http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

„Dlaczego brat odbierał życie bratu”

Wyróżniony „Dlaczego brat odbierał życie bratu”

Gnieźnianie pamiętali o ofiarach Rzezi Wołyńskiej, od której minęło właśnie 75 lat. Pod tablicą pamięci o ofiarach tej zbrodni zebrały się dziś delegacje oraz przedstawiciele władz miejskich i powiatowych.


W intencji pomordowanych została najpierw odprawiona msza święta w farze, po czym odbyła się oficjalna uroczystość rocznicowa. Najpierw przypomniano o krwawych wydarzeniach z 11 lipca 1943 roku, które zostało zorganizowane pod hasłem „Śmierć Lachom”, bo tak nazywano Polaków zamieszkujących tereny obecnej Ukrainy.

O świcie oddziały UPA, czyli Ukraińskiej Armii Powstańczej zaczęły atakować ludność zamieszkującą w powiatach horochowskim i włodzimierskim na terenie województwa wołyńskiego. – W tym dniu rozwścieczone bandy UPA napadły na ludność zamieszkującą ponad 100 miejscowości, mordowali Polaków podczas mszy świętych lub spieszących do kościołów, palono wioski i osady. Wielokrotnie już podczas corocznych uroczystości mówiłem o bestialskich, z niczym nieporównywalnych sposobach mordowania dzieci, kobiet i starców, kto tylko żył  – mówi Janusz Sekulski, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.

– To było okrutne ludobójstwo, które uznano zgodnie z konwencją międzynarodową Organizacji Narodów Zjednoczonych z 1948 roku. To ludobójstwo na Polakach zakładało jak najszybsze wymordowanie wszystkich członków tego narodu, których udało się dosięgnąć, od nienarodzonych, po niemowlęta i dzieci oraz dorosłych i starców. Zadawanie śmierci, jeśli tylko pozwalały na to warunki, było połączone z barbarzyńskimi torturami. W niedzielę w godzinach wieczornych było można obejrzeć film „Wołyń” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego, a sceny okrucieństwa podczas mordowania Polaków są tam oddane zgodnie z prawdą – dodaje J. Sekulski.

Według szacunków, w wyniku tego ludobójstwa życie straciło ok. 60 tysięcy ludzi polskiej narodowości. – Kapłani i wierni, którzy pozostali na skrwawionych ziemiach od początku modlili się na mogiłach pomordowanych i sprawowali na nich najświętszą ofiarę. Decyzją ordynariusza tamtejszego kościoła rzymsko-katolickiego bpa Marciana Trofimiuka w drugą niedzielę lipca we wszystkich kościołach tej diecezji odprawiane są msze święte jako zadośćuczynienie za nigdy niedokończone msze wołyńskie z 11 lipca 1943 roku.  W liście pasterskim z okazji 65. rocznicy tych wydarzeń bp Trofimiuk tak pisał: „i rodzi się pytanie, które wyrywa się z serca, które woła: dlaczego (…) dlaczego, w imię czego brat odbierał życie bratu, to pytanie unosi się nad całymi dziejami ludzkości i to pytanie powraca też dzisiaj, dlaczego polała się krew niewinnych ofiar” – przypomina J. Sekulski.

Pod tablicą pamięci o ofiarach tej okrutnej zbrodni złożono dziś kwiaty i zapalono kilka zniczy. Odśpiewano hymn państwowy i rotę, a aktor Teatru Fredry w Gnieźnie odczytał kilka wierszy mówiących o tych tragicznych wydarzeniach.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.