http://informacjelokalne.pl/images/banners/skwp_baner.jpg

Wystawa retrospektywna w MOK-u

Wyróżniony Wystawa retrospektywna w MOK-u

Za nami wernisaż wystawy, będącej podsumowaniem powoli kończącego się sezonu kulturalnego w Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie. Otwarta dziś ekspozycja jest efektem całorocznej pracy artystycznej ok. 100 członków sześciu warsztatów, które działają w jego ramach. Niektóre dzieła są tak świeże, że dostarczono je dopiero na pięć minut przed otwarciem uroczystości, a jeden obraz nie był nawet do końca wyschnięty, bo tak właśnie pracują artyści, jak mówią organizatorzy.


Dziś każda grupa pozowała na czerwonym dywanie do wspólnej fotografii i każdy uczestnik dostał kwiatek oraz przypinkę z hasłem MOK-u na 65. sezon kulturalny, który ruszy zaraz po przerwie wakacyjnej, czyli: „Z kulturą mi do twarzy”. – To już tradycja, że na koniec sezonu robimy wystawę największą w całym sezonie, a do tego jest to chyba wystawa najbarwniejsza i najbardziej różnorodna w prace, bo wśród jej twórców jest blisko 100 osób, które pracowały w tych sześciu warsztatach i które współtworzą naszą społeczność i ten ośrodek – mówi Iwona Wiśniewska, szefowa Dużej Galerii w Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie.

– Widzimy tutaj prace z haftu, witrażu, malarstwa i kraftmanii. Mamy przepiękne obrazy haftowane przy pomocy haftu krzyżykowego i ten krzyżyk ma wielkość główki od szpilki, to jest więc praca dla ludzi niezwykle cierpliwych i z wielkim talentem, które jednej pracy poświęcili niejednokrotnie wiele tygodni i to imponuje – opowiada I. Wiśniewska, która zapraszam przy okazji nowych chętnych do współpracy. – Mamy również Twórczą Akademię Seniora, która przedstawia dzieła wyjątkowe, bo udzielają się w różnych technikach i widzimy tutaj butelki malowane, świeczniki, trochę witrażu i trochę dzieł hafciarskich – dodaje.

Ekspozycję można oglądać w Dużej Galerii ośrodka do 17 czerwca. Niektórym praca warsztatowa w MOK-u się nie znudziła pomimo upływu wielu lat spędzonych przy rękodziele. – Chcę być tak długo, jak zdrowie pozwoli. Tu jest miła atmosfera i zawsze człowiek się czegoś nowego może nauczyć, to jest bardzo przyjemne i jest jakaś odskocznia poza obowiązkami domowymi. W naszej pracowni haftujemy różne obrazy, ja obecnie obrazów nie haftuję, bo wzrok już nie taki, ale serwetki jeszcze wyhaftuję, można wykonać kołnierzyki albo różne poduszki i cokolwiek – twierdzi Zdzisława Cieślińska, od 34 lat uczestnicząca w pracowni hafciarstwa.

Na koniec zostały wręczone dwa Medale Koronacyjne, które przyznano za długoletnią pracę na rzecz kultury w Pierwszej Stolicy Polski. Te wyróżnienia z rąk prezydenta Tomasza Budasza otrzymali: Agnieszka Żółtowska, instruktor sekcji wokalnych i Jakub Łagódka, instruktor klubu modelarskiego. Potem na wszystkich czekał jeszcze tort dedykowany artystom mokowskim, który stanowił dodatkowe podziękowanie dla wszystkich za ich pracę i zaangażowanie, w wyniku czego właśnie powstała uroczyście dziś otwarta wystawa.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.