Logo
Wydrukuj tę stronę

„PiS uzyskał rekordowy wynik, Platforma przeżywa kryzys”

Wyróżniony „PiS uzyskał rekordowy wynik, Platforma przeżywa kryzys”

Poseł Zbigniew Dolata z Prawa i Sprawiedliwości, po niedzielnych wyborach niekwestionowany lider PiS-u w powiecie gnieźnieńskim, podsumował wyniki wyborów do sejmu i do senatu.


Na początku spotkania z dziennikarzami, poseł Zbigniew Dolata podziękował wszystkim za udział w wyborach, podziękował tym, którzy zagłosowali na listę Prawa i Sprawiedliwości, a szczególnie tym, którzy oddali głosy na jego kandydaturę. - Dziękuję wszystkim działaczom Prawa i Sprawiedliwości, bo bez ich zaangażowania nie był by możliwy ten wielki sukces – mówi Z. Dolata. – Po raz pierwszy jedna partia polityczna przekroczyła barierę 8 mln głosów. Tyle otrzymało Prawo i Sprawiedliwość, blisko 44 proc. głosów to jest ogromny sukces, to jest rzecz niespotykana, że po czteroletniej kadencji, po czteroletnich rządach, partia nie tylko odnawia mandat zaufania, ale uzyskuje tak znacząco wysoki wynik przy bardzo wysokiej frekwencji – podkreśla – Trzeba zrobić wszystko, by w wyborach prezydenckich za kilka miesięcy, ta frekwencja była jeszcze wyższa – dodaje.

Dalej poseł podsumował wynik wyborów w okręgu nr 37, okręgu gnieźnieńsko-konińskim. - PiS uzyskał rekordowy wynik, blisko 167 tys. głosów, znacząco wyższy niż średnia ogólnopolska, ponad 47 proc. mieszkańców naszego okręgu zagłosowało na PiS. Wynik Platformy Obywatelskiej jest nieco niższy niż ogólnopolska średnia, bo w naszym okręgu było to 20 proc. głosów, czyli 72 tys, głosów. Widać, że w naszym okręgu Platforma przeżywa kryzys, zresztą jak w całej Polsce – zaznacza.

Na koniec parlamentarzysta ocenił też wyniki PiS w powiecie gnieźnieńskim. - Jeśli chodzi o nasz powiat, Prawo i Sprawiedliwość również osiągnęło najlepszy wynik spośród wszystkich komitetów, najlepszy wynik w swojej historii.  Ten wynik to blisko 26 tys. głosów i poprawiliśmy, w porównaniu do wyborów z 2015 r., kiedy osiągnęliśmy niecałe 17 tys. głosów, to jest zwyżka o ponad 9 tys. głosów, czyli bardzo znaczący wzrost poparcia dla PiS. Biorąc pod uwagę wyniki Platformy i Nowoczesnej z roku 2015, to było 17 tys. głosów i obecnie to też jest 17 tys. głosów. Platforma utrzymała poparcie, co tak naprawdę oznacza pogorszenie wyniku, bo była znacznie wyższa frekwencja – uważa.

Z. Dolata oceniając wynik w samym mieście Gnieźnie, też stwierdził, że PiS przebił ważną barierę, bo do tej pory PiS nie przekraczał w Gnieźnie granicy 10 tys. głosów. - W tych wyborach uzyskaliśmy ponad 11 tys. głosów. Jest to dla nas powód do wielkiej satysfakcji, bo ten wynik w Gnieźnie jest bardzo dobry – podkreśla.

Poseł zaznaczył, że w niektórych gminach powiatu gnieźnieńskiego Prawo i Sprawiedliwość miało jeszcze lepsze wyniki: w gminie Mieleszyn – ponad 50 proc. głosów; w gminie Kłecko – 48 proc. głosów i w gminie Trzemeszno – 45 proc. głosów. - W kilku innych gminach nasz wynik to było około 44 proc., czyli wynik lepszy nić ogólnokrajowy - dodaje.

Lider PiS- w powiecie gnieźnieńskim pochwalił się też swoim wynikiem, który był lepszy od tego sprzed 4 lat.  - Poparło mnie 23.166 wyborców i myślę, że jest to efekt mojej pracy w ostatnich kadencjach. Szczególnie ostatnia kadencja to wiele moich sukcesów i w wymiarze finansowym jest to minimum 30 mln złotych dla naszego powiatu. Poprawiłem wynik w skali powiatu gnieźnieńskiego o 3,5 tys. głosów – przyznaje.

Na koniec poseł ocenił też wynik wyborów do senatu i przyznał, że tutaj nie ma powodów do radości. - Niestety PiS stracił mandat, stracił ten mandat pan senator Robert Gaweł. Bardzo intensywna kampania wyborcza pana senatora dała ona wynik powyżej 75 tys. głosów. Niestety nie wystarczyło to na mandat, zabrakło około 1480 głosów. Zwyciężył pan poseł, senator-elekt, Paweł Arndt, doświadczony parlamentarzysta – zaznacza. - My wiedzieliśmy że ten okręg wyborczy będzie trudny dla nas ze względu na to, że partie opozycyjne poparły jednego kandydata. Do tego jeszcze wystartował kandydat Konfederacji, czyli partii uchodzącej za prawicową i kandydat niezależny. Te wyniki, które oni uzyskali, zabrały mandat Prawu i Sprawiedliwości. Cztery lata temu była sytuacja odwrotna, czyli Platforma, PSL i Nowoczesna wystawiły swoich kandydatów i wtedy te głosy się rozbiły. To umożliwiło zdobycie mandatu przez Roberta Gawła, a teraz niestety sytuacja się odwróciła – przyznaje Z. Dolata. - Gdyby R. Gaweł ten mandat utrzymał, byłby to 49 mandat w senacie. Straciliśmy jeszcze w Wielkopolsce, też niewielką ilością głosów, mandaty do senatu w okręgu kaliskim i okręgu ostrowskim. Wielkopolska mogła zdecydować o tym, że PiS miałby samodzielną większość w senacie. Ale wynik wyborów jest taki, jaki jest i musimy się  z nim pogodzić - podkreśla. - Jesteśmy niezwykle zadowoleni jako formacja, bo skala tego zaufania, przy bardzo wysokiej frekwencji, wskazuje na to, że większość Polaków którzy wzięli udział w wyborach, popiera działania rządu Prawa i Sprawiedliwości – dodaje.
Informacjelokalne.pl