http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Muzyka, która daje ludziom trochę radości

Wyróżniony Muzyka, która daje ludziom trochę radości

Od dziś w Gnieźnie odbywa się Weekend Grajków Ulicznych „Po Drodze”, program którego wypełniają krótkie koncerty. Kilku wykonawców spotkaliśmy dziś krótko po południu w niektórych miejscach naszego miasta. Jak sami postrzegają swoją misję związaną z muzykowaniem?


Gdy życie uliczne urozmaicają dobiegające do nas dźwięki układające się powoli w muzykę, wtedy miasto dla przechodnia nie tylko staje się bardziej przyjazne, ale jest często powodem, że na jego twarzy pojawia się uśmiech, a w duchu ma więcej pogody. – Ta muzyka i w ogóle cała sztuka uliczna daje ludziom dużo radości, dużo oddechu i chwilę odpoczynku. I chociaż chwilkę ktoś posłucha, a wtedy często zapomina o swoich kłopotach, o swoich trudach, czyli zyskują coś dzięki tej muzyce – mówi Leszek Sypniewski, wokalista i akordeonista z Konina, którego spotkaliśmy dziś chwilę przed południem w Parku im. Tadeusza Kościuszki. – Są tacy, którzy zatrzymują się przy tej mojej muzyce na nieco dłużej. To jest szuka, która ma za zadanie wyzwalać na ludzkich twarzach uśmiech, zadowolenia, a nawet zachwyt. Mój repertuar jest różny, to zależy oczywiście od sytuacji, bo zdarza się też, że gram takie typowe standardy, taka wystrzałowa, czyli słoneczna i wtedy sięgam najchętniej po blues plażowy oraz śpiewam o udach roztańczonych, a jak pogoda pochmurna i deszczowa, to gram piosenki nieco smutniejsze – zauważa L. Sypniewski, który na ulicy muzykuje od 24 lat.

Niekiedy uda się nawet rozwiązać znacznie poważniejszy problem człowieka. – Ludzie są bardzo zabiegani, mają pracę i jest jeszcze rodzina, bo żyjemy w takich czasach, gdzie trzeba zadbać o swoje dobra materialne, a zapominamy o tym, co jest jednak najważniejsze dla nas w życiu – twierdzi Janusz „Cybull” Skwira, autor tekstów piosenek, wokalista i gitarzysta. – Ludzie zapominają o swoim dobrym samopoczuciu, bo to nie pieniądze, a dobre samopoczucie i dobre zdrowie są dla nas najważniejsze – przekonuje.

– Ja piszę swoje teksty, w których opisuję różne sytuacje i to jest wynik moich obserwacji z 26 lat siedzenia na ulicach i grania, bo tam widzę, jacy ludzie są i jakie mają problemy. W swoich utworach zmierzam do tego, żeby człowiek nie tylko się zatrzymał, ale chcę jeszcze go skłonić do jakiejś refleksji nad swoim życiem. Ludzie często przystają na ulicy i widzisz po ich twarzach, że mają jakieś problemy. Kiedyś przyszła dziewczyna, jak grałem w Łodzi i się okazało, że ją chłopak rzucił. Ja jej powiedziałem: „słuchaj, jest tyle rzeczy fajnych dookoła, a skoro on cię rzucił, to nie był ciebie wart najzwyczajniej, przestań” i zagrałem jej moją piosenkę pt. „Nadzieja”, którą napisałem też kiedyś, gdy miałem podobną sytuację. Ona potem przyszła do mnie za dwa dni i mówi: „kurczę, ja sobie to przemyślałam, ten twój tekst był tak dogłębny i stwierdziłam, że masz rację, a dla mnie to jest radość wielka w moim życiu, że to ja komuś pomogłem, bo miałem kiedyś kolegę w młodości i jego rzuciła dziewczyna, a on się przez to powiesił  – opowiada J. Skwira.

Dziś wieczorem na Rynku duży koncert pt. Borówka Showcase”, w którym wystąpią: Zagi, Chris Ellys, Sun+Dead, Henry David’s Gun, którzy rozgrzewali się dziś także podczas ulicznych występów.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.