Poselska bitwa o chirurgów! Krzysztof Ostrowski kontra Zbigniew Dolata!

Wyróżniony Poselska bitwa o chirurgów! Krzysztof Ostrowski kontra Zbigniew Dolata!

Okazuje się, że rozstrzygnięty niedawno konkurs na świadczenie usług chirurgicznych w gnieźnieńskim szpitalu na korzyść firmy SOWMED wciąż budzi spór. Odmienne zdania w tej sprawie prezentują nawet dwaj gnieźnieńscy posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Dolata i Krzysztof Ostrowski, których przedstawiciele tworzą koalicję w Radzie Powiatu Gnieźnieńskiego.   


Na poniedziałkowej sesji Rady Powiatu Gnieźnieńskiego, podczas której raz jeszcze omawiano sprawę rozstrzygnięcia konkursu na świadczenie usług chirurgicznych w szpitalu przy ul. 3 Maja w Gnieźnie nie zabrakło emocji. - Skoro przetarg został przeprowadzony prawidłowo i nikt tego nie kwestionuje, to nad czym tutaj teraz debatujemy. Marnujemy cenny czas – próbował apelować Andrzej Kwapich, szef klubu radnych PIS. Za chwilę jednak przy mównicy kolejno stawali jego koalicyjni koledzy i to ze zgoła odmiennymi stanowiskami. Pokłosiem stały się dwie wcześniej przedstawione stanowiska, tj. przedstawiciela poprzedniego zespołu chirurgów i nowego wykonawcy.

Do debaty włączyli dwaj posłowie Prawa i Sprawiedliwości: - Chciałem podzielić się paroma refleksjami, a bardziej obawami. Ja byłem przez wiele lat zastępcą dyrektora ZOZ-u ds. lecznictwa. Szpital znam od podszewki – stwierdza Krzysztof Ostrowski, lekarz i polityk, były starosta gnieźnieński, a obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości. Nazwał przemówienie nowego wykonawcy wizją bajkową, która jego zdaniem wydaje się mało realna. - Na dzień dzisiejszy ten szpital się zwija, a nie rozwija. W wyniku działań Zarządu poprzedniej kadencji Laryngologii już dzisiaj nie ma, mieliśmy dwóch gastroenterologów, których też już dzisiaj nie ma. Mieliśmy mieć pododdział diabetologiczny i sam nawet w pewnych zabiegach, żeby ten oddział powstał, a dziś okazuje się, że nie mamy żadnego diabetologa w szpitalu powiatowym – wylicza K. Ostrowski.

- Pozbywamy się dwóch dobrych, renomowanych chirurgów, którzy od wielu lat są związani z Gnieznem i obaj byli dobrze oceniani merytorycznie. To jest bezcenne, bo zespół buduje się latami, a można rozgonić go łatwo jedną nieprzemyślaną decyzją, lecz potem poskładać ten zespół będzie bardzo trudno – mówi. Jego zdaniem powiat wyda zbyt duże pieniądze na opłacenie nowego wykonawcy. - Jestem internistą, pracuję w diagnostyce i często wykonuję USG, a wielu pacjentów potem kieruję na zabiegi onkologiczne. Zawsze pytam, gdzie pacjent chce być operowany, czy w Poznaniu czy w Gnieźnie. Powiem tak, nie jest prawdą, że SOWMED to wybijająca się chirurgia w Poznaniu, bo oni rzadko wybierają oddział chirurgiczny Szpitala im. Raszei w Poznaniu, który prowadzi SOWMED – dodaje K. Ostrowski.

Niedługo potem przy mikrofonie stanął poseł Zbigniew Dolata, także z PIS: - Nie miałem zamiary występować na dzisiejszej sesji, ale przebieg tej dyskusji i wystąpienie posła Ostrowskiego skłoniło mnie do tego. Mamy tutaj do czynienia z takim klasycznym konfliktem interesu publicznego z interesem prywatnym. Przecież w interesie publicznym jest takie zorganizowanie usług medycznych w naszym szpitalu, żeby pacjenci z całego powiatu mieli zapewnione bezpieczeństwo zdrowotne i żeby to dobrze funkcjonowało – zauważa Z. Dolata.

- Ten konkurs był ogłoszony ze względu na oczekiwania dotychczas pracujących w szpitalu chirurgów. Zasady tego konkursu zabezpieczają interesy Zakładu Opieki Zdrowotnej w Gnieźnie  i de facto zabezpieczają interesy pacjentów. Te zasady były równe dla wszystkich i każdy podmiot w Polsce mógł przedstawić swoją ofertę. Teraz słyszę zarzuty, że 25 procent to jest za dużo, no to cóż takiego stało na przeszkodzie, żeby przedstawić swoja ofertę na 24 proc., 20 proc. albo 18 proc. Nie było żadnej najmniejszej przeszkody, żeby taką ofertę złożyć – uważa poseł Dolata.

