http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

„To jest tylko początek walki o dobrą i zdrową reformę polskiego sądownictwa”

Wyróżniony „To jest tylko początek walki o dobrą i zdrową reformę polskiego sądownictwa”

Nowoczesna chwali decyzję prezydenta o zawetowaniu przyjętych przez Sejm i Senat dwóch ustaw, które dokonać miały zmian w systemie polskiego sądownictwa. Na podpis prezydenta pod trzecią ustawą, która zmienia zasady funkcjonowania sądów powszechnych w Polsce odpowiadają jednocześnie, że teraz trzeba znaleźć wyjście z tej sytuacji i że już mają na to pomysł. Politycy opozycyjni podziękowali także gnieźnianom, którzy bardzo głośno demonstrowali swoje niezadowolenie przed gmachem tutejszego Sądu Rejonowego, gdzie przez cztery ostatnie dni masowo zbierano się i palono znicze.


Gnieźnieńska parlamentarzystka nazywa wprost zmiany w ustroju polskiego sądownictwa, które ostatnio zaproponowało Prawo i Sprawiedliwość, że to bardzo szkodliwe rozwiązanie dla systemu prawnego w Polsce. - Prezydent Andrzej Duda zawetował dzisiaj dwie z trzech ustaw, rujnujących polski system sądownictwa. W naszej ocenie, i to mówiliśmy od samego początku, są to ustawy kadrowe, a nie ustawy reformujące polskie sadownictwo. My od początku tej całej debaty o polskim sądownictwie podkreślaliśmy, że zmiana sposobu pracowania w sądach polskich jest potrzebna, by sprawy w nich były szybciej procedowane i by obywatele mogli liczyć na sprawiedliwy i szybki proces, to jest rzeczywiście potrzebne – uważa Paulina Hennig-Kloska, posłanka Nowoczesnej. - Czym innym jest reformowanie polskich sądów, a czym innym ich upolitycznianie. Te trzy ustawy, jakie ostatnio przygotował rząd Prawa i Sprawiedliwości, nie miały na celu tak naprawdę przyspieszenia jakichkolwiek spraw. W tych ustawach nie było kwestii, które miałyby usprawnić prace sądów, ale przede wszystkim przewidywały gruntowną wymianę kadry w sądach na wszystkich szczeblach, od sądów rejonowych po Sąd Najwyższy – dodaje.

- Niestety ta trzecia ustawa nie została zawetowana i to jest jedyna niedobra informacja w tym dniu, ponieważ ona daje możliwość jednak wymiany dość sporej części sędziów, a przede wszystkim prezesów sądów, w których codziennie rozstrzygają się nasze sprawy. Liczymy jednak, że to jest dopiero początek walki o dobrą i zdrową reformę polskiego sadownictwa, nie nakierowaną na jego upolitycznienie, a na usprawnienie pracy w poszczególnych sądach i że pan prezydent nie zatrzyma się, że nie tylko dzisiaj pan prezydent dał weto, ale stanie na straży konstytucji, bo to w mojej ocenie nie jest przywilej, a obowiązek pana prezydenta. Dzisiaj jego obowiązkiem było zawetowanie trzech ustaw, a pan prezydent zdecydował się tylko zawetować dwie ustawy, nie mniej mamy jednak nadzieję, że to jest początek rozmów o reformie polskiego sądownictwa z udziałem prezydenta, która zagwarantuje nam niezależność polskiego sądownictwa – wskazuje P. Hennig-Kloska.

Przypomnijmy, że swój apel do prezydenta Andrzeja Dudy - o zawetowanie wszystkich przyjętych przez Sejm i Senat ustaw - przez cztery ostatnie wieczory demonstrowała duża grupa gnieźnian, która od czwartku do niedzieli regularnie na schodach wejściowych do Sądu Rejonowego w Gnieźnie składała zapalone znicze. - Przy tej okazji chcemy również podziękować wszystkim mieszkańcom naszego miasta i okolic, którzy przez ostatnie dni tutaj protestowali, spotykali się codziennie o godz. 21.00 na Rynku i pod katedrą, a potem maszerowali w kierunku Sądu Rejonowego w Gnieźnie. Ja sobie z tego zdaję sprawę, że głośne wypowiadanie swojego sprzeciwu wobec bezwzględnie rządzącej partii w mniejszych miejscowościach jest trudne szczególnie i wymaga dużej odwagi cywilnej i osobistej, a mieszkańcy naszego miasta tę odwagę pokazali. To, co się dziś stało, że pan prezydent zawetował te dwie ustawy, to jest efekt wielkiego społecznego protestu, który mieliśmy okazję obserwować – zauważa posłanka.

Na podpis prezydenta pod trzecią ustawą, która zmienia zasady funkcjonowania sądów powszechnych w Polsce, parlamentarzystka Nowoczesnej odpowiada, że teraz trzeba znaleźć wyjście z tej sytuacji i że ma już swój pomysł, jak można to zrobić. - Warto zastanowić się, czy opozycja nie miała racji, gdy mówiła, że łączenie funkcji Prokuratora Generalnego i ministra Sprawiedliwości, a w tym przypadku to jest rola nie tylko podwójna, ale także podwójna władza, czy to miało sens i czy nie należałoby te dwie funkcje ponownie rozdzielić. Myślę, że tuż po okresie urlopowym będę chciała również taką dyskusję podnieść w naszym klubie parlamentarnym. Wtedy rozważymy, czy nie powinniśmy po wakacjach wnieść projekt ustawy, która by znów rozdzielała funkcje Prokuratora Generalnego i ministra sprawiedliwości – zapowiada P. Hennig-Kloska.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.