http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

„Muszą być inne powody o których się nam nie mówi”

Wyróżniony „Muszą być inne powody o których się nam nie mówi”

Sprawy krajowe i europejskie z perspektywy Parlamentu Europejskiego były tematem spotkania z dziennikarzami Krystyny Łybackiej. Europosłanka ponownie odniosła się również do sprawy likwidacji Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4.


- Muszą być inne powody o których się nam nie mówi – tymi słowami odniosła się do wzbudzającego emocje tematu likwidacji Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 4 w Gnieźnie Krystyna Łybacka, poseł do Parlamentu Europejskiego. Wolą większości Rady Powiatu Gnieźnieńskiego, na kwietniowej sesji samorządu zdecydowano o likwidacji szkoły wraz z wchodzącym w jej skład technikum i zasadniczą szkołą zawodową. Wszelkie protesty uczniów, rodziców i nauczycieli z likwidowanej jednostki nie przyniosły oczekiwanego skutku – szkoła ma być włączona w struktury Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1, który mieści się w tym samym budynku przy ulicy Sobieskiego.

Od samego początku temu gorącemu tematowi przygląda się europosłanka Krystyna Łybacka, która nie ukrywa, że wola Zarządu Powiatu co do likwidacji szkoły jest dla niej niezrozumiała. – Jedyne co można teraz zrobić, to decyzję oprotestować od strony formalnej, jeżeli są tam jakiekolwiek błędy – mówi Krystyna Łybacka, która przypomniała, że spotkała się ze starostą Beatą Tarczyńską w tej sprawie, czego efektem było spotkanie z rodzicami dzieci niepełnosprawnych uczęszczających do szkoły. – Ciągle nie widzę racjonalnych podstaw do likwidacji. Jak się bierze pod uwagę wskaźniki, osiągnięcia, liczebność, to odnoszę wrażenie, że muszą być inne powody o których się nie mówi – nie kryje podejrzeń europosłanka.

Tadeusz Tomaszewski, asystent Krystyna Łybackiej nie kryje zdziwienia, że kurator zajmująca się sprawą likwidacji szkoły poświęciła tej sprawie bardzo mało czasu. – Zdaniem protestujących rodziców pani kurator poświęciła bardzo mało czasu analizie wątków merytorycznych i wydała opinię pozytywną z dnia na dzień. Teraz jest to na etapie elementów formalnoprawnych, jak np. niewłaściwego zawiadomienia rodziców – mówi T. Tomaszewski, który informuje także, że Społeczny Komitet Obrony ZSP nr 4 rozważa zaskarżenie uchwały likwidacyjnej do Wojewody Wielkopolskiego. Informacja o decyzji pani kurator, która Krystyna Łybacka usłyszała właśnie z ust Tadeusza Tomaszewskiego bardzo ją zdziwiła. – Ja się bardzo dziwię, że pani kurator tak pochopnie wydała zgodę, ponieważ jednym z powodów zmiany ustawy o systemie oświaty było przywrócenie kuratorowi uprawnień, by nie wydawać pochopnie zgody na likwidację szkół – nie kryje rozgoryczenia europosłanka.

W nawiązaniu do spraw europejskich poseł Krystyna Łybacka zauważa, że Unia Europejska stoi obecnie przed trudnymi zadaniami, które wymagają jedności wszystkich członków wspólnoty. – Przed Unią stoją problemy, jakich nie miała przez ostatnie lata. Bo poza kryzysem, który dotknął państwa europejskie to nie mieliśmy wielkiego problemu uchodźców. Teraz to jest problem humanitarnie i ekonomicznie ważny. Mamy problem z możliwością wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, co zasadniczo zmieni obraz wspólnoty i będzie to wymagało wielu nowych umów bilateralnych między Polską, a Wielką Brytanią. Ciągle mamy problem ogromnych nierówności występujących między poszczególnymi krajami i poziomem życia w tych krajach. Daleko przecież nam do poziomu życia bezpośrednich sąsiadów zza Odry. Unia ma dużo problemów z którymi musi sobie poradzić – zauważa europosłanka, która dodaje, że powstaje plan mający ponownie rozwinąć wspólnotę europejską, nadać jej nowego, intelektualnego i tożsamościowego ducha. – W ubiegłym tygodniu powstała mapa drogowa renesansu Unii Europejskiej. Podpisali ją wybitni intelektualiści, politycy, np. z Polski podpisała się komisarz Danuta Hubner. Sygnatariusze tego listu wprost proponują rozpoczęcie nowej dyskusji o nowym kształcie Unii, ponieważ czasy się zmieniły, dynamika zmian jest ogromna i zastanówmy się nad głębszą integracją. Ale wtedy być może, nie wszystkie państwa zechcą do niej przystąpić - zaznacza.

Krystyna Łybacka nie ukrywa, że niektóre pomysły zmian nie wszystkim członkom Unii Europejskiej się podobają. Wymienia tutaj choćby wspólną armię, wspólną straż graniczną. – Właśnie zakończyła się dyskusja dotycząca Europolu, jako europejskiego centrum antyterrorystycznego z dużymi uprawnieniami w stosunku do dotychczasowych – mówi. Europosłanka odniosła się także do poruszanego obecnie na forum europejskim problemu z delegowaniem pracowników. Obecnie firmy polskie mogą delegować swoich pracowników do krajów unii i pracują tam za mniejszą stawkę niż pracownicy zatrudnieni na tych samych stanowiskach w krajach w których obecnie przebywają. Według komisarza ds. przepływu pracowników stawki powinny być jednakowe dla obu grup – dla lokalnych pracowników i dla przybywających z innego kraju w delegację. – Ja się z tym zgadzam – mówi K. Łybacka i dodaje. - Z drugiej strony właściciele firm delegujących mówią, że nie wytrzymają konkurencji jeśli będą musieli płacić tyle samo ile zarabia Francuz, Niemiec czy Belg. Również polski rząd zwraca parlamentarzystom w e-mailach uwagę, że to może doprowadzić do upadku polskich firm wysyłających pracowników. Będziemy mieli ogromny dylemat, które argumenty będziemy musieli brać bardziej pod uwagę. Moje serce jest po stronie pracowników. Też nie chciałabym zarabiać mniej niż sąsiadka pracująca tak samo obok. Z drugiej strony jest to pewnie szantaż emocjonalny, że upadnie firma i nie będzie w ogóle pracy. Sądzę, że pewnie potrzebny będzie okres przejściowy na dojście do takiej sytuacji. Ale uważam, że to samo powinno kosztować tyle samo – zakończyła Krystyna Łybacka.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.