http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

W małżeństwie jest ważna przyjaźń i tolerancja

Wyróżniony W małżeństwie jest ważna przyjaźń i tolerancja

Dziś swoje święto obchodziło 21 par z Gniezna, którym przypada w tym roku jubileusz małżeństwa. Z tej okazji otrzymali oni listy gratulacyjne oraz odznaczenia od prezydenta Andrzeja Dudy, a także życzenia od władz miejskich i kierownictwa Urzędu Stanu Cywilnego w Gnieźnie.


Niektórzy z nich przeżyli ze sobą 50 lat jako małżeństwo, kilkoro pozostałym od ślubu minęło dużo więcej - Maria i Marian Kaźmierscy oraz Zofia i Ludwig Wiśniewscy wspólnie doczekali 60-lecia pożycia małżeńskiego, Izabela i Jerzy Kiełkowscy świętowali 55. rocznicę, a pozostałe 19 par miało 50-lecie. Specjalna uroczystość dla nich zorganizowano w Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie przy kawie, słodkościach i krótkim programie artystycznym. – To dzięki państwa wytrwałości, albo powiem inaczej, dzięki waszej miłości jesteśmy dziś tutaj i będziemy obchodzić te piękne jubileusze – mówi Mariusz Kabaciński, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Gnieźnie, który powitał wszystkich.

Potem była chwila krótkich refleksji, które wypływały z piosenek prezentowanych na scenie. – Każdy związek przeżywa wzloty i upadki, że nie jest tylko bardzo dobrze i nie jest tylko bardzo źle, takie właśnie jest małżeństwo – zauważa Jarosław Grobelny, wiceprezydent Gniezna, który jubilatom złożył życzenia. – Ja państwu chciałbym przede wszystkim pogratulować, nie tylko miłości, ale także wzajemnego zrozumienia, wsparcia, przyjaźni, bo to myślę, że jest największa wartością dodaną i że ta miłość, ona dojrzewa i trwa, ale bez tego wzajemnego zrozumienia, bez przyjaźni, wsparcia ona byłaby niczym i trudno byłoby wytrzymać ze sobą tak długi okres czasu – uważa J. Grobelny.

Samych zainteresowanych pytaliśmy tradycyjnie o przepis na tak długie pożycie małżeńskie. – W małżeństwie jest różnie i wiadomo, że trzeba czasami sobie odpuścić niektóre rzeczy, zrozumieć nawzajem, a wszystko układa się samo – uważa Elżbieta Zaremba, która swojego męża poznała przypadkiem w Chodzieży, gdzie mieszkała. – Wzajemna tolerancja, to jest jakieś 70 proc. tak bym powiedział, a reszta to musi być wymiana poglądów i to nie może być taka masłowatość, bo musi z takim zębem ten czas upłynąć, choć ciche dni też bywają i to jest normalne – dopowiada Jan Zaremba, który pochodzi ze Skoków i jak sam przyznaje, to on pierwszy zapytał przyszłą małżonkę o adres. W czerwcu 1968 roku oboje stanęli na ślubnym kobiercu pochodzący ze Skoków, a rok później przeprowadzili się właśnie do Gniezna.

Wszystkim jubilatom w imieniu całej naszej redakcji również życzymy dużo zdrowia szczęśliwych wspólnych chwil i kolejnych okrągłych rocznic małżeńskich.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.