http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

500 zł miesięcznie – remedium na problemy polskich rodzin?

Wyróżniony 500 zł miesięcznie – remedium na problemy polskich rodzin?

Poseł Zbigniew Dolata spotkał się dziś z dziennikarzami, by przedstawić założenia przygotowanego przez Prawo i Sprawiedliwość programu Rodzina 500+. Odniósł się także do rezultatów wczorajszego referendum.


Przygotowany przez Prawo i Sprawiedliwość projekt ustawy zakłada wprowadzenie pomocy ekonomicznej w postaci świadczenia wychowawczego skierowaną do rodzin wychowujących dzieci do osiemnastego roku życia. Ustawa miałaby być uchwalona w nowej kadencji parlamentu. Jak zapowiada poseł Zbigniew Dolata, będzie to pierwszy projekt, który zostanie złożony do laski marszałkowskiej po październikowych wyborach parlamentarnych. – Miejmy nadzieję, że Prawo i Sprawiedliwość będzie miało odpowiednią większość, żeby utworzyć rząd i żeby ten i inne projekty ustaw mogły zostać przez parlament przyjęte, a Polacy mogli korzystać z owoców tej ustawy – mówi poseł Zbigniew Dolata.

Według przedstawionych przez niego założeń ustawy, na każde drugie i trzecie dziecko, bez względu na dochody w rodzinie, będzie przeznaczone 500 zł. Świadczenie na pierwsze dziecko będzie przyznawane według kryterium dochodowego (do 800 zł dochodu na osobę w rodzinie, a w przypadku dziecka niepełnosprawnego do 1,2 tys. zł). – Te środki, które będą dzielone za pośrednictwem urzędów miast i gmin nie będą powodowały niemożności skorzystania z dotychczasowych systemów wsparcia socjalnego i obowiązujących ulg podatkowych. Jest to dodatkowe świadczenie, które będzie asygnowane z budżetu państwa – wyjaśnia poseł. Według prezentowanych przez niego wyliczeń, wypłaty świadczeń w przyszłym roku miałyby kosztować budżet ok. 21,6 mld zł. – Jeśli Platforma Obywatelska mówi, że to jest koszt, to my mówimy, że to jest inwestycja. Dzieci nie są kosztem. Dzieci to jest inwestycja w przyszłość – mówi poseł.

Jego zdaniem, zaproponowane przez Prawo i Sprawiedliwość świadczenie wystarczy na zaspokojenie podstawowych potrzeb rodzin, które zostaną nim objęte. Może się również przyczynić do poprawienia sytuacji demograficznej w Polsce. – To będzie koło zamachowe polskiej gospodarki. Na rynku znajdzie się ogromna kwota. Te pieniądze będą wydawane – na żywność, odzież, inne potrzeby. Nastąpi impuls rozwojowy dla gospodarki. Zwiększy się popyt. To spowoduje zwiększoną podaż, a co za tym idzie zwiększone zatrudnienie. To jest mechanizm, który był stosowany w bardzo wielu krajach świata – zaznacza poseł Zbigniew Dolata, przywołując m.in. przykład program reform ekonomiczno–społecznych wprowadzonych w Stanach Zjednoczonych przez prezydenta Franklina Delano Roosevelta w latach 1933–1939 (New Deal), których celem było przeciwdziałanie skutkom wielkiego kryzysu końca lat dwudziestych i początku lat trzydziestych. – To rozwiązanie będzie impulsem rozwojowych polskiej gospodarki. Jest to jeden z najważniejszych projektów, który będzie przyjęty po październikowych wyborach – mówi parlamentarzysta. Jego zdaniem przyjęcie tego rozwiązania, a także obniżenie wieku emerytalnego oraz podwyższenie kwoty wolnej od podatku spowoduje wejście na ścieżkę rozwoju gospodarczego powyżej 5 proc. PKB rocznie. – Źródła finansowania są zagwarantowane. To nie jest tylko obietnica. To jest realny program, który doprowadzi do tego, że Polska będzie krajem, który po pierwsze rozwiąże problem niedożywionych dzieci i żyjących w skrajnym ubóstwie rodzin, a z drugiej strony zapewni impuls rozwojowy – dodaje poseł.

Zbigniew Dolata skomentował też wstępne wyniki wczorajszego referendum. – To wielka porażka prezydenta Komorowskiego, Platformy Obywatelskiej i ruchu Pawła Kukiza. Fatalna frekwencja. Ale przy tych pytaniach, które były elementem kampanii wyborczej prezydenta Komorowskiego trudno było się spodziewać innej frekwencji. Można śmiało powiedzieć, że niemałe koszty, ponad stumilionowe, powinien ponieść sztab wyborczy prezydenta Komorowskiego i Platformy Obywatelskiej, bo to oni sprokurowali nam ten manewr wyborczy, który został oceniony przez Polaków w taki sposób, w jak został oceniony – mówi poseł. Jego zdaniem frekwencję zwiększyłoby dopisanie do referendum pytań zaproponowanych przez prezydenta Andrzeja Dudę. Według posła, odrzucenie przez Senat w miniony piątek wniosku prezydenta o przeprowadzenie referendum w dniu wyborów parlamentarnych świadczy o tym, że Platforma Obywatelska konsekwentnie lekceważy głos obywateli.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.