http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

„Polsce potrzebny jest duch prawdy, duch wierności, duch odpowiedzialności”

Wyróżniony „Polsce potrzebny jest duch prawdy, duch wierności, duch odpowiedzialności”

Mszą świętą, inscenizacją przyjazdu Józefa Piłsudskiego, złożeniem odświętnych wiązanek kwiatów, a także odśpiewaniem Mazurka Dąbrowskiego, Pieśni Legionów i Roty oraz 11-kilometrowym biegiem uczczono 98. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.


Uroczystości z okazji 11 listopada rozpoczęły się tradycyjnie od wystawienia wart honorowych oraz sztandarów, które po wejściu do gnieźnieńskiej katedry towarzyszyły uroczystej mszy świętej w intencji Ojczyzny, której pod nieobecność Prymasa Polski przewodniczył bp Krzysztof Wętkowski, biskup pomocniczy Archidiecezji Gnieźnieńskiej. - Współcześnie, po ponownym odzyskaniu wolności w 1989 roku często pytamy o to, jaka Polska ma być, co ma być jej fundamentem i według jakich zasad mamy żyć. Dzisiaj niewątpliwie Polsce potrzebny jest duch prawdy, duch wierności, duch odpowiedzialności i potrzebny jest ład moralny w życiu publicznym, życiu wspólnot i życiu rodzin. Dobrze wiemy, że wiele jest w naszym życiu narodowym wrogości, a nawet nienawiści – wskazuje bp Wętkowski,

Podczas homilii duchowny przytacza też słowa prymasa Wyszyńskiego z 1969 roku: - Wtedy, gdy Polska była pod komunistycznym reżimem i była terroryzowana lękiem, on mówił tak do swoich rodaków: „Nienawiścią nie obronimy naszej Ojczyzny, a musimy jej przecież bronić. Brońmy jej miłością na przód między sobą, aby nie podnosić ręki przeciw nikomu w Ojczyźnie, w której ongiś buli nas najeźdźcy. Nie możemy ich naśladować, nie możemy sami siebie poniewierać i bić. Polacy już dość byli bici przez obcych. Niech więc się nauczą czegoś z tego bolesnego doświadczenia. Trzeba spróbować innej drogi w porozumieniu, szukając porozumienia przez miłość” - cytuje biskup w Gniezna.

Część świecka uroczystości kontynuowana była na placu katedralnym, przy pomniku Bolesława Chrobrego. Tam odśpiewano Rotę, Pieśń Legionów i Mazurka Dąbrowskiego, a następnie zainscenizowano moment ogłoszenia niepodległości. W rolę powracającego do Polski 10 listopada 1918 roku komendanta Józefa Piłsudskiego wcielił się gnieźnieński aktor – Bogdan Ferenc, który odczytał ówczesny manifest do narodu polskiego. - Jako wódz naczelny Armii Polskiej chciałbym ratyfikować rządom i narodom wojującym oraz neutralnym istnienie niepodległego Państwa Polskiego, obejmującego wszystkie ziemie zjednoczonej Polski – usłyszano podczas inscenizacji z ust późniejszego Naczelnik Państwa.

- Sytuacja polityczna w Polsce i jarzmo okupacji nie pozwoliły dotychczas narodowi polskiego wypowiedzieć się swobodnie o swym losie. Dzięki zmianom, które nastąpiły wskutek świetnych zwycięstw naszej armii i sprzymierzonych, wznowienie niepodległości i suwerenności Polski staje się odtąd faktem dokonanym. Państwo polskie powstaje z woli całego narodu i opiera się na podstawach demokratycznych. Rząd polski zastąpi panowanie przemocy, która przez 140 lat ciążyła nad losami Polski, przez ustrój zbudowany na porządku i sprawiedliwości. Opierając się na Armii Polskiej pod moją komendą, mam nadzieję, że odtąd żadna armia obca nie wkroczy do Polski, nim nie wyrazimy na to formalnie woli naszej – głosił odczyt Józefa Piłsudskiego.

Po meldunku marszałkowi Piłsudskiemu gotowości do startu biegu niepodległości, który złożył Andrzej Krzyścin, około pięćset zawodników pobiegło ulicami Pierwszej Stolicy Polski na dystansie 11 kilometrów. Za chwilę natomiast pod pomnikiem Bolesława Chrobrego rozpoczęła się ceremonia składania okolicznych wiązanek kwiatów przez delegacje, w których nie zabrakło przedstawicieli parlamentu, władz miejskich i powiatowych, służb mundurowych, szkół oraz organizacji i stowarzyszeń.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.