http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpghttp://informacjelokalne.pl/images/banners/nbaner01.jpg

Co tam słychać w Latarni na Wenei?

Wyróżniony Co tam słychać w Latarni na Wenei?

Projekt zakłada aktywizację w czasie wakacji tutejszej społeczności, ale może dołączać do niego każdy chętny. W niecały tydzień po starcie „Latarni na Wenei”, w środowe popołudnie zorganizowano pierwsze spotkanie warsztatowe dla dzieci. To jednak nie wszystko, bo kolejne działania w nowym miejscu są już zaplanowane, a koncepcja następnych już się tworzy i materializuje.


Zaproszono najmłodszych do działania zatytułowanego „Autoportrety z gazety”, w którym przedstawiono im możliwości tzw. tworzenia alternatywnego względem współczesnych form artystycznych. – Ideą naszych warsztatów jest recykling i te warsztaty, które dzisiaj prowadzę są skupiane na odzyskiwaniu tych materiałów, które najczęściej są przez człowieka wyrzucane. Dzisiejszym takim hasłem przewodnim są gazety i papier, a inspiracją dla nas będzie sztuka. Zajmiemy się takim tematem, jak portret i autoportret – mówi Marta Karalus-Kuszczak z Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, która poprowadziła zajęcia warsztatowe w Latarni na Wenei.

– Gdy zaczęłam prowadzić te zajęcia, to nie wszystkie dzieci wiedziały, co to jest portret i autoportret, np. padały odpowiedzi, że autoportret, to jest portret z autem, więc powoli musieliśmy do tego dochodzić, o co tutaj chodzi. Na początku była rozmowa i kilka takich ćwiczeń na rozruszanie i na obserwowanie siebie nawzajem. Wreszcie skupiamy się tutaj na portrecie twarzy ludzkiej – tłumaczy M. Karalus-Kuszczak. – Na koniec zaproszę najmłodszych, żeby wykonali z kolorowej bibuły i pociętych gazet, taki własny dziwny portret. On ma być taki bardzo fakturowy i mięsisty, a jak to nam pójdzie i co z tego wyjdzie, to dopiero zobaczymy, bo to nie jest takie proste, ale zmierzymy się dziś z ta materią – dodaje edukatorka.

Kolejne działania w nowym miejscu są już zaplanowane, a koncepcja następnych już się tworzy i materializuje. – W sobotę od godz. 12.00 zapraszamy całe rodziny na spotkanie z ekipą o nazwie „Dobrze się Bawię”. To są animatorzy, którzy zrobią tu taką dużą imprezę, ona potrwa ok. trzy godziny i będą różne animacje z matą i tunelami, bańki mydlane, malowanie twarzy i brokatowe tatuaże. Tego samego dnia zapraszamy na koncert Bartka Chmielewskiego, który się rozpocznie o godz. 20.00 i on przyjeżdża do nas po sąsiedzku z Witkowa, gra sobie na gitarze i śpiewa piosenki z pogranicza Indie-rocka i folku – zapowiada Alex Freiheit ze Stowarzyszenia Ośla Ławka, które koordynuje program artystyczny w „Latarni na Wenei” finansowany z grantów pochodzących z Funduszu Pracowniczego firmy Velux w Gnieźnie.

– Latarnia na Wenei cieszy się dużym zainteresowaniem, ale wciąż nam bardzo zależy, żeby wieść o tym miejscu rozeszła się dosłownie po całym mieście i żeby wszyscy wiedzieli, że jesteśmy tu codziennie, oprócz poniedziałków i wtorków, od tej godz. 16.00 do 22.00 mniej więcej. Zaglądają do nas spacerowicze, którzy przypadkiem tutaj przechodzą i pytają, co się tutaj będzie działo. Dużo osób też pisze do nas, żeby coś tutaj poprowadzić, a więc wychodzą ze swoimi propozycjami. Dzisiaj napisała do nas pani, która chce robić pokaz szydełkowania i są inne tego typu pomysły. Ktoś chce u nas mówić o prawach zwierząt, to jest Fundacja VIVA, która działa na rzecz zwierząt. Dla samych zwierząt będziemy mieli tresera i psiego behawiorystę i można będzie nas odwiedzić ze swoim czworonogiem. Sytuacja jest rozwojowa i ta oferta powoli będzie stawała się  coraz bardziej różnorodną, bo ma być dla każdego i dla dzieci, i dla dorosłych, ku temu zmierzamy – podsumowuje A. Freiheit.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.