci jako  projekt, który niekiedy nabiera formę niezrealizowanych własnych marzeń. Mamy dla nich opracowany program:  prywatna szkoła, kurs z  angielskiego lub/i francuskiego, jakiś sport i czasami warsztaty kreatywne.  Zapominamy o najprostszych   rzeczach, które cieszą ich najbardziej – wspólnie spędzony czas, zabawa, spacer i rozmowa.  Oskar Wilde napisał kiedyś „Dzieci zaczynają od tego, że kochają swoich rodziców. Po pewnym czasie sądzą ich. Rzadko wybaczają". pamiętajmy o tym i zadbajmy o taką relację z naszymi pociechami, by  nie mieli okazje nas wybaczyć.  Z takim przesłaniem kierują się bohaterki dzisiejszego artykułu i starają się pomóc w realizowaniu się w roli rodzica.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.