Poseł w mocnym i emocjonalnym wystąpieniu wyraźnie stwierdził, że gdyby zespół gnieźnieńskich lekarzy chirurgów złożył do ogłoszonego konkursu swoje dokumenty aplikacyjne, to wtedy sprawy potoczyłyby się zupełnie inaczej. - Byłbym pierwszą osobą, która by protestowała, gdyby wpłynęły dwie lub trzy oferty i komisja konkursowa wybrałaby gorszą. Wtedy byłby to absolutny skandal i wtedy ta dzisiejsza sesja i wszystkie wystąpienia miałyby sens. Ale przecież takiej sytuacji nie mamy. Była tylko jedna oferta, która odpowiadała wszystkim warunkom konkursowym. W tej sytuacji jakiekolwiek protesty nie są niczym uzasadnione i są klasycznym przykładem obrony interesów prywatnych – argumentuje Z. Dolata. Pyta wreszcie, dlaczego protestujący chirurdzy z Gniezna nie złożyli ostatecznie swojej oferty. - Skoro uważają, że było można te usługi wykonywać taniej, to trzeba było to pokazać w ofercie konkursowej i przedstawić taką ofertę. Niech każdy rozważy to we własny sumieniu, czy bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów jest teraz zagrożone w powiecie gnieźnieńskim – podsumowuje.

I na koniec dodaje jeszcze: - Ja mogę jeszcze zacytować pana posła Ostrowskiego, który z tej mównicy dwie kadencje wstecz podczas debaty na temat sprzedaży pałacu w Mielnie powiedział: „nam nie zależy na tym, żeby sprzedać drogo, nam zależy na tym, żeby sprzedać dobrze”. To ja powiem tak: nam nie zależy na tym, żeby leczyć tanio, tylko zależy nam na tym, żeby leczyć dobrze. To jest podstawowa wartość, bo jak jesteś biedny, to nie stać cię na rzeczy byle jakie, jak jesteś biedny, to powinieneś zrobić wszystko, żeby było cię stać na rzeczy z najwyższej półki. Wiele osób krytykuje po tej prezentacji nowego wykonawcę, doktora Sowiera. Ale wystarczy przecież pojechać do tego szpitala do Poznania i zobaczyć, jak to wszystko tam funkcjonuje – puentuje poseł Dolata.

3 komentarzy

  • czytelnik
    czytelnik niedziela, 04, wrzesień 2016 14:27 Link do komentarza Raportuj

    Do Martha,
    wreszcie ktoś przeczytał warunki konkursu !!!!
    Tak właśnie należało zrobić- podać do konkursu wszystkich tych lekarzy którzy dotychczas pracowali na chirurgii - pięciu specjalistów i tych wszystkich , których wymieniłaś czyli Gieryna, Reszelskiego, Domagałe, dodatkowo Pilarczyka do gastroskopii , rezydentów , dodatkowych dyżurnych i byłaby oferta !!!!!!! i to w dodatku tańsza!!,
    Nie rozumiem tylko jak uogólniony brak umiejętności czytania ze zrozumieniem przekłada się na hańbę Bestwiny, Jachimczykowej i Tarczyńskiej???

  • martha
    martha czwartek, 01, wrzesień 2016 17:28 Link do komentarza Raportuj

    proszę przeczytać warunki ogłoszonego konkursu - to kłamstwo,że nasi chirurdzy mogli złożyć ofertę i mieli jednakowe szanse - nie mieli jednakowych szans ,bo punktowano to,co miał Sowier. Nie wygraliby tego konkursu. To było sprytnie ukartowane,żeby wyeliminować naszych. Poza tym to nie tylko dotyczy 2 chirurgów - to dotyczy Kowalskiego, Bembnisty, Kozłowskiego Karola ,kozlowskiego Wojciecha, gieryna i Piotra Reszelskiego - ci ostatni byli, przepraszam sa, doskonałymi endoskopistami, dostępnymi na okrągło dla pacjentów z Gniezna. Piotr Reszelski robi endoskopie dróg żółciowych u chorych z żółtaczką - także bardzo obciążonych, unikając w ten sposób obciążających operacji.To dotyczy również urologa Jacka Domagały, który operował w tym szpitalu. Wstyd panie Bestwina, wstyd i hańba dla pani Jachimczyk i dla starosty Tarczyńskiej.

  • kazia
    kazia środa, 31, sierpień 2016 17:53 Link do komentarza Raportuj

    Masakra... Rozwiazac te koalicje i zrobic nowe wybory...

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.