http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Marian Fluder Honorowym Obywatelem Miasta Gniezna!

Wyróżniony Marian Fluder Honorowym Obywatelem Miasta Gniezna!

Tylu gnieźnian Stary Ratusz nie widział od dawna! Tłumy mieszkańców Pierwszej Stolicy Polski pojawiły się dzisiaj w Starym Ratuszu by podziękować doktorowi Marianowi Fludrowi za uratowanie życia i zdrowia! A wszystko w związku z faktem, że - można rzec: nareszcie - Marian Fluder otrzymał od Rady Miasta Gniezna - tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gniezna!


Dzisiaj stało się to, na co wielu gnieźnian czekało od lat! I mieszkańcy Gniezna potwierdzili to przychodząc tłumnie do Starego Ratusza, by podziękować za wszystko, co dla nich zrobił doktor Marian Fluder. Okazją była uroczystość wręczenia M. Fludrowi tytułu Honorowego Obywatela Miasta Gniezna!

Inicjatorką przyznania tego tytuły była radna miejska Olga Gandurska, która stwierdziła, że gdy została radną, to od razu uznała, że doktorowi Fludrowi ten tytuł się należy. - Przede wszystkim należy mu się za to, co robi dla wszystkich mieszkańców, czyli, że poświęca całe swoje życie, dzień i noc dla pacjentów – podkreśla. - Doktor Fluder angażuje się 24 godziny na dobę w sprawy swoich pacjentów i np. dzwoni o godz. 3.00 w nocy by się zapytać o stan zdrowia pacjenta – dodaje radna która podczas dzisiejszej sesji była wyraźnie wzruszona, szczególnie w momencie gdy doktor M. Fluder w swoim przemówieniu po odebraniu tytuły podziękował O. Gandurskiej za tę inicjatywę.

„Arystokracja ducha”
Uroczystą sesją rady Miasta prowadziła jej przewodniczący Michał Glejzer, który odczytał uchwałę Rady przyznającą tytuł Honorowego Obywatela Miasta Gniezna, a następnie o przybliżenie sylwetki doktora Mariana Fludra i wygłoszenie laudacji, poprosił doc. Marka Orkiszewskiego, przyjaciel doktora Fludra.

- Maryś należy do ludzi którzy są arystokracją ducha nie mają wyboru. Nie ma takiej możliwości. Ubodzy w duchu mają wybór. I dlatego Maryś, potem doktor Fluder nie miał wyboru, bo jak wsiadł w ten gabinet, w te cztery ściany. Miał zdrowie, doskonałą pamięć, no to jaki on miał wybór? Jak przyjmować tych pacjentów od rana do wieczora – mówi M. Orkiszewski. - Kiedyś jak stanie ten pomnik, czy będzie jego ulica, jego dzieje zajdą jakąś tam patyną, niektórzy będą się do niego modlić. I wtedy ktoś zapyta, skąd doktor Fluder czerpał siły? Przecież nie dlatego, jak się opisuje, że jadł śledzie i mało spał, bo to jest głupota. Maryś Fluder czerpał siłę od Zosi – zakończył doc. Orkiszewski (Zofia to żona doktora Fludra – dop. redakcja).

Po tych słowach M. Glejzer i prezydent Gniezna – Tomasz Budasz wręczyli doktorowi Marianowi Fludrowi przyznane wyróżnienie.

„Nie wiem czy zasługuję…”
- Kilku pacjentów jeszcze dzisiaj miałem, a po zakończeniu uroczystości także wracam do pacjentów – powiedział M. Fluder jeszcze przed odebraniem wyróżnienia, a już po sesji przyznał, że są lepsi od niego, bardziej godni tego tytułu. - To wyróżnienie to dla mnie miłe zaskoczenie. Kilkadziesiąt lat temu przychodziłem do Gniezna, nie po to, by mnie obdarzano zaszczytami, tylko chciałem być i służyć zgodnie z przysięgą Hipokratesa, chciałem być szarym lekarzem. Było dla mnie wielkim zaskoczeniem, kiedy mi takie honory zaproponowano. Jest to przeżycie wyjątkowe. Dostałem wiele nagród, z uznaniem spotykam się od lat, ale to jest wyjątkowe przeżycie, bo być w takim gronie osób, które były przede mną… Nie wiem czy zasługuję… Są ode mnie lepsi, zasługujący na ten tytuł, dlatego trochę go tak traktuję z rezerwą, bo nie wiem, czy słusznie go dostałem. Jak mówią koledzy: „nie martw się, Bóg cię oceni, Stwórca się sprawiedliwie oceni” - dodaje.

