http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Oświadczenie Michała Powałowskiego, zastępcy prezydenta Gniezna w sprawie strajku nauczycieli

Wyróżniony Oświadczenie Michała Powałowskiego, zastępcy prezydenta Gniezna w sprawie strajku nauczycieli

Do chwili obecnej wszystko wskazuje na to, że zapowiadany w całym kraju strajk nauczycieli dojdzie do skutku. W przypadku gnieźnieńskich szkół i przedszkoli dotyczy on prawie wszystkich placówek.


Biorąc pod uwagę napływające z Warszawy informacje, dziś nie wiemy, jak długo potrwać może cała akcja protestacyjna. Dlatego proszę rodziców czy prawnych opiekunów dzieci, by jeżeli to tylko możliwe, zatrzymali uczniów i przedszkolaków w domach.

Z informacji, jakie przekazali nam dyrektorzy poszczególnych placówek, ze względu na strajk niemożliwe będzie przeprowadzenie normalnych zajęć lekcyjnych. Nie będzie stosownej obsady.

Jeżeli dzieci pojawią się w szkołach czy przedszkolach, kwestia organizacji opieki dla nich będzie należała do dyrektorów placówek.

W chwili obecnej trwają rozmowy z przedstawicielami innych jednostek miejskich o możliwości wsparcia szkół i przedszkoli, przynajmniej jeżeli chodzi o zapewnienie opieki uczniom i przedszkolakom, którzy pojawią się 8 kwietnia i w następnych dniach strajku w szkołach i przedszkolach.

Raz jeszcze chcę podkreślić, że nie mówię o przeprowadzeniu normalnych zajęć, a jedynie zagwarantowaniu opieki tym, którzy pojawią się w szkołach i przedszkolach. Nie ukrywam jednak, że biorąc pod uwagę deklarację gotowości przystąpienia przez nauczycieli do strajku, nawet zapewnienie opieki dla tych dzieci jest problematyczne.

Kolejne już spotkanie w tej sprawie z dyrektorami szkół i przedszkoli planowane jest na najbliższy czwartek – 4 kwietnia.

Ponownie proszę więc rodziców czy prawnych opiekunów dzieci, by jeżeli to tylko możliwe, zatrzymali uczniów i przedszkolaków w domach.

Pragnę poinformować również, że w chwili obecnej nie podjęto żadnych decyzji dotyczących rekompensaty wynagrodzeń dla strajkujących za utratę zarobków, niemniej szukamy rozwiązań, które mają złagodzić straty finansowe strajkujących nauczycieli, pracowników administracji i obsługi.

Zapewniam także, że w przypadku odwołania akcji protestacyjnej w każdej chwili będzie istniała możliwość przystąpienia do realizacji normalnych zajęć.

2 komentarzy

  • Głos
    Głos środa, 10, kwiecień 2019 12:14 Link do komentarza Raportuj

    Raczej powinieneś pozwać MEN. MIATO ROBI CO MOŻE. A najlepiej pozwij Zalewską. Bo nie każdy potrafi tak koncertowo spieprzyc sprawę. A co do wynagrodzeń to bądź pewien że każdy strajkujący nauczyciel liczy się z przepadkiem wynagrodzenia.

  • mecenas Piotr
    mecenas Piotr poniedziałek, 08, kwiecień 2019 09:53 Link do komentarza Raportuj

    Jak ktoś strajkuje to musi się liczyć z tym, że nie otrzyma wynagrodzenia za czas strajku. Skoro miasto chce płacić za udział w strajku to, moim zdaniem, jest to protest polityczny. Jeśli szkoła mojego dziecka zamnkięta, to pozwę miasto.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.