http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Mieszkańcy równi i równiejsi?

Komisja Rewizyjna Rady Miasta powołała zespół kontrolny do zbadania skargi  mieszkańców osiedla Jagiellońskiego na działania Prezydenta Miasta Gniezna w sprawie wielokrotnie zgłaszanego problemu z uniemożliwieniem przez mieszkańców sąsiedniego bloku parkowania samochodów. Decyzje prezydenta w tej sprawie nigdy nie zostały wykonane...


Podczas dzisiejszego posiedzenia Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Gniezna, powołano zespół kontrolny w składzie: Marcin Jagodziński, Jerzy Chorn i Marek Zygmunt do zbadania skargi mieszkańca Eugeniusza Mirka na prezydenta. – Wystąpiłem do Urzędu Miejskiego o udostępnienie nam w Biurze Rady dokumentacji tej sprawy. W odpowiedzi otrzymałem pismo, z którego wynika, że akta sprawy obejmują cztery segregatory, w tym mapy i jest prośba, żebyśmy zapoznali się z tymi dokumentami w Urzędzie Miejskim. Dzisiaj proponuję natomiast pojechać na miejsce i porozmawiać z zainteresowanym, który występuje tutaj w imieniu mieszkańców swojego bloku. Będziemy mogli zapoznać się, jak to wygląda w terenie i wstępnie ocenić skargę – zaproponował Marcin Jagodziński, przewodniczący Komisji Rewizyjnej i zespołu kontrolnego.
    
Sprawa dotyczy mieszkańców dwóch sąsiadujących ze sobą bloków na osiedlu Jagiellońskim. Właściciele mieszkań w bloku nr 13 w 2012 roku, na własny koszt (z funduszu remontowego swojego budynku) wyłożyli kostką betonową miejsca postojowe pomiędzy swoim i sąsiednim blokiem nr 14. Uznali, że skoro ponieśli koszty parking jest ich i założyli na każdym miejscu składane, zamykane na klucz, blokady parkingowe. Nie mieli do tego prawa, ponieważ znaczna część parkingu nie jest gruntem przynależnym do bloku nr 13, ale jest własnością Miasta, podobnie, jak przebiegająca obok droga osiedlowa. Po protestach mieszkańców bloku nr 14 kilka miejsc postojowych zostało udostępnionych, ale to nie zakończyło sąsiedzkiego konfliktu.
    
Mieszkańcy bloku nr 14 czują się pokrzywdzeni kolejnymi decyzjami zarówno swoich sąsiadów, jak i Spółdzielni Mieszkaniowej i Prezydenta Miasta Gniezna, którzy nie reagowali ani na samowolne utwardzanie terenu, ani na zakładanie blokad na ogólnodostępnym terenie osiedlowym, a ich liczne skargi pozostawiali albo bez echa, albo nawet przyznawali im rację, z czego i tak nic dalej nie wynikało. – Mamy pisma z Urzędu Miejskiego i ze Starostwa Powiatowego potwierdzające, że żadna zgoda na wykonanie parkingu w tym miejscu nie była nigdy udzielana. Ani na żadne słupki. Nam nie chodzi o to, że chcemy te miejsca parkingowe zarezerwować dla siebie, ale chodzi nam o to, że miejsca parkingowe na osiedlu powinny być po prostu ogólnodostępne. Powinna działać zasada, kto pierwszy ten lepszy i już, a nie jakieś blokady, stawianie znaków zakazu uniemożliwiających nam podjazd do własnego domu – mówi Eugeniusz Mirek, który występuje w imieniu mieszkańców „czternastki”. – Mieszkańcy tamtego bloku czują się pewnie, bo wiadomo, co to za blok. Wszyscy co pamiętają dawne czasy, wiedzą. Jak tutaj były dyskusje jeszcze w poprzedniej kadencji to mówili nam wprost: my się policji nie boimy, bo my mamy swojego prezydenta Jacka. I wyszło, że tak jest, bo z pism wynika, że my mamy rację, a blokady jak były, tak są – dodaje inny mieszkaniec „czternastki”. Tajemnicą poliszynela jest, że w czasach, gdy zasiedlano bloki na osiedlu Winiary, przydziały na mieszkania w budynku os. Jagiellońskie 13 dostawali pracownicy ówczesnej komendy Milicji Obywatelskiej.
    
W pokaźnej dokumentacji sprawy jest pismo z lipca 2013 roku, podpisane przez poprzedniego zastępcę Prezydenta Gniezna, w którym czytamy m.in. „Uprzejmie informuję, że wyrażam zgodę na ostateczne przywrócenie pełnej dostępności miejsc parkingowych w terminie proponowanym przez Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej, tj. do dnia 31 sierpnia br. Jednocześnie pragnę zapewnić, że dołożę wszelkich starań, aby problem zaistniały na osiedlu Jagiellońskim został rozwiązany terminowo i z należytą starannością.” Wskazany w piśmie termin dawno minął, a blokady faktycznie, jak były tak nadal są. Protestujący przeciw nim mieszkańcy „czternastki” podkreślają, że użytkownicy miejsc parkingowych na wyłączność w ogóle za to nie płacą. – Jak można mieć dla siebie miejsce postojowe na osiedlu gdy tych miejsc tak brakuje i nawet za to nie płacić? Coś tu jest nie tak! Wszystko cały czas szło pod dywan. Poprzednia przewodnicząca Rady Miasta obiecywała nam, że się tym zajmie i się nie zajęła. Różni tu przychodzili, patrzyli, przyznawali rację i dalej nic się nie działo. Widocznie w naszym mieście są mieszkańcy lepsi i gorsi, równi i równiejsi – nie kryją rozżalenia mieszkańcy bloku nr 14.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.