Warto dodać, że w gronie Honorowych Obywateli Miasta Gniezna są już: Jan Paweł II, ks. abp Henryk Muszyński, Siostra Felicja Sieracka, prof. Gerard Labuda, Bogdan Trepiński, Kazimierz Bałęczny, Mieczysław Łopatka, prof. Józef Garbarczyk.

Po odebraniu tytułu Honorowego Obywatela, poseł Tadeusz Tomaszewski w imieniu Polskiego Komitetu Olimpijskiego wręczył lekarzowi Srebrny Medal za zasługi na rzecz polskiego ruchu olimpijskiego. 

Podczas dzisiejsze sesji prezydent Gniezna przyznał także dwa medale. Medal Koronacyjny otrzymał dr Huber Paluch, a Medal Jubileuszowy odebrał Jan Socha.

„Chcemy doktora!”
Po zakończeniu sesji, tłumy mieszkańców Gniezna ustawiły się w długi szpaler i składały doktorowi Marianowi Fludrowie gratulacje. Część życzeń M. Fluder odebrał w sali sesyjnej. Będący tam, w pewnym momencie usłyszeli wołanie dochodzące z korytarza: „Chcemy doktora!” Okazało się, że przed salą na M. Fludra oczekuję ponad sto osób, w tym wiele dzieci, które przyszły pogratulować i podziękować doktorowi za uratowanie zdrowia i życia.  

Wyraźnie wzruszony doktor M. Fluder przez kilkadziesiąt minut odbierał kwiaty i podziękowania za swoją misję.
„Człowiek Roku”, „Człowiek Dziesięciolecia”
Przypomnimy, że nasza redakcja już w 2013 r. doceniła wieloletnią działalność dr. Mariana Fludra na rzecz pacjentów Pierwszej Stolicy Polski i przyznała mu Nagrodę Specjalną „Człowiek Roku 2012”, a w 3 marca 2018 roku z okazji 10-lecia portalu informacjelokalne.pl otrzymał tytuł „Człowieka Dziesięciolecia 2008 - 2018”.

Wówczas w uzasadnieniu tego tytułu Karol Soberski, redaktor naczelny naszego portalu napisał: - Osoba ta, to legenda naszego regionu. Człowiek, o którym przyszłe pokolenia będą się uczyć w szkołach a w Gnieźnie zapewne będzie ulica jego imienia.

Z kolei sam M. Fluder stwierdził wówczas: - Czuję dużą radość, wręcz taką nieopisaną, bo to było przyznane, jak odczułem, z taką dużą serdecznością i jak ja zawsze powtarzam, kocham ludzi, a przez takie uznanie uważam, że ludzie mnie rozumieją i odbieram to jako wzajemną szczerość wobec siebie, mnie wobec ludzi, pacjentów i ludzi wobec mnie. Ja już jestem w takim wieku, bo mija mi już 73 rok, że ostatnio studiuję taką książkę pani psycholog Anny Grzywy i tam widać, że każdy okres życia człowieka jest inny, a mój jest o tyle fajny, że mogę spojrzeć do tyłu, bo już nie wiele zostało do przodu i tytuł tej książki jest „Starzenie. Starość. Umieranie.” i dużo refleksji można czerpać w moim wieku z tej książki, a tym bardziej zaczyna się czuć dużą więź z tymi ludźmi, którzy mieszkają wokół i dla mnie te słowa, które dzisiaj słyszę z pana ust i słowa uznania, które słyszę od ludzi, to jest największe wyróżnienie. Ja się dzisiaj staram, żeby ludzi nie zawieźć, a o to żeby ich nie zawieźć, o to już dba mój lekarz osobisty i moja żona, którzy dbają, żebym żył jak najdłużej, bez Alzhaimera.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.