http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Godzina „W” - kibice nie wystraszyli się deszczu

Wyróżniony Godzina „W” - kibice nie wystraszyli się deszczu

Uroczystości upamiętniające 75. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego rozpoczęły się w miejscu, związanym z tym zrywem miasta Warszawy, poprzez patrona skweru przed popularną „Dziewiątką”. Adam Borys związany z rodzinnym Niechanowem i Gnieznem był jednym z dowódców „Parasola”. Stąd oficjalny orszak przeszedł pod pomnik Orląt Lwowskich.


Jak co roku jednak to przed Starym Ratuszem miały się odbyć uroczystości upamiętniające Godzinę „W”. Niezależnie od oceny decyzji wojskowo politycznych o wybuchu Powstania, ta godzina wywołuje w wielu Polakach, niezależnie od poglądów politycznych dreszcz i szacunek przede wszystkim do młodych ludzi, którzy za swoją Warszawę szli gotowi oddać krew. Często te krew oddawali, ci szeregowi powstańcy, łączniczki, sanitariuszki i lekarze szpitali polowych – po prostu żołnierze powstania zasłużyli na pamięć i szacunek niezależnie od pogody politycznej i tej atmosferycznej.

Niestety okazało się, ze towarzystwo przemarszu choć tak dzielnie w strefie urzędniczej założyło opaski biało-czerwone schroniło się w czasie wycia syren w sali Starego Ratusza. Mundurowi i ubrani w garnitury woleli wysłuchać księdza w sali. Na zewnątrz przed ratuszem obok grupki zwyczajnych mieszkańców stanęli jedynie kibice Lecha Poznań i Startu Gniezno. Odpalili race na czas wycia syren i krzyknęli: „Cześć i Chwała Bohaterom!”.

Dziwnie wybrzmiał ten krzyk, bez organizatorów uroczystości. Rzecz jasna muzycy byli gotowi do koncertu na zewnątrz, każdy jednak zrozumiałby jego brak i brak przemówień i całego tego anturażu przeniesionego do sali. Miejmy nadzieje, że planowany na godz. 20.00 koncert na Rynku dojdzie do skutku.


Fot. UM Gniezno i J. Mikołajczyk

